Fallen Dreams
Co do tamtego pytanie sprzed 3 postów :
Jak po czuwaniu nagle wyraźnie pojawiły się hipnagogi i relaks, to istotnie oznacza, że właśnie zaczyna się faza REM. W tym drugim przykładzie nie chodzi o NREM, ale o czuwanie, po prostu nie dochodziło do REMu z rozbudzenia.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
<<================== 11 Października ==================>>
Odświeżę bo licho coś :D Wczoraj miałem krótkie skrajnie płytkie LD a dzisiaj sen o LD, so... idziemy po progres :D
Pamiętne urywki z wczoraj:

Wylądowałem w FPS'ie w post-apokaliptycznym klimacie. Wyglądałem jak kosmonauta i miałem mały jetpack, którym przemierzałem zniszczone przez apokalipsę miasta i pustkowia. Fallen sam w wielkim post-apokaliptycznym świecie... Tak przynajmniej myślałem. Po jakimś czasie prześmiewczego lotu natrafiłem na małą eskapadę. Ukryłem się w górach i eliminowałem przeciwników moją futurystyczną snajperką, po czym dopomogłem sobie wyrzutnią rakiet :P
Miałem własną bazę, którą dowodził inteligentny komputerek. Ta sztuczna inteligencja na bieżąco tworzyła dla mnie nowe wersje pewnego urządzenia. Owy sprzęt przypominał zaawansowany i stylowy kalkulator, ale nie pamiętam do czego służył.
Po obudzeniu byłem wkurzony, że taka gra nie istnieje :)

Pamiętne urywki z dzisiaj:
Sen z postaciami z Dragon Ball'a(ostatnio często u mnie występuje ten motyw, może powinienem zacząć uznawać to za znak senny). Latałem z Vegetą nad obszernym zbiornikiem wodnym. Po drodze mieliśmy okazję obejrzeć z góry pojedynek wormsów, który odbywał się na środku wody :) Po tym Vegeta zaprezentował mi technikę teleportacji polegającą na odbiciu się falą uderzeniową od utworzonej przed sobą ściany 3 razy. Po tym znalazłem się wśród reszty. Zaprezentowali mi inną technikę, znacznie prostszą bo polegającą na ruchu środkowego i wskazującego palca (muszę to wypróbować w przyszłym LD :P). Ten sposób jednak z tego co zrozumiałem pozwalał na teleportację tylko na krótki dystans.
<<==============================================>>
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
<<================== 14 Października ==================>>
W poprzedni dzień drzemka. Poszedłem spać późno. Po ok. 2h od zaśnięcia miałem średnio świadome LD ze snu o zasypianiu.
Kiedy uświadomiłem sobie, że zasypiam we śnie, przywołałem w "wyobraźni" konkretną lokację, która naszła mi do sennej głowy i po otworzeniu oczu, pojawiłem się w niej. Obraz wyostrzył się sam w kilka sekund. Ten dość długi epizod dział się chyba w 3 lokacjach na przemian. Pierwsza przypominała niezatłoczony bar. Drewniane ściany, dość senny wystrój. Drugą był przyjemny mały zielony teren pośrodku lasu. Były tu huśtawki, na których w pewnym momencie siedziałem i rozmawiałem z kolegą, zapewne w chwili przyćmionej świadomości. Był przygnębiony a ja wysunąłem wniosek, że smutek spłycił jego sen i dlatego ma teraz LD. Ja natomiast byłem przekonany do końca, że przeżywam LD z WBTB.
Pomimo całościowo lichej świadomości, w drugiej połowie przypomniałem sobie plan ustalony wczoraj, czyli teleportacja sposobem z niedawnego snu. Udało się za pierwszym razem. Przeskoczyłem z lokacji do lokacji.

