<<================== 20 Marca ===================>>
Ciekawe.. Poprzedni dzień spałem do późna, dzisiaj jakieś 2,5h. Przed snem próbowałem transu ale nie zaszedłem nawet do pogłębiania go bo jakoś trwałem w tym samym miejscu, ale nie miało to dużego wpływu bo sen w drugiej fazie, chyba.
"YAY! Znowu lot!"
(Brak pomysłu na bardziej kreatywny tytuł)
Początku nie za dobrze pamiętam. Sceneria snu układem przypominała skrzyżowanie przed stacją PKP na którą to codziennie przyjeżdżam. Miasto było jednak dość zrujnowane i.. szare.
No i znowu lot. Nie wiem o co chodziło ale najpierw leciałem chyba sobą, a później Cosmiciem (heh

), i jakby.. Incestus uczył lotu.. Coś w tym stylu

Zawsze przelatywaliśmy prosto i w lewo i w ścianę, heh.
Byłem Cosmiciem i myślenie przypominało sen o LD ale nie pamiętam jakichś konkretnych myśli że to sen. Poleciałem z powrotem i sen stał się niestabilny i utracił jakość. Postanowiłem nie walczyć, ale jednak walczyłem bo skupiłem się na podłożu, w celu stabilizacji.
I wielkie "WOW", poczułem się "tu i teraz" a sen odzyskał dobrą jakość.
Tutaj pytanie. Do LD potrzebna jest wiedza że się śni+uważność, tak? Więc jeśli miałbym wiedzę że śnie, albo był by to sen o LD, albo zauważyłbym jakąś nielogiczność (ale z tym różnie) to czy nie uświadomiłbym się?
No ale zapewne blisko było do LD. Jednak po chwili akcja snu się zmieniła i nie byłem już Cosmic'iem

W tym momencie oglądałem akcję w której
mały Gohan (na "normalu") z Dragon Ball'a chodził po mieście. Po czasie zorientowałem się że oglądam kogoś innego. Gohan (ale tym razem w ssj) niszczył przechodniów w stylu podobnym do tego z
Prototype.
Np. Chodnik się wybijał i przebijał człowieka. Ale nie było to aż takie dramatyczne i krwawe.
Gdy zorientowałem się że to nie ta sama postać wysunął mi się pasek przewijania i cofnąłem "film".
I znowu zmiana akcji. Nad miastem pojawił się statek kosmiczny i pojawił się również
Goku. Po bokach statku rozpostarły się fale energii, jak kamehameha. Goku i Gohan chcieli wlecieć do statku, lecąc między falami. Pierwszy Goku. Przy końcu zahaczył o fale przez co miał później jakieś małe komplikacje, chyba inny głos mimo że głos był normalny.
Później gohan. Przy locie dodał sobie prędkości kulkami i wleciał szybciej i sprawniej. Powiedział że ćwiczył wcześniej.
Tu pobudka przez budzik. Przycisk drzemka (10 min) i powrót do snu. Ułożyłem się wygodnie i po czasie zacząłem czuć hipnagogi kinestetyczne. Wydawało się że łóżko chce mnie zgnieść ale wiedziałem w jakim jestem stanie i oddałem się relaksowi. Uniosłem się do góry. Jednak chciałem kontynuować sen, bo sen z wątkiem DB jest dla mnie bardzo ciekawy. Nie wiem sam czy to kwestia niedoboru świadomości czy świadoma decyzja.
Powtarzałem że chcę powrócić do snu i po chwili wszedłem w stan przypominający bardziej półsen. Scenerią był statek. Głos w tle powiedział w jęz polskim czy angielskim (nie jestem pewien) "w poprzednim odcinku". Pomyślałem że dobrze będzie sobie przypomnieć lepiej poprzedni sen i czekałem, spodziewając się dobrego przypomnienia. Usłyszałem tylko zdanie nielogicznego zbitka słów zakończone słowem "do", przypadek? Nie sądzę
Tutaj kolejne pytanie. Skoro byłem świadomy to czy zdania nie powinny być bardziej logiczne niż w śnie nieświadomym?
Powrót do akcji. Gohan był u fryzjera,nadal wewnątrz statku, bo tak miało być. I pobudka. Wraz z budzikiem nie czułem "wyłączenia obrazu" a wyciszenia tych spontanicznych myśli. Taki półsen.
<<==============================================>>