31-05-2019, 16:09
(31-05-2019, 16:06 )incestus napisał(a): Rozumiem, że doszedłeś do fazy, w której hipnagogi były już wyraźniejsze i miały nadaną fabułę. To bardzo blisko, ale to nie jest jeszcze moment na uświadomienie się. Trzeba pozostać skupionym na kotwicy i pozwolić snu się dalej budować. Częste wybudzenie na tym etapie jest spowodowane właśnie przedwczesnym uświadomieniem się, które odczuwa się jako ocknięcie. W prawidłowym WILD powinno się być uważnym i samoświadomym, ale NIE świadomym otoczenia. To ma być jak trans, jak półsen podczas wpatrywania się przez okno z pociągu. Dopiero na dalszym etapie kompletny sen ma doprowadzić do rozszerzenia naszego ograniczonego strumienia uwagi, co dopiero skutkuje odzyskaniem świadomej pamięci i orientacji czasoprzestrzennej.
To trzeba po prostu wyćwiczyć kolejnymi próbami. Czasem jak pole uwagi za wcześnie zaczyna się rozszerzać w półśnie ( co odczuwamy jako wrażenie niezauważania czegoś, przymus do nieznanej czynności ), wtedy najlepiej wyrobić sobie nawyk podążania uwagi za świeżymi elementami snu. W taki sposób bezpiecznie zamieniamy jedną kotwicę na drugą.
Jeżeli problem wypadania w tym momencie jest u ciebie notoryczny, to być może winna jest twoja kotwica. Ciemność jest jednostajna, a co najgorsze - nieobecna podczas pełnego snu. Jest to więc logiczne, że wypadasz z transu w takiej fazie WILD, w której ciemność zostaje zastąpiona przez senne zmysły. Polecam więc oddech
Ok, dziękuję za wszystkie rady, zastosuję się i będę próbować dalej, szczególnie, że mam coraz większą motywację przez stawianie kolejnych kroków.





