Przez cały tydzień mało spałem, i mało pamiętałem.
Później - Brak neta=> Piątek,sobota nie byłem w domu => brak neta => brak prądu. Dlatego dodaje wpis dopiero dzisiaj, z 3 dni.
<<================== 6 Listopad ==================>>
Nie poszedłem do szkoły i odsypiałem słabo przespany tydzień.
Od kilku dni stosowałem spontanicznie taką wersję ADA - połowa to ogólna uważność a połowa skupianie na detalach (tak Inces, skupianie
), bo chce poza korzyściami w snach doświadczać Up-Time.
Możliwe że już częściowo przeszła do snów z tej nocy.
"Hitler Pogromca"
W pierwszej połowie snu ktoś opowiadał mi o Hitlerze :E I o jego ukrytej mocy o której nie było wiadomo, podczas gdy widziałem go w akcji. Jak się później okazało nie było wiadomo bo Hitler użył tej mocy tylko 2 razy. Pierwszy raz, kiedy ją pozyskał. Było to na jakimś peronie. Akurat jechał na niego pociąg bez wagonów na którym było dwóch gości, wtedy on użył swojej mocy. Wyciągnął rękę w ich kierunku i zmiażdżył ich.
Później była mowa o jakimś napadzie na bar, wtedy użył mocy po raz drugi. Klimat lekko westernowy.
Później wcieliłem się w jego postać. Miałem odwiedzić kogoś i go zniszczyć. Był to dom w bloku. Gdy do niego wszedłem w oczy rzuciła się zrujnowana podłoga, przed drzwiami była wielka dziura. Dalej nie było lepiej, dom nie był w najlepszym stanie. Dopadłem tego gościa ale nie zdążyłem go zniszczyć.
2.Z tego snu kojarzę tylko uciekających katolików i walące się filary ._.
3.Z tego snu kojarzę małego goku na księżycu zapowiadającego nową serię
Dragon Ball.
<<================== 7 Listopad ==================>>
Poszedłem spać po sporej ilości wina
Spałem ok. 6h
Ze snów pamiętam tyle że chyba w każdym robiłem TR, oczywiście negatywne..
<<================== 8 Listopad ==================>>
Spałem od południa bo prądu nie było X[ Te sny przebiegały w dziwnej atmosferze, z pierwszej połowy "nocy" mi się nie podobały, a z drugiej były bezsensowne.
Masa snów, pamiętam mało ale to nawet dobrze.
1.
Mało świadome LD, w którym zeskakiwałem z balkonu próbując latać a tylko spowalniałem lot. Pamiętałem moment uświadomienia, teraz nie pamiętam. Wiem że teleportowało mnie do starego domu.
Sen był gdzieś po 7 albo 8h snu i bałem się że mnie wyrzuci. Ale trochę się utrzymałem.
2. Patologiczny koszmar. Spałem sobie kiedy przyszedł do mnie członek rodziny, szepnął mi coś o kablach do komputera a później ścisnął moją szyję, co czułem bardzo wyraźnie. Wiedziałem że to sen lub coś podobnego. Miałem nadzieję że postać sobie pójdzie albo to się skończy. Jednocześnie wiedziałem że jeśli się poruszę to się obudzę. Czekałem ale po jakim czasie doszedł do tego ucisk na klatkę piersiową i zrobiło się nie przyjemnie, więc się wybudziłem.
Nie było prądu i było totalnie ciemno, nie był to przyjazny klimat :/
To był sen czy półsen? Czy może hipnagogia?
3 godzinne siedzenie na fonie i dalszy sen.
1. Jakiś sen przygodowy, w sumie nawet fajny. Jakieś więzienie. Podróż z siostrą do sklepu z książkami. Uszkodzenie książki i płacenie kilka złoty za nią. Plaża i zautomatyzowani ludzie, oprócz nas. Jakiś spisek, ktoś rządzi światem.. Ah.. nic nie pamiętam..
2. Jakiemuś gościowi komputer się resetował bo jak się później okazało jeden z trybów karty graficznej nie działał. Zwrócił się po pomoc na I-sen a slavia polecił mu zainstalować jakieś stery. Odblokował się kolejny tryb, który też nie chodził.
"CS 1.6 ragdoll mod"
Gram w counter strike'a, a raczej jestem w nim. Nieznana mapa, Obszerna. Pole gry umieszczone w murze na na murach platformy. Mało do mnie strzelano a ja ubijałem. Nie których ciężko było zabić. Pamiętam że wywaliłem gościa w powietrze a gdy miał uderzyć w mur po drugiej stronie, w ostatniej chwili babcia, która wcześniej nie paliła się do zabijania ustrzeliła nagle ze zrywem tego gościa, jak aimbot. Uśmiałem się i napisałem na czacie "hohohoohohohoh" ._.
W środku snu zdałem sobie sprawę że to nie cs 1.6 na którym powinienem grać a source. Poznałem to po lepszej grafice. Wcześniej myślałem że ten ragdoll był modem na cs 1.6. Zmieniłem wersje. Byłem teraz na mapie inferno, ale było strasznie dużo mgły. W opcjach zasięg widzenia dałem na max ale to i tak mało pomogło.
"Sprzedasz skarpetek na I-sen"
Ostrzegam. Ten sen jest bezsensowny. Dużo tu Incestus'a ale nie pamiętam jak wyglądał ._.
Incestus spotkał się z jakimś sprzedawcą, który miał do sprzedania 100 ileś par skarpetek, ja też tam byłem ;_; To było na jakiejś wsi, w koło dużo zielonej trawy. Załadował na taczkę jakieś 20 par skarpetek. Rozmawiałem teraz ze swoim tatą. Powiedział że jak ten gościu sprzeda wszystko to ceny skarpetek drastycznie spadną. Dziwiłem się że tak szybko można zmieniać ceny, kwestionowałem to. Trochę to trwało.
Następnie spakowali to w obