16-10-2021, 13:48
Witam.
Obudziłem się dzisiaj ok. godziny 8:20. Słowem wstępu jeszcze powiem, że często w weekend mam tak, że się rano przebudzę, potem zasypiam na 10-15 minut, mam wtedy jakiś sen i tak nawet kilka razy.
Lecz dzisiaj, gdy przebudziłem się, pomyślałem sobie, a co? Spróbujmy sobie zrobić WILDa. Potraktowałem to mega na luzie i tak bez większej powagi. Leżałem nieruchomo i dosłownie po może 2 minutach zaczęły pojawiać mi się hipnagogi przed oczami. Takie jasnożółte plamki. Nie było to światło od okna, bo żaluzje miałem zasłonięte. Po kolejnych może 3 minutach poczułem dziwne uczucie w kończynach moich rąk i nóg. Jakby tak zaczęły trochę drętwieć. Czułem się, jakbym miał już zaraz zasnąć. Skupiałem się trochę na oddechu. Potem na chwilkę jakbym utracił świadomość z jawą i zaraz po tym jakby się "ocknąłem". Dalej leżałem nie ruchomo i nie było żadnych zmian. Po chwili moi rodzice się obudzili, więc wtedy przerwałem to, bo pomyślałem, że nie ma sensu, bo wszyscy już wstają. Gdy się poruszyłem, to czułem się jakby taki, jakby mnie obudzono ze snu.
Czy to, co przedstawiłem, było spontaniczną próbą WILDa? Czy to "zdrętwienie" kończyn rąk i nóg mogło być wstępem do paraliżu sennego?
Obudziłem się dzisiaj ok. godziny 8:20. Słowem wstępu jeszcze powiem, że często w weekend mam tak, że się rano przebudzę, potem zasypiam na 10-15 minut, mam wtedy jakiś sen i tak nawet kilka razy.
Lecz dzisiaj, gdy przebudziłem się, pomyślałem sobie, a co? Spróbujmy sobie zrobić WILDa. Potraktowałem to mega na luzie i tak bez większej powagi. Leżałem nieruchomo i dosłownie po może 2 minutach zaczęły pojawiać mi się hipnagogi przed oczami. Takie jasnożółte plamki. Nie było to światło od okna, bo żaluzje miałem zasłonięte. Po kolejnych może 3 minutach poczułem dziwne uczucie w kończynach moich rąk i nóg. Jakby tak zaczęły trochę drętwieć. Czułem się, jakbym miał już zaraz zasnąć. Skupiałem się trochę na oddechu. Potem na chwilkę jakbym utracił świadomość z jawą i zaraz po tym jakby się "ocknąłem". Dalej leżałem nie ruchomo i nie było żadnych zmian. Po chwili moi rodzice się obudzili, więc wtedy przerwałem to, bo pomyślałem, że nie ma sensu, bo wszyscy już wstają. Gdy się poruszyłem, to czułem się jakby taki, jakby mnie obudzono ze snu.
Czy to, co przedstawiłem, było spontaniczną próbą WILDa? Czy to "zdrętwienie" kończyn rąk i nóg mogło być wstępem do paraliżu sennego?
Zapisanych Snów - 616
Sny o Świadomych Snach - 6 (W życiu z 9)
Sny o Świadomych Snach - 6 (W życiu z 9)





