Fallen Dreams
Heh, ciekawe spojrzenie :) Te półsny na jawie (bo jak to nazwać) na bank opierały się o obejrzany film.
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
A ten "Seild" to z Wilde'm złączony?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Nie, ale czasem wyjdzie spontaniczny DEILD :)
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
<<================== 8 Lutego ===================>>

"Jak rozpętałem wojnę Polska - Niemcy"

No właśnie nie wiem jak. Wiem tylko że była to moja wina. Pamiętam końcówkę snu. Byłem w alei, możliwe że w ślepym zaułku, była stąd jeszcze droga w prawo, gdy nagle rozpoczęła się wojna. Przede mną w zawężeniu alei leżało pełno kabli, za nimi rozwidlenie dróg na lewo i prawo. Chciałem uciec w prawo ale zajął się tam ogień. No więc pobiegłem w stronę kabli a one również zapłonęły, spojrzałem się za siebie - nie ma drogi ucieczki, więc przeskoczyłem ognie (czułem lekkie ciepło).

Wyszedłem na długą ulicę. 2 armie na przeciw siebie szarżowały. Po lewej Polacy, po prawej Niemcy. To mnie przeraziło. Ci ludzie szli naprzeciw siebie jak jakieś jednostki w grze, bez emocji, prosto na śmierć. Kobiety przy starciu z wrogiem waliły w nich wielkimi talerzami. Pomyślałem że idą tylko zginąć i ogarnęło mnie przerażenie.

Ale ja chciałem ocaleć więc pobiegłem w lewo. Ktoś mi powiedział żebym pobiegł do schronu.

"(Brak pomysłu na tytuł)"

Myślę że był to sen nieświadomy>sen o LD>LD>sen nieświadomy.

Nie pamiętam początku uświadomienia, w sumie mało pamiętam. Byłem w znanym mi miejscu w moim starym mieście. Nie jest to jakieś szczególne miejsce, chodnik przy głównej ulicy. Ale pamiętam że kiedyś po uświadomieniu mnie tam przeniosło.

Później byłem w aktualnym domu. Moment od którego więcej pamiętam to kiedy tata zaczął mieć do mnie zażalenia. Wkurzyłem się, i rzuciłem stół w okno, rozbijając mnie, donośnie mówiąc że to sen i żeby się odwalił. Potem chciałem się schować dlatego położyłem się, zamknąłem oczy i wyobraziłem sobie jak wchłaniam w ziemię. I rzeczywiście zapadałem się w ziemię. Dalej popłynąłem jakby łodzią, w stronę mojego pokoju. Przed wejściem wpadła mi jakaś myśl że zaraz.. wyjawi się noga oobe (lol..) ale nie wyjawiła się, za to z mojego ciała wyszła trzeci ręka i wydłużyła się do pokoju. Uznałem to za kontrargument przeciw oobe...

Gdy już byłem w pokoju miałem przed sobą jakiś duży przedmiot, może napierśnik, z dużą ilością kolorowych kropek. Pomyślałem że to dobra okazja przetestować stabilność (sen był po jakichś 6h snu). Odwracałem wzrok i patrzałem ponownie. Żeby mieć jakieś porównanie musiałem zapamiętać układ. Po odwróceniu nie miałem żadnych problemów z przypomnieniem, w głowie miałem stabilny i pełny układ kolorów, perfekcyjna wizualizacja.
Test przeprowadziłem kilka razy a kolory nie zmieniały się.


Zmiana akcji, utrata świadomości. Byłem przed jakimś kompem i miałem otworzony program do dziennika snów. Chwilę przed moim wejściem zaczął pisać relację ktoś inny a ja mogłem podglądać co pisze.

Zacząłem pisać swoją relację, minioną akcję. Zauważyłem ciekawą opcję dodawania muzyczek. W planach miałem dodanie 8-bitowych hitów, wśród nich taka, którą ostatnio rzekomo pobrałem i bit shifter - hexadecimal genome.

