Fallen Dreams
No w zasadzie nie wiem, jak faktycznie wygląda wykres drzemki, może nie jest to tak regularne jak by wynikało z podejrzeń. Sam też nie praktykuję drzemek, więc niestety to nie mój temat :)\

Gdyby twoja uważność nie wzrastała w nowych miejscach, to nie byłbyś w stanie w ogóle funkcjonować w świecie. Nigdy nie wiedział byś gdzie jesteś, jak gdzieś dojść, gdzie są sklepy, jak wrócić do domu, musiałbyś polegać w 100%tach na przewodnikach, zero samodzielności. Uważność zawsze rośnie, kiedy trzeba się czegoś uczyć. Nowe miejsce jest tylko jednym z przykładów, ale w celu przybliżenia komuś uważności, można też mu powiedzieć, żeby wyobraził sobie, że wszystko jest dla niego nowe i uczy się to wykonywać po raz pierwszy w życiu. To oczywiste, że stajesz się uważniejszy w nowych miejscach, tylko tego nie widzisz.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
<<================== 19 Marca ===================>>

Nie poszedłem do sql, więc mogłem trochę więcej pospać. Od 7 h snu, sny stały się bardziej realistyczne niż ostatnio, i co najważniejsze, działał w nich zmysł dotyku. Ostatni raz kiedy działał mi zmysł dotyku to czas po krótkiej praktyce ADA z nastawieniem na zmysł dotyku, bardzo dawno.

"Lot w końcu na legalu"

W krajobrazie pierwszego snu przeważały lasy. Udałem się do lasu, spytać znajomych z klasy o jakieś zadanie ale dowiedziałem się że się spóźniłem. Chciałem tylko kartkę, którą mieli wypełnić.
Później byłem w pociągu, nie przypominającym pociągu, był za krótki i zbyt "otwarty". Widziałem się z ciocią. Mówiła o kupnie biletu. W tym uniwersum trzeba było kupować od razu 2 bilety, a ja kupiłem rzekomo tylko na koniec podróży. Powiedziała że jakoś sobie poradzę. Wyskoczyłem z pociągu.

Tutaj chyba skończyłem 18 lat i wraz z tym otworzyły się dla mnie wspaniałe możliwości.. lot! Mogłem latać. Leciałem do domu, chyba się pochwalić, ktoś mi towarzyszył. Leciałem przez zielone góry, a raczej wyżyny. Wspominaliśmy o kimś kto leciał przez te góry w stylu lot-spadek-lot, jako że co chwilę spadał. I niebawem leciałem jak on, tj. co chwilę spadałem. Przy spadku prędkość była dość duża i myślałem że upadek będzie bolał ale zawsze był zamortyzowany.

Gdy wleciałem na swoje podwórko to wbiłem się w ścianę domu ale też gładko. Przed domem siedzieli moi rodzice i chwaliłem im się że mogę latać. Niestety nie odpowiedzieli aprobatą.
Tata zakazał latać wokół budynków bo to ingerowało w ich pole energetyczne. I od tego momentu gdzie leciałem, rozprzestrzeniały się jasnoniebieskie pola energetyczne, głównie na ogrodzeniu.
______________________________________________________________

W kolejnym śnie dostałem telefon od kolegi, który miał odwiedzić mnie i siostrę że nie przyjdzie. Byliśmy zdeterminowani na tyle że postanowiliśmy do niego pójść. Szliśmy przez lasy, tutaj albo coś nas goniło, albo było niepokojącego. W końcu dotarliśmy do jego domu. Staliśmy przed bramą.
Nie pamiętam o co się rozchodziło, coś w związku z zębami, może o jakiegoś dentystę chodziło.
Miałem z zębie dziurę. Badając ją językiem czułem znany ból i dokładnie czułem ząb. Po obudzeniu ucieszyłem się że to był tylko sen..
Ale jeszcze jakiś rok temu miałem dziurę w zębie. Sen zapewne odwoływał do tych wydarzeń.

W innym śnie biegaliśmy po lesie i graliśmy w dote. Moja drużyna trochę lamiła, ostatecznie przegraliśmy :P
<<==============================================>>
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
<<================== 20 Marca ===================>>

Ciekawe.. Poprzedni dzień spałem do późna, dzisiaj jakieś 2,5h. Przed snem próbowałem transu ale nie zaszedłem nawet do pogłębiania go bo jakoś trwałem w tym samym miejscu, ale nie miało to dużego wpływu bo sen w drugiej fazie, chyba.

