Dziennik snów Onejromanty
Dziś zapamiętałem cztery sny z czego dwa były mocnymi koszmarami. W obydwu byłem posądzany o popełnienie jakiegoś poważnego przestępstwa, było to oczywistym absurdem, ale oczywiście nikt mi nie wierzył. Po pierwszym obudziłem się cały napięty i zastanawiałem się jak to jest czy napięcia w ciele czuję dlatego, że miałem taki koszmar czy też miałem koszmar z powodu napięć w ciele :-)

W drugim śnie było podobnie jak w pierwszym tylko sceneria była inna, ale tak samo byłem oskarżany o popełnienie jakiegoś poważnego przestępstwa. W tym śnie występowała starsza siostra bohaterki pierwszego snu i ona wiedziała, że jestem niewinny bo była świadkiem tego co się działo. Było więc lepiej bo istniała przynajmniej jedna osoba, która wiedziała o mojej niewinności, ale niewiele to zmieniało. W tej wersji snu postanowiłem dowiedzieć się kto mnie wrabia więc poszedłem na miejsce rzekomego przestępstwa i tam jakiś dziadek ze sklerozą przekonywał mnie, że widział mój samochód na miejscu przestępstwa. Opisał samochód którego już nie mam od wielu lat więc pomyślałem jest dobrze. Dziadek aby mnie pogrążyć zagalopował się i powiedział, że widział też samochód proboszcza. Pomyślałem super jak jeszcze ze mną oskarża proboszcza to łatwo się oczyszczę z zarzutów tylko trzeba by sprowadzić policję aby spisała te absurdalne zeznania zanim wrogowie zdąża je zmienić na bardziej wiarygodne. Kiedy wracałem zobaczyłem płaczące dziecko więc pogłaskałem go po główce aby je pocieszyć a wówczas jakaś wściekła baba zaczęła krzyczeć, że jeszcze dodatkowo molestuję dzieci.

Obudziłem się znów i uświadomiłem sobie, że w przeszłości niejednokrotnie się zdarzało, że naoczni świadkowie kłamali w żywe oczy i bezczelnie przekręcali fakty i w takich sytuacjach praktycznie nie ma szans na udowodnienie swojej niewinności. Pozostałe sny były spokojniejsze :-)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Umysł już tak ma niestety, że lubi przekręcać rzeczywistość, naginać fakty do swoich potrzeb. To jego nieodłączna właściwość. Na szczęście czyściuteńka świadomość jest ponad to, jest wolna od tego typu sensacji, pozostaje bezstronnym świadkiem, któremu nic nie przeszkadza i do niczego się nie wtrąca.

(31-12-2018, 18:19 )Onejronauta napisał(a): zastanawiałem się jak to jest czy napięcia w ciele czuję dlatego, że miałem taki koszmar czy też miałem koszmar z powodu napięć w ciele :-)

To zdanie urzekło mnie szczególnie.
Przekaż mi 1% swojej uwagi ❤
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Śniło mi się, że byłem z przyjacielem w moim starym domku i próbowaliśmy sprawić by w piecu ogień buzował, ale nie szło nam to najlepiej bo widziałem tylko malutkie płomyczki. Pomyślałem, że spróbuję zbudować nowy piec jako iż miałem cegły szamotowe i zaprawę. Miałem wątpliwości czy potrafię to sensownie zrobić, ale spróbowałem i ku mojemu zaskoczeniu wyszedł mi piękny dobrze zaprojektowany piecyk. Przyglądając mu się z podziwem zastanawiałem się czy jakby co to da się go zabrać z tej starej chaty bo był naprawdę doby :-)
 
W kolejnym śnie byłem jakby w sanatorium koło parku. Mieszkałem w pokoju z dwoma facetami i dwoma kobietami. Postanowiliśmy się razem wybrać na jakąś imprezę. Wsiedliśmy do autobusu, który pojechał na południe, potem skręcił na zachód a w końcu na północ wjeżdżając do lasu gdzie rosły imponujące grzyby o średnicy kapelusza ponad metr. Widziałem je przez szybę autobusu i byłem pod wrażeniem. W końcu dojechaliśmy do jakiegoś miejsca gdzie był ni to zamek, ni zajazd, ale cokolwiek top nie było robiło wrażenie i było stare. Tam wysiedliśmy i ruszyliśmy dróżką na wschód. Droga była gliniana i bardzo stroma. W końcu stała się tak stroma, że prawie nie dało się iść więc drapaliśmy się by wejść na szczyt. Nie mogłem znaleźć uchwytu dla rąk bo ziemia się kruszyła zaś ci którzy byli już na szczycie wypełniali każdy centymetr platformy, która była na szczycie. Nie chcąc chwytać ich za nogi już miałem się poddać, ale nagle zauważyłem, że pode mną są drzwi. Oparłem na nich stopy i z łatwością dostałem się na szczyt – była tam jak się okazało spokojna miła kawiarenka :-)
 
Jestem przed domem jest zimno, widzę, że w garażu świeci się światło, ale jestem zmarznięty i nie chce mi się szukać klucza by je zgasić. Przechodzę na drugą stronę domu i widzę grupę robotników zastanawiam się co tam robią. Gdy podchodzę bliżej widzę, że remontują podjazd u sąsiada. Już mam odejść, ale zauważyłem, że w moim ogródku stoi samochód, jestem zdziwiony jak tam wjechał. Podszedłem tam i zobaczyłem, że zniszczona jest siatka i cały ogródek od frontu. Niżej po sennej zachodniej stronie zobaczyłem ciężkie pojazdy, które coś kopią w moim ogródku. Początkowo myślałem, ze to sąsiad zagalopował się ze swoim remontem, ale widząc ten ciężki sprzęt zacząłem mieć wątpliwości.
 
Wygląda na to, że wszystko idzie w dobrym kierunku i niepotrzebnie nadmiernie się staram bo i tak wejdę na szczyt, zbuduję piec i otworzę się na skarby :-)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dziennik snów - Howolf Howolf 38 1,557 Dzisiaj, 01:27
Ostatni post: Howolf
  Dziennik snów Dreamera Dreamer 26 1,801 08-02-2019, 23:28
Ostatni post: Dreamer
  Mapa Snu Onejromanty Onejronauta 34 2,514 05-02-2019, 11:34
Ostatni post: Onejronauta
  Dziennik snów Ariene Ariene 4 352 03-02-2019, 08:43
Ostatni post: Aspakan
  Dziennik snów Aylo Aylo 55 3,567 01-02-2019, 15:04
Ostatni post: Aylo

Skocz do:

UA-88656808-1