24-10-2014, 21:24
Od pewnego czasu męczy mnie pewna rzecz. Stale pojawiający się motyw we śnie budzenia się w ciemnym pokoju. W dzieciństwie często miałem koszmary lub paraliże przysenne w trakcie których ktoś przychodzi do mojego pokoju i z bronią lub nie próbuje mi zrobić krzywdę. No więc teraz okazuje się, że jest to bardzo często występujący motyw i pomyślałem, że należałoby coś z tym zrobić. A więc, sprawa wygląda tak, że kiedy przykładowo budzę się w ciemnym pokoju, moim lub innym zaczyna nachodzić mnie myśl, że zaraz coś przyjdzie. Zyskuje świadomość. W panice zaczynam szukać rozwiązań, myślę, że próbowałem już wszystkiego, ale dam przykłady:
-Próba porozumienia się - Czasami kończy się sukcesem, czasami nie. Ale zawsze się wybudzę, próbowałem wmawiać sobie, że sen jest stabilny i wszystko jest ok, ale nie
-Wylot przez okno - Kończy się tym, że albo mnie "cofnie" do pokoju, albo wyląduje w czarnej przestrzeni, w pustce. No i przeważnie budzę się. Niezależnie od tego, że chciałem wyobrazić sobie przestrzeń nieco bardziej przyjazną.
-Myślenie o czymś przyjemnym - Nie działa ;/
-Wybudzenie - Często też robię tak, niestety, że jak nie zbierze się we mnie odwaga na wykonywanie jakichkolwiek działań. Staram się sam wybudzić, byle by "tego" nie zobaczyć
No i tutaj można dojść do wniosku, że problemem jest prawdopodobnie brak kontroli nad snem. Tylko że w snach które rozpoczynających się w innym otoczeniu radzę sobie co najmniej dobrze. Myślę, że ten wybuch emocji mnie wybudza, panika nie pozwala mi na kontrolę snu. Niby sen świadomy ale czuję się bezbronny. Jakieś rady?
-Próba porozumienia się - Czasami kończy się sukcesem, czasami nie. Ale zawsze się wybudzę, próbowałem wmawiać sobie, że sen jest stabilny i wszystko jest ok, ale nie
-Wylot przez okno - Kończy się tym, że albo mnie "cofnie" do pokoju, albo wyląduje w czarnej przestrzeni, w pustce. No i przeważnie budzę się. Niezależnie od tego, że chciałem wyobrazić sobie przestrzeń nieco bardziej przyjazną.
-Myślenie o czymś przyjemnym - Nie działa ;/
-Wybudzenie - Często też robię tak, niestety, że jak nie zbierze się we mnie odwaga na wykonywanie jakichkolwiek działań. Staram się sam wybudzić, byle by "tego" nie zobaczyć
No i tutaj można dojść do wniosku, że problemem jest prawdopodobnie brak kontroli nad snem. Tylko że w snach które rozpoczynających się w innym otoczeniu radzę sobie co najmniej dobrze. Myślę, że ten wybuch emocji mnie wybudza, panika nie pozwala mi na kontrolę snu. Niby sen świadomy ale czuję się bezbronny. Jakieś rady?
We are such stuff as dreams are made on. - William Shakespeare






)

, mam nadzieje ze tak zostanie
.