"YAY! Znowu lot!"
(Brak pomysłu na bardziej kreatywny tytuł)

Początku nie za dobrze pamiętam. Sceneria snu układem przypominała skrzyżowanie przed stacją PKP na którą to codziennie przyjeżdżam. Miasto było jednak dość zrujnowane i.. szare.

No i znowu lot. Nie wiem o co chodziło ale najpierw leciałem chyba sobą, a później Cosmiciem (heh :P), i jakby.. Incestus uczył lotu.. Coś w tym stylu :P Zawsze przelatywaliśmy prosto i w lewo i w ścianę, heh.

Byłem Cosmiciem i myślenie przypominało sen o LD ale nie pamiętam jakichś konkretnych myśli że to sen. Poleciałem z powrotem i sen stał się niestabilny i utracił jakość. Postanowiłem nie walczyć, ale jednak walczyłem bo skupiłem się na podłożu, w celu stabilizacji.

I wielkie "WOW", poczułem się "tu i teraz" a sen odzyskał dobrą jakość.
Tutaj pytanie. Do LD potrzebna jest wiedza że się śni+uważność, tak? Więc jeśli miałbym wiedzę że śnie, albo był by to sen o LD, albo zauważyłbym jakąś nielogiczność (ale z tym różnie) to czy nie uświadomiłbym się?

No ale zapewne blisko było do LD. Jednak po chwili akcja snu się zmieniła i nie byłem już Cosmic'iem :P W tym momencie oglądałem akcję w której mały Gohan (na "normalu") z Dragon Ball'a chodził po mieście. Po czasie zorientowałem się że oglądam kogoś innego. Gohan (ale tym razem w ssj) niszczył przechodniów w stylu podobnym do tego z Prototype.
Np. Chodnik się wybijał i przebijał człowieka. Ale nie było to aż takie dramatyczne i krwawe.
Gdy zorientowałem się że to nie ta sama postać wysunął mi się pasek przewijania i cofnąłem "film".

I znowu zmiana akcji. Nad miastem pojawił się statek kosmiczny i pojawił się również Goku. Po bokach statku rozpostarły się fale energii, jak kamehameha. Goku i Gohan chcieli wlecieć do statku, lecąc między falami. Pierwszy Goku. Przy końcu zahaczył o fale przez co miał później jakieś małe komplikacje, chyba inny głos mimo że głos był normalny.
Później gohan. Przy locie dodał sobie prędkości kulkami i wleciał szybciej i sprawniej. Powiedział że ćwiczył wcześniej.

Tu pobudka przez budzik. Przycisk drzemka (10 min) i powrót do snu. Ułożyłem się wygodnie i po czasie zacząłem czuć hipnagogi kinestetyczne. Wydawało się że łóżko chce mnie zgnieść ale wiedziałem w jakim jestem stanie i oddałem się relaksowi. Uniosłem się do góry. Jednak chciałem kontynuować sen, bo sen z wątkiem DB jest dla mnie bardzo ciekawy. Nie wiem sam czy to kwestia niedoboru świadomości czy świadoma decyzja.

Powtarzałem że chcę powrócić do snu i po chwili wszedłem w stan przypominający bardziej półsen. Scenerią był statek. Głos w tle powiedział w jęz polskim czy angielskim (nie jestem pewien) "w poprzednim odcinku". Pomyślałem że dobrze będzie sobie przypomnieć lepiej poprzedni sen i czekałem, spodziewając się dobrego przypomnienia. Usłyszałem tylko zdanie nielogicznego zbitka słów zakończone słowem "do", przypadek? Nie sądzę :P Tutaj kolejne pytanie. Skoro byłem świadomy to czy zdania nie powinny być bardziej logiczne niż w śnie nieświadomym?
Powrót do akcji. Gohan był u fryzjera,nadal wewnątrz statku, bo tak miało być. I pobudka. Wraz z budzikiem nie czułem "wyłączenia obrazu" a wyciszenia tych spontanicznych myśli. Taki półsen.
<<==============================================>>
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Nie do końca kumam pierwsze pytanie :) Niby byłeś " tu i teraz " i wcześniej był chyba sen kontroli, mimo to podejrzewam, że nie było tam ani orientacji w własnym stanie ( czyli we śnie ) ani nawet we własnej osobie.