Zmiana akcji. Duża ciemna sala, scena a przed nią mała publika. Na scenie stał Zeus symbolizujący boga a po chwili przyszła Atena(inkubacja grą "Smite") tak jakby pośrednio symbolizująca mnie(bo miała jakby moją pamięć z poprzedniego snu) ale ja byłem widzem, nie wcielonym w żadną postać. Na scenie stał schowany i cieszący jape, zwolennik oobe ale nie przypominał on człowieka.

Atena wzdrygała się, zwolennik myślał że to przez to że choć nie chciała, poznała oobe i uwierzyła w nie. Ja jako widz sam też tak myślałem. Ale.. nie o to chodziło. Zeus pochylił się nad Ateną i robił jej bardzo szybką min**e........
Dfq....


<<==============================================>>
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
<<================== 10 Lutego ===================>>

Bardzo niestandardowy sen. Poprzedniego dnia nie spałem. Później spałem jakieś 8h. 4h czuwania, kilka drzemek, i znowu sen kilku godzinny.

1. W ostatnim śnie z tych 8h śniło mi się że mój tata organizuje wyścigi po naszej wsi. Zleciało się dużo aut :D

2. W drzemce mniej niż 10 minutowej wyśniłem sen w którym grałem w wyścigi gwiezdnymi autami po krytych trasach. Jechało nas 3. W drugim wyścigu tych dwóch mnie wyprzedziło. Ja że nie chciałem być ostatni (coś mi się ubzdurało że jechało a raczej leciało nas więcej). Wyprzedziłem ich.

Mety były po dwóch stronach (jak w trackmani, i były też boostery po bokach) Przejechałem metę i ujrzałem czas. Z początku nie mogłem go odczytać, gdy się udało zobaczyłem że wyprzedziłem ich o 10 ms. Po chwili skapłem się że nie tylko nie jestem ostatni, ale jestem pierwszy.

Znalazłem się w jakimś pokoju i podskoczyłem ucieszony z wygraną. Byli tu rodzice. Oglądali coś na telewizorze po obu końcach pokoju. Mama spytała mnie "też twoje pierwsze solo" (co miało chyba związek z tym na ekranie) ja ucichłem i odrzekłem że nie.

W późniejszym śnie się uświadomiłem, pewnie z płytkości.

Uświadomiłem się w nieznanym dużym mieście. Przede mną było dużo ludzi więc pomyślałem by spróbować kazać im śpiewać. Zapomniałem o jakiej piosence myślałem ale śpiewali, pomyli chyba jedno słowo.
Obudziłem się. Z łatwością bez ruchu. Czekałem cierpliwie. Zacząłem się powoli obracać. Po chwili zacząłem widzieć panoramę dużego miasta i zorientowałem się że spadam. Po chwili spadania nagle spadłem do mojego pokoju z poślizgiem.
Pamiętam też że po jednym DEILD'zie nic nie widziałem i próbowałem "włączyć światło" różnymi sposobami ale bezskutecznie.
W następnym DEILD pojawiłem się na podwórku babci. Trawa była wysoka i czułem ją, więc starałem się skupić się na jej czuciu żeby się utrzymać, z nadzieją że sen się ustabilizuje. Próbowałem też ją łapać mimo że słabo widziałem.
Obudziłem się i ruszyłem.

<<==============================================>>
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
"też twoje pierwsze solo" Haha D: Gratuluje eLDeka. Ludzie ładnie śpiewali? :P
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Huh, nie pamiętam jaka to była piosenka, co dopiero jak śpiewali :P

<<================== 11 Lutego ===================>>

Podstawą snów z tego dnia były ostatnie przeżycia.

W jednym chodziłem do wielkiej posesji poprawiać mój gif (avatar, który mam obecnie :) ).

W drugim było nawiązanie do oczekiwania nowego internetu, wciąż mobilnego ( Polsat) ale wszak lepszy. Widziałem scenę w której przedstawiony został sposób dostawy internetu. 2-wagonowy pociąg przemierzał kanion (po prawej stronie była zapaść). Gdy natrafił na rury, zamienił się w robota pająka i przeszedł po nich. Moment przemiany mi gdzieś umknął.

Krótki wpis ale zawsze coś :P

<<==============================================>>
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
<<================== 16 Lutego ===================>>

Tak się zdarzyło że w końcu udało mi się mieć kaca :P Oczywiście chciałem jak najlepiej go wykorzystać (kac WILD :D).

