Panika, wybudzenie mimo świadomości, kontrola
#11
Inces, trzeba wziąć pod uwagę, że jeśli w paraliżu następuje utrata świadomości, to mogą pojawiać się dziwne zachowania, takie jak podczas snu(również tego świadomego). Po sobie wiem, że jeśli podczas paraliżu jestem w stu lrocentac świadomy to chociaż miała by mi wybuchnąć bomba w pokoju(chodzi o taką wytworzoną przez umysł) to ja i tak będę się cieszył. Natomiast w LD gdzie niby jest świadomość ale jakaś jej część ulatuje(czyli sytuacja jak przy częściowej utracie świadomości w paraliżu), wiem po sobie, że można odwalić coś co wydaje się poprostu idiotyczne. Sytuacja która najbardziej wryła mi się w pamięć, jeden z moich początkowych LD. Stałem w kuchni, patrzałem przez okno, gey nagle brama na podwórku gwałtownie się otworzyła, jakby powiał silny wiatr, od razu pomyślałem, że scena jak z horroru(nawet teraz jak przypomnę sobie to się taka wydaje), ogarnęła mnie panika, że pojawi się jakiś duch czy coś takiego i z powodu olbrzymiego strachu wymusiłem obudzenie.
Masz sprawę? Pisz na GG: 41393861
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#12
Ale to strach powoduje obniżenie świadomości, trzeba więc skonfrontować ze sobą na jawie czego naprawdę się boi, następnie stawić temu czoła w paraliżu nie wytracając świadomości. Sęk w tym, że nie boimy się ciemności, tylko nieznanego, nie boimy się duchów i obcych, tylko bycia nawiedzonym i zamordowanym, tak więc w LD wszystko tak naprawdę jest znajome, własne i bezpieczne. Jak przed telewizorem, a nie w środku akcji.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#13
Ale nie tylko strach obniża świadomość. Np. jeśli podczas WILDa przestaniemy się wystarczająco skupiać, świadomość obniży się. Będąc w pełni świadomym podczas paraliżu np. Uczucie pociągnięcia za noge nic nie zmieni, a przy utracie świadomości w jakimś stopniu zaczynamy inaczej myśleć i można kupe zrobić przez głupie "pociągnięcie" za nogę.
Masz sprawę? Pisz na GG: 41393861
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#14
(26-10-2014, 00:12 )incestus napisał(a): No kurde, jak jesteście w stanie nie bać się patrząc na obrazek w internecie, to tak samo jesteście w stanie nie bać się omamu w paraliżu. Przecież halucynacja tak samo jest nierzeczywista jak gif.

Moim zdaniem to zupełnie inna sytuacja. Patrząc na obrazek w internecie jednak jesteśmy w stanie się ruszyć, możemy swobodnie oddychać, jesteśmy zakotwiczeni w fizycznym ciele, zachowujemy świadomość swojej formy. To daje nam oparcie, punkt zaczepienia, poczucie bezpieczeństwa. Poczucie własnego ja jest o wiele mniej zagrożone niż w stanach sennych i okołosennych.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#15
Chcesz powiedzieć , że będziemy bali się bardziej horroru w TV będąc skrępowani i z utrudnionym oddychaniem. Całkiem możliwe, ale to chyba nie wyczerpuje powodów lęku w paraliżu. Według mnie kwestią jest wciąż rodzaj horroru a nie okoliczności. Dlaczego kiedyś baliśmy się horrorów bardziej albo dlaczego tylko niektóre gatunki horrorów nas przerażają ? Dlatego, że nasze doświadczenia i przekonania nie pozwalają się całkiem odciąć od nierealności danych treści. Osoba, która dopuszcza możliwość opętania będzie panicznie bała się tego typu horrorów, podczas gdy twardego sceptyka one nie ruszą. Podobnie w paraliżu - warunkiem lęku jest niepewność lub nawet drobne wątpliwości co do paranormalności tego zjawiska. Jak ktoś nie wyklucza demonologii czy obcej ingerencji w sen, to będzie się bał i kształtował treść hipnagogów dalej.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#16
Sugerujesz, że warunkiem lęku jest niedostateczna siła wiary w naukowe, racjonalne wyjaśnienia tego stanu?
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#17
Raczej siła wiary w jakiekolwiek źródło faktycznego zagrożenia podczas paraliżu, a te akurat opierają się na ezoteryce. Gdyby nauka udowodniła, że podczas paraliżu jest maleńka szansa zatrzymania akcji serca, to wtedy stopień przekonania co do tej obserwacji był by źródłem lęku. Zresztą lęku w trakcie paraliżu doznaje niemal każdy, ciężko w takich warunkach o niezachwianą pewność.