Usłyszane zdania o niczym nie świadczą, za to w pełnej świadomośći powinieneś umieć ocenić, czy zdanie było logiczne, składne itp. Każda różnica zdań między czasem śnienia a pobudką świadczy o różnicy poziomów świadomośći.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
No prawidłowej orientacji nie było ale tylko jej mi chyba brakowało.
Nie rozumiem ostatniego zdania.
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Chodzi mi o to, że cokolwiek z okresu śnienia wydaje się dziwne po przebudzeniu, oznacza że po obudzeniu nastąpiło wzrost świadomości, czyli w okresie snu nie była ona jasna. Ot banalny wniosek :)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
A to wiem. Nielogiczność tego zbitka słów odkryłem w czasie jego słyszenia. Co prawda, i tak go nie zapamiętałem.. Tylko te ostatnie słowo "do". Więc mogło mieć.. na szczęście krowa :P
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
<<================== 23 Marca ===================>>

Kilka snów o LD. Spałem długo więc pewnie po części z płytkości.

W pierwszym po usłyszeniu że nadjeżdża mój pociąg "uświadomiłem" się i zacząłem lot. Chciałem polecieć na stację żeby zdążyć na pociąg. Miejsce przypominało moje stare miasto z wieloma konfabulacjami. Minąłem jakiś kościół, możliwe że pochodzący z mojej miejscowości. Szukałem torów i nie mogłem ich znaleźć. Obudziłem się i zrozumiałem że szukałem torów z mojego miasta, w starym mieście, co nie miało sensu.

Późniejszy sen był wypełniony wątkami o LD, a konkretnie chodziło o to że uświadomiłem sobie że w LD mogę stać się niewidzialny i zachować częściową materialność co nosiło duże korzyści.

W ostatnim śnie byłem ze kilkoma znajomymi przed jedną z klatek w starym mieście i po "uświadomieniu" wyleciałem "na supermana". Wzorując się na tym filmiku wyrzucałem ręce przed siebie żeby dostać boosta ale nie odnosiłem efektów. Obleciałem blok wracając na ziemię w stylu z filmiku a projekcje były niewzruszone. Zrobiłem TR z rękoma (pomieszało mi się,że trzeba odwracać wzrok) ale były normalne i wyraźne (co dziwne bo sen po wielu godzinach), jedynie palce nieznacznie zmieniały położenie a później same się ruszały.
<<==============================================>>
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
<<================== 24 Marca ===================>>

Znowu nie czuje tego "im dalej w sen tym lepiej pamiętamy sny". Miałem spać jakieś 2h ale zaspałem bo telefon zawiódł X|

"Easy frags"

Sen z pewnością z pierwszej fazy.
Byłem w jakimś FPS multiplayer. Biegaliśmy po lesie, gdzie nie gdzie jakieś obory. Ktoś mi mówił żebym nie walczył tylko skrył się albo udawał nieżywego, to może pożyje. Tak też zrobiłem i położyłem się na żółtej trawie.

BUM! Wyłączyli zasilanie a ja siedziałem przed komputerem. Totalna ciemność i całe szczęście że po chwili wrócił prąd bo kto wie co by się stało ;_;
Telewizor się włączył ogłuszając mnie tępym piskiem. Pisk skończył się ale z telewizora zaczęła dobiegać bardzo głośna mowa. Jak najszybciej chciałem wyłączyć telewizor bo była noc i nie chciałem nikogo zbudzić.
Wyłączyłem telewizor i pomyślałem że w sumie teraz mogę wrócić do spania bo jestem dość senny. Zasnąłem momentalnie.

I wróciłem do gry. Tym razem postanowiłem olać te rady i wziąłem miniguna, zbierając z łatwością fragi. Dalej zkampił się snajper. Pobiegłem za oborę (skacząc po drzwiach od obory) próbując go zaskoczyć ale obudziłem się.

Następna faza.
Śniłem jakieś dyrdymały o oobe. Wyczytałem gdzieś że w oobe wychodzimy z ciała w fazie rezonansu kwantowego, kiedy nie ma paraliżu i pomyślałem że oobenauci głupio zmniejszają sobie liczbę udanych prób przez swoją wiarę. X) A później znosiłem z innymi meble koledze. Znowu w Bełchatowie.
Pamiętałbym ten sen lepiej jakbym po obudzeniu nie kminił pół godziny czy próbować jeszcze zajść do szkoły..