Przekonałem się o tej bezsenności. A gdy udało się zasnąć, miałem krótki płytki sen. Nie tak jak np. w bezsenności z powodowanej za dużym rozbudzeniem, że jak zasnę to już śpię kilka h :P

Miałem kilka sytuacji podbramkowym, tj. krok od przejścia w sen. Miałem też mój trzeci świadomy paraliż. Niezbyt przyjemny.

Nie pamiętam czy było to po śnie, albo przy zasypianiu. Byłem w każdym razie na granicy czuwania, ale dość świadomy. Powiedziałem sobie (możliwe że zrobiłem ERWILD'a) "Podświadomość, chcę bardzo długiej fazy REM". I momentalnie pojawiły się hipnagogi kinestyczne. Czułem jak zsuwam się z łóżka, poddałem się temu i swobodnie opadałem. I wtem, zacząłem czuć na sobie lekki ucisk rąk, na barkach. A zaraz po tym uczucie jakby ktoś wbijał mi podbródek w plecy... Była to iluzja mojego kolegi. Poznałem po głosie, gdy coś mamrotał, kilka razy cicho się też zaśmiał. Utrzymywałem spokój i starałem się to przetrwać. Czekałem, mając coraz większą ochotę to przerwać. Na chwilę odpuścił z tym podbródkiem, żeby znowu zacząć. Czułem że to do niczego nie prowadzi i chciałem się ruszyć. Nie mogłem, otworzyłem oczy ale nie mogłem się ruszyć. Dopiero po chwili ruszyłem palcem i hipnagogi zniknęły, uczucie po wbijanym podbródku jeszcze trochę czułem.


Oprócz tego płynnie uświadomiłem się w jednym ze snów. Świadomość płynnie wzrastała. Zdążyłem tylko porobić TR'y z nosem. Z początku były negatywne ale po chwili czuć było lekki przepływ, aczkolwiek wyraźny. Nie czułem też żadnego duszenia. Dokładnie tak jak pisał Incestus. Wszak TR'y w LD a w śnie nieświadomym inaczej działają :P

Reszta snów była ciekawa. Pamiętam dość dobrze jeden krótki sen.

"Aerials"

Był wieczór, nieznane mi miejsce. Byłem w grupie akrobatów. Robiliśmy gwiazdy na drodze itp. Stałem wtedy z moją grupą. Szedł jakiś pijany facet. Przywitał się ze swoim kolega i runął z hukiem na ziemie. Później wstał i zaczął się bić z innymi. Przed nami byli dwaj ciemnoskórych ochroniarzy. Byli bardzo podobni albo identyczni. Jeden z nich pewnym krokiem i ze spokojem ruszył w kierunku bitki i zabrał ich do jakiegoś budynku.

Z ciekawości poszedłem z nimi, nie widzieli mnie. Gościu chyba poszedł na jakieś tortury. Nic nie widziałem bo siedziałem w miejscu, które mi to uniemożliwiało (jakaś szeroka pomarańczowa rura) ale słyszałem cicho cierpienia tego gościa. Myślałem że wzięli go na jakieś koło. (zapewne inkubacja z omawiania "Dziady cz. III" na polskim). Z początku gościem "opiekował się" jeden ochroniarz, na górnym piętrze. A później zeszli na dół.

Ktoś mnie wołał żebym uciekał. Tak też zrobiłem, ochroniarze zaczęli mnie gonić. Wybiegłem na jakiś most. Na dole byli inni "akrobaci" a ja zwinnie zszedłem na dół, dynamicznie schodząc po siatce przyczepionej do muru. Schodzenie wyglądało tak że łapałem się na całej możliwej szerokości, obracałem i łapałem po drugiej stronie. Po zejściu na dół zrobiłem jeszcze jakieś gwiazdy.