Co mnie też zadowala, a może jest nawet ważniejsze. To sen po tym LD/śnie o LD :)

Trafiłem bowiem do rezydencji i zostałem pomocnikiem służby (na poprzednim angielskim poznałem słówko "rezydencja" (mansion) i odruchowo spędziłem krótką chwilę na lekcji na wyobrażenie sobie rezydencji. Jak widać, wystarczyło). Dostałem na początek niesympatyczne zadanie. Jakiś staruch się zrzygał i miałem to posprzątać :P Teraz kluczowa kwestia. W trakcie sprzątania pomyślałem wyraźnie coś w stylu "Nie jestem nawet zdenerwowany z tego powodu, dziwne. Może ostatnia wiedza mi pomogła. W sumie to dobrze, te warunki są dobre do derealizacji i TR". No ale TR'a nie zrobiłem :)

Do derealizacji powróciłem przedwczoraj. Mam to jednak na tyle wpojone, że jak zaczynam po przerwie to od razu nie jest trudnością dla mnie pamiętać o TR'ach :)
<<==============================================>>
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
<<================== 21 Października ==================>>
Od tygodnia jest u mnie 3-miesieczny kot co nieuchronnie ingeruje w mój sen. Kot nie do końca jeszcze wie kiedy jest pora spania, a kiedy pora do zabawy i czasem budzi się w nocy i wariuje. W skrajnych przypadkach skacze mi na głowę :P Wiec kilka razy się budzę i nie zawsze udaje mi się zasnąć od razu. Pozytywnie odbija się to na pamięci snów. Choć no... kokosów nie ma. Póki co :P

Grałem ze znajomymi w nowa gierkę MMO FPS. Typowo dla snów, byliśmy w grze zatopieni. Byliśmy małymi stworzeniami po środku malej dżungli potrafiącymi tylko zadawać małe obrażenia ze swoich broni i bić ze szturmu mala pięścią. Spawnowaliśmy się przed jaskinia. W głębi tej jaskini spawnowały się niebieskie potwory (trochę jak ten z "Potwory i Spółka"). Kierowali się w nasza stronę a celem gry było przetrwać fale. Wpadłem na pomysł, że zamiast czekać to pójdę i przepchnę pięścią te potwory. Plan częściowo sie powodził. Przeszkadzało mi jednak, że pieść odpala się klawiszem 'e' a nie środkowym na myszce. Odwiedziłem ustawienia i dowiedziałem się po do drodze, że środkowy służy do obniżania dmg 'a tą naszą mizerną bronią. Jednak kiedy uderzy się potwora jakaś wiązka, a potwory dookoła niego mniejsza wiązka, to potwory wciągną się nawzajem. Taki też był najskuteczniejszy sposób na pokonanie ich. (Nawiązanie do gry logicznej w która grałem ok. 2 tygodnie temu. W grze były kulki przedstawiające pierwiastki chemiczne i opierało się to na podobnej zasadzie).

EDIT:
Byłbym zapomniał. Taka śmiszna sytuacja sprzed kilku dni. Śniło mi się, że bylem w pokoju i trzymałem moje bokserki. Był na nich wypisany nieistniejący cytat z I-sen. Całkiem mądry, coś o hipnagogach. Zrobiłem TR. Pozytywny, ale i tak wynikł z tego sen o LD :p
<<==============================================>>
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
<<================== 28 października ==================>>
Mój dziennik na 8. miejscu w dziale? Jak do tego doszło :D

Zastanawia mnie szczególna jedna kwestia z dzisiejszej nocy. Śniło mi się, że byłem w klasie i cała klasa była w pewnym momencie przymulona i cicha (nauczyciela akurat nie było). Nie zadowolony z sytuacji "obudziłem" klasę. Do tego ktoś z tyłu cały czas bardzo głośno oddychał, albo chrapał. Jak się obudziłem to padał deszcz (było go wyraźnie słychać jak uderza w szyby) i wieje silny wiatr. Zastanawiam się czy ten nastrój klasy nie był spowodowany właśnie tym deszczem, jako że kojarzy się on ze smutnym nastrojem. I czy te chrapanie nie było spowodowane od wiatru. (Rzadko zdarza mi się słyszeć we śnie taki głośny dźwięk, w dodatku taki narzucony i stały).