Według mnie to po prostu lęk sytuacyjny  jak każdy inny. Ludzie, którzy boją się psów mają jakiś stopień przekonania, że może ich nagle ugryźć albo już tak się kiedyś stało. Ludzie, którzy nie mają żadnych takich wątpliwości a pies to dla nich kochana istotka mają za to tendencje do bycia nadmiernie ufnymi wobec tych zwierząt.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#18
(30-11-2018, 19:49 )incestus napisał(a): Gdyby nauka udowodniła, że podczas paraliżu jest maleńka szansa zatrzymania akcji serca, to wtedy stopień przekonania co do tej obserwacji był by źródłem lęku.

Ależ ja myślałam, że taka szansa istnieje w każdej sekundzie naszego życia! Już nie mówiąc o tym, że prawdziwy jogin zatrzymuje serce kiedy chce.
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#19
Hehe idąc tym torem mogę powiedzieć, że nasze serce zatrzymuje się średnio 70 razy na minutę :P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#20
Polecono mi następujący wątek:
http://i-sen.pl/Temat-Tracenie-ciala-pod...iania--681

Cytat:Jak zamkniecie oczy to czujecie, że wokół was jest łóżko, 4 ściany itd. Ja natomiast wtedy z zamkniętymi oczami czułem pustkę wokół. Nie wyczuwałem żadnego łóżka na którym leże. Dosłownie nic. Ciała też nie czułem. Czułem tylko że jest mój umysł...

Było to bardzo straszne uczucie. Czułem że z każda chwilą tracę swoje ciało. Niestety emocje zrobiły swoje, nie mogłem wytrzymać ani chwili dłużej w tym stanie i musiałem agresywnie wstać z łóżka. Zrozumcie. Jesteście sam na sam z własnym umysłem + nie możecie sprawdzić czy ciało "żyje"... kończyny nie działają :s NAJSTRASZNIEJSZE UCZUCIE JAKIE MIAŁEM. Czułem się jak by ktoś mnie chciał zabić

Jak widać, autor powyższej wypowiedzi przeżywał podobny do mojego "lęk przed niebytem".
Jak sobie radzić z poczuciem uwięzienia w ciemnej piwnicy, przerażającym stanem, w którym doznania zmysłowe są wycięte ze świadomości? Jak się wtedy uspokoić? Nie ma się na czym skupić, zaczepić, zakotwiczyć, myślenie jest często głęboko zahamowane, kreacja czegokolwiek wydaje się niemożliwa. Jak wówczas cierpliwie doczekać do momentu, w którym zacznie się śnienie, REM, senna podróż? Zwłaszcza, że inny użytkownik mówił, że w tym stanie poczucie czasu jest mocno zaburzone?
Planowane wyłączenie sieci DMN w godzinach 23:00 - 04:00
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  LD a kontrola otoczenia Niguana 4 1,507 04-05-2020, 13:21
Ostatni post: Niguana
  Problem z kontrolą w LD David96 1 2,113 25-10-2016, 22:52
Ostatni post: incestus
  Kończąca się faza REM, a kontrola Fallen Leaf 8 17,951 16-10-2014, 23:06
Ostatni post: incestus
  Niska kontrola we śnie... Rose014 17 13,121 07-08-2014, 23:09
Ostatni post: Rose014
  Wybudzenie się po TR Trelek 6 5,606 16-02-2014, 20:11
Ostatni post: Trelek

Skocz do:

UA-88656808-1