Cześć, zacznę od tego że LD praktykuję już ładne kilka lat, a wszystko zaczęło się bardzo szybko i bez większych problemów praktycznie już tej samej nocy, kiedy zacząłem pierwszy raz o tym czytać. Mogę powiedzieć że mój umysł jest na LD bardzo otwarty, nie potrzebowałem żadnych notatek snów itp, wystarczyło że interesowałem się nimi od zawsze, zawsze starałem się z nich jak najwięcej zapamiętać i próbowałem je interpretować, bo zawsze mnie bardzo ciekawiły no i bardzo pragnąłem świadomego śnienia.
Nie praktykuję zbytnio żadnych technik, po prostu kiedy śpię, przebudzę się na 1-3h i idę spać ponownie, LD pojawia się zawsze na początku, już podczas hipnagog. Świadomość nagle pojawia się sama, ja się cieszę że znowu doświadczę LD, skupiam się bardziej i wtedy w pełni wchodzę w sen, uczucie jakbym wchodził do własnej głowy. Często podczas snu czuję swoje ciało, czuję paraliż, zdarza się nawet że mam otwarte oczy i o tym wiem, ale nic nimi nie widzę, bo przed oczami mam obraz wyobraźni. Czasami próbuję poruszyć jakąś częścią ciała, albo coś krzyknąć, ale paraliż mi to uniemożliwia ;d
Ostatnimi czasy potrafię utrzymać LD bardzo długo, mam wrażenie że nawet z 30min+ trwa taki sen. Problem w tym, że "tło" mam zawsze narzucone z góry, mogę bawić się jedynie poszczególnymi elementami, a i z tym często mam problemy. Wczoraj np miałem taki motyw, że stałem na klatce, a za drzwiami ktoś czekał, zamknąłem oczy i pozbyłem się tej osoby, na jej miejsce chciałem wykreować nową, skupiałem się ile mogłem, niestety nie udało się. Za każdym razem kiedy otwierałem oczy, za drzwiami dalej nikogo nie było.
Kiedy próbuję bawić się z otoczeniem, sen mi ucieka, wtedy sobie daruję, zamykam oczy na chwilę żeby się mocniej skupić i utrzymać sen. Kiedy dochodzi do kontaktu z drugą osobą (wiecie o co mi chodzi

sen również zaczyna uciekać i nigdy nie mogę nic więcej zrobić, praktycznie zawsze staję w tym samym miejscu.
Kolejna sprawa jest taka, że mam pełną świadomość w LD, niestety po tylu latach jego jakość jest ciągle taka sama, brakuje mi HD oraz wiem, że zawsze dzieje się w nim wiele rzeczy, a po przebudzeniu niestety wielu nie pamiętam. Czasami nawet zapominam o tym, że miałem go danej nocy, potrafi mi się przypomnieć dopiero po kilku dniach.
Podsumowując - stoję ciągle w miejscu. Co powinienem zrobić, żeby zrobić krok naprzód?
EDIT# down
Ok dzięki wielkie za odp, będę starał się tak robić, niedługo znowu się odezwę