Jak myślicie? :)

W pewnym momencie w tym śnie także zauważyłem, że kolega przesiadł się o jedną ławkę do przodu do mnie. Byłem o krok od TR :P
Po obudzeniu z poprzedniego snu usłyszałem głośny bełkot niedaleko mnie. Podejrzewam hipnagog słuchowy :P Zresztą jakieś cienie przed powiekami też były.
<<==============================================>>
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Deszcz mógł spowodować spłycenie snu...? <ke>
Zwykła świadomość jest jak sen, a prawdziwe życie rozpoczyna się, gdy mamy dość siły i odwagi, aby się przebudzić. Przebudzić we śnie?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Tak, w zależności od tego jak głośno go słychać. Jak ktoś mieszka pod dachem, to czasem spać nie może :) Ale to inna kwestia :)
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
<<================== 14 Listopada ==================>>
W końcu byłem duchem we śnie, zawsze o tym "marzyłem" :) Ale najpierw wspomnę o ciekawym zjawisku z dzisiaj. Nie jestem pewny czy było to pod koniec jakiegoś snu czy po obudzeniu. Myślę , że przebywałem jakby w półśnie po obudzeniu a chwilę później w pełni obudził mnie dźwięk telefonu. W czasie tego półsnu odczuwałem.... intensywny lęk. W moim głowie kłębiły się myśli intensyfikujące ten lęk. Co prawda kilka godzin przed snem czułem lęk, kiedy to z facebooka dowiedziałem się o wydarzeniach we Francji. Mogło się w tamtej chwili odbić? Nie przypominam sobie, żebym kiedyś takie coś czuł po obudzeniu.

Co do ducha :P Sen już trochę trwał, ale zapomniałem o co chodziło. Byłem ze znajomymi w wielo-piętrowym dużym budynku, który to zdawał się być w budowie. Jak się okazało byli tu też nieprzyjaźnie nastawieni ludzi i to od nich dostałem kulkę w senny łeb :P Śmierć we śnie była ciekawym, mało bolesny odczuciem. Jak otworzyłem oczy to w tym budynku już sam. No i wtedy zacząłem słyszeć irytującą melodię. Znalazłem pod poduszką (byłem koło jakiegoś łóżka) telefon. Ale tu mamy nie lada problem, jestem duchem. Telefon podniosłem, ale przycisku już nacisnąć nie mogę :D

Ale jakoś po chwili się naumiałem. Jednak się okazało, że to nie telefon. Szukam dalej. Pod drugą poduszką znajduje jakieś ustrojstwo. Rozrysowany grafik z ikonkami autobusów. Coś koło 10x10. Przypomniałem sobie, że jestem kierowcą autobusu a to właśnie budzik do pracy :) Poklikałem najwyższe ikonki w nadziei, że w ten sposób uciszę to ustrojstwo. Jednak to nic nie zmieniło. Budzę się i ogarniam, że to cały czas dzwoniło na zewnątrz :P

W innym śnie oglądałem z kimś filmik typu Epic Battle na YouTube. Mogła to być walka pomiędzy Super Man'em a Herkulesem, ale postacie chyba się zmieniały niepostrzeżenie. Wsiąkłem w akcję. Byłem jedną z postaci. Mój przeciwnik miał niskiego wspólnika, jakieś zwierze czy coś. To co mnie w tym śnie zaintrygowało to jakość efektów.

Znajdowaliśmy się na jakiejś równinie z dala od budynków, była noc. To idealnie podkreślało efekty ognia. Potyczka głównie opierała się na magii. Najlepszym momentem i jednocześnie kulminacyjnym było kiedy oponent wysłał kulę ognia do swojego pomocnika, ale ja za pomocą telekinezy przejąłem ją i z impetem rzuciłem w przeciwnika. Pokrył go popiół i potoczył się kawałek po ziemi. Skończyliśmy oglądać film a ja nie mogłem się doczekać aż pokażę tą serię kumplowi, filmików na kanale była jeszcze masa. Obudziłem się zdenerwowany, że to tylko sen :)
<<==============================================>>
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
<<================== 15 Listopada ==================>>
Dzisiejsze sny... ciekawe :P

Jestem w swoim niby domu, choć nic mi to nie przypomina. Siostra siedzi przed komputerem myśląc. Jest skrajnie zdenerwowana i poirytowana. Ciężko jest z nią gadać. Próbuję, ale tylko rozdaje swoje negatywne emocje. Tu wpada mi myśl, którą pamiętam na temat iluzji jaźni. Chcąc rozładować atmosferę odpalam na komputerze jakiś horror.