Nic konkretnego nie złapałem. Ale świetny ten kac do LD'ków :P Szkoda tylko że rzadko pije : / Btw. Wczoraj wypiłem 4 tyskie, jednego żubra i jeszcze jakieś pół piwa.
Spaliłem też trochę zioła ale było ono bardzo słabe. Siostra się napałiła ale myślę że to było placebo. Ja wiedziałem że to zioło jest słabe i się nie napalę (paliłem je rok temu i było tylko trochę śmiechu).


<<==============================================>>
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
<<================== 17 Lutego ===================>>

Tej nocy miałem masę pobudek. Spałem ok. 6 h. Pierwszy raz obudziłem się po jakichś 2h. Później budziłem się co jakieś pół h. Za każdą pobudką, po spojrzeniu w godzinę cieszyłem się że mogę sobie jeszcze tyle pospać :3

W tym dużo snów. Jeden z pierwszych był możliwe że z jakimś przesłaniem. Chodziłem z siostrą po lodowej krainie. Siostra spytała mnie czy wiem że jestem.., nie pamiętam.. Ale odpowiedziałem że tak, byłem tego świadom we śnie jak i na jawie po obudzeniu. No ale nie było to chyba aż takie ważne skoro pozwoliłem sobie zapomnieć.

Trochę FA. W jednym, rano po obudzeniu obserwowałem aplikację na której byli uczniowie, którzy jeszcze nie poszli do szkoły. Po 7 było ich bardzo dużo, stopniowo liczba malała. Po 8 znowu przybywali. Chciałem skontaktować się z jednym ze znajomych żeby pożyczył mi jedną ze swojej gier (ktoś chciał żebym to zrobił). Później natknąłem się na dziewczynie, która swoimi profilami zalała prawie całą jedną stronę. Opis pod jej profilem "Jutro LD :D". Skontaktowałem się z nią, ale już nie przez czat jak z tamtym znajomym. W krótkiej rozmowie pytałem co znaczy LD itp. Ale nie zdradzałem wprost że jestem oneiro (inkubacja jednym z tematów na Psajko). No i nie zrozumiała mnie. Nie pamiętam za dużo od niej. Byłą chyba brunetką i była bardzo wesoła, bo "jutro LD" : D

Jeszcze jakieś FA, w którym godzina na telefonie nie zadowoliła mnie, bo się spóźniłem. Krótko po tym obudziłem się naprawdę z całkiem innym uczuciem.

W tych FA byłem w swoim pierwszym pokoju w obecnym domu. Niedawno miałem przeprowadzkę do drugiego pokoju, i mieszkam już w 3 pokoju. Nie miałem jeszcze FA/snu w którym w nim byłem.

Ale i tak nie poszedłem do budy bo mam 4h czekania na kurs... To może jeszcze coś wpadnie.

<<==============================================>>
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Nie pamiętam od kiedy ale od dawna, nie potrafię czuć prawdziwej euforii z uświadomienia. To nie powód snu o LD zamiast LD. Po prostu.. dziwne położenie. Chcę mieć LD, zależy mi na nich ale nie odczuwam już żadnych sukcesów. Po uświadomieniu myślę że będzie to kolejny słaby LD i nie szukam motywacji do zostania. Co prawda nadmierna euforia jest zła, bo spłyca sen. Ale jej brak w moim przypadku też jest zły.

Na pewno jednym z powodów jest to że LD nie jest u mnie rzadkością od dawna (choć ostatnio częstotliwość spadła) więc.. nie ma się z czego cieszyć? A jeśli jest to.. nie ma sukcesów ani porażek bo "maybe next time". Nie umiem wyrazić co mi siedzi w głowie, sam chyba też dokładnie nie wiem :P
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  dreams.tar.bz2 cosmic. 31 11,647 01-08-2025, 16:51
Ostatni post: Slavia
  夢 Skipper's dreams 夢 Skipper 69 77,640 22-06-2024, 10:11
Ostatni post: Skipper
  Magic dreams notepad. AstroHunter 50 10,738 01-06-2022, 01:09
Ostatni post: AstroHunter
  My Dreams waldek5 5 3,692 13-06-2018, 14:38
Ostatni post: waldek5
  Vyper's dreams RedVyper91 8 3,934 28-04-2018, 23:16
Ostatni post: RedVyper91

Skocz do:

UA-88656808-1