Kilka godzin później.
Pomieszana lekcja pseudo angielskiego z pseudo matematyką. Mieliśmy całkiem nowy temat, a ja większość lekcji nie słuchałem (na matematyce zawsze słucham) i gdy przyszło do ćwiczeń to nie wiedziałem o co chodzi i kompletnie nie ogarniałem. Ćwiczenia były dziwne. Chodziło mnie więcej o wyznaczaniu ruchów żeby coś przesunąć.
Przy jednym ćwiczeniu stał kolega z podstawówki. Innym też nie za dobrze szło ale był progress przy próbach.

W międzyczasie kierowała się do mnie pani a mój zeszyt nie przypominał przedmiotowego, toteż się zmartwiłem. W książce przedmiotowej (pomieszany ang. z matematyką) było trochę kolorowej mangi dragonball'a, po angielsku. Pani na szczęście nie przyczepiła się do zeszytu i skierowała uwagę na mangę. Przetłumaczyła słowo "instead" na "następny" na co klasa a później ja powiedziała że to znaczy "zamiast".

Historyjka miała przedstawiać pierwsze epizody dragonball'a. Bulma i ktoś jeszcze znaleźli małego goku pośrodku morza i Buma oznajmiła że zostanie jego opiekunką.. a później ich coś napadło.
<<==============================================>>
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
<<================== 25 Marca ===================>>

Dopiero po 3h drzemki zapamiętałem jakiś sen, wcześniej były to tylko jakieś majaki myślowe, chyba przy zasypianiu.

"Wikia na przedstawienie"

Sen z 10 minutowej drzemki po 3h snu.


Byłem w szkole, nieprzypominającej szkoły, było tu nawet coś przypominające mój pokój. Możliwe że po części korytarze czerpały z mojej szkoły w Bełchatowie.

Istniała lucid wiki, dopiero co zaczęta i uboga. (ten moment mam w pamięci ale nie jestem pewien czy wystąpił... ale chyba tak) Dodawałem pytania do quizu. Były to pytania chyba o statkach podwodnych, na razie bez odpowiedzi bo ich nie znałem.

Byłem przed halą z kolegą, kiedy dowiedzieliśmy się że nie ma dzisiaj dwóch mat. Myśleliśmy żeby sobie pójść, natrafiliśmy na dyrektora (który był podobny do mojego dyrektora z Bełchatowa) a ten ochrzanił kolegę że nie potrafi się zachować przy dyrektorze i odesłał go. Zaraz ochrzanił też mnie, że powinienem stać bokiem i ręce mieć za sobą. A później spytał jak idzie wikia. Powiedziałem że się powoli robi. Dyrektor powiedział że to musi być gotowe na dzisiaj.

Poszedłem do kolegi z klasy, mieliśmy laptop. Otwarliśmy wikię. Pokazaliśmy pytania. W kółku było parę pytań ozdobionych tłem. Min. "Co da wymiana" (tutaj kilka nazw silników) i co spowoduje jakiś skok. Dyrektor spojrzał i powiedział żebyśmy brali się do pracy. Zostawiłem kolegę na pastwę poszukiwań i udałem się do pokoju.

Na biurku leżało parę zdjęć, jedno kojarzę chyba z facebooka. Otworzyłem wikię i spojrzałem na jej stan. Wziąłem nożyczki, które to rozdzieliły się na 2 części i wróciłem.

Po drodze spotkałem 2 wesołe koleżanki, wysłane przez kolegę żeby dowiedzieć się co tak długo robię. Za plecami trzymałem 2 części nożyczek chcąc ich postraszyć.
- Czemu cię tak długo nie było?
-..... Tak

Zaśmiały się a ja się zdziwiłem że to jeszcze śmieszy.

Wróciłem do kolegi, kiedy ten coś rozkręcał. Na pytanie gdzie tak długo byłem powiedziałem że poszedłem się umyć i sprawdzić wikię.
<<==============================================>>
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  dreams.tar.bz2 cosmic. 31 11,652 01-08-2025, 16:51
Ostatni post: Slavia
  夢 Skipper's dreams 夢 Skipper 69 77,640 22-06-2024, 10:11
Ostatni post: Skipper
  Magic dreams notepad. AstroHunter 50 10,739 01-06-2022, 01:09
Ostatni post: AstroHunter
  My Dreams waldek5 5 3,692 13-06-2018, 14:38
Ostatni post: waldek5
  Vyper's dreams RedVyper91 8 3,934 28-04-2018, 23:16
Ostatni post: RedVyper91

Skocz do:

UA-88656808-1