To dość psychiczna historia, ostrzegam :)
Wcielam się w główną postać. Dwu-piętrowa chatka, gdzieś w małej miejscowości, al'a wieś. Mamy spory teren, wewnątrz ogrodzenia zmieścił się mały lasek.
Atmosfera wyjątkowo nie horrorowa, pogodny słoneczny dzień.
Mam dwójkę rodzeństwa, w tym dwie siostry z czego jedna w wieku dziecięcym. Wpadliśmy na niekonwencjonalną zabawę, postanowiliśmy zabić naszą młodszą siostrę. Od tak, dla zasady. Albo jakiegoś celu, którego nie pamiętam. Nie pamiętam jak ją ubiliśmy, ale może to i dobrze.

Krótko po tym incydencie usłyszeliśmy jak wraca do domu nasza mama. Trzeba szybko działać i ukryć zwłoki. Początkowo chciałem schować je pod łóżko, ale odór zwłok zdradzi pozycję, no więc trzeba wymyślić coś innego. Tu z pomocą przychodzi lasek o którym wspominałem. Pomyślałem jednak za krótko i podrzuciłem zwłoki pod najbliższe drzewo. Zauważyła to siostra. Akurat mama kierowała się w tamtą stronę, więc szybko tam wróciłem. Była metr od zwłok, więc plan B. Filmowa mama dostała czymś ciężkim w głowę i zemdlała a ja w tym czasie przeniosłem zwłoki pod płot i powiesiłem na sznurku. Mama odzyskała przytomność.
"Gdzie Saba, ten pies?"
Tu właśnie nie jestem pewny. Psa kojarzę tylko od tego właśnie momentu. Spojrzałem na sznurki a obok wisiał zdechły pies. Może zapomniałem o co chodziło z tym psem, albo w tym momencie dołączyła konfabulacja.
W każdym razie mama przyjęła fakt, że pies wisi na sznurku zdechły i poszliśmy do domu <con>

[...]
Rodzeństwo zostawiło mnie z uroczą brunetką. Jechaliśmy samochodem rajdowym, prowadziła. Jak się szybko okazało, to niezły krejzol. Swobodnie driftowała po ulicach swojej wsi, a zaraz po tym oznajmiła, że kiedyś wrzuciła na fb zdjęcie na którym całuje się na stojąco ze swoją przyjaciółką podczas driftowania po tych ulicach :D Czo te sny... Wracając. Powiedziałem, że powinna uczestniczyć w wyścigach rajdowych, odpowiedzią snu była swego rodzaju symulacja jej jazdy na wyścigu, którą oglądaliśmy. Szło jej nieźle, ale komentowała który zakręt zrobiła by gorzej od innych.

No... na dziś wystarczy :D
<<==============================================>>
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Fajne to z ubiciem siostry :D Trzeba było mamę też ubić i kłopot z chowaniem zwłok z głowy :D
"Pomyliłeś niebo z gwiazdami odbitymi nocą na powierzchni stawu"
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  dreams.tar.bz2 cosmic. 31 11,667 01-08-2025, 16:51
Ostatni post: Slavia
  夢 Skipper's dreams 夢 Skipper 69 77,643 22-06-2024, 10:11
Ostatni post: Skipper
  Magic dreams notepad. AstroHunter 50 10,740 01-06-2022, 01:09
Ostatni post: AstroHunter
  My Dreams waldek5 5 3,693 13-06-2018, 14:38
Ostatni post: waldek5
  Vyper's dreams RedVyper91 8 3,934 28-04-2018, 23:16
Ostatni post: RedVyper91

Skocz do:

UA-88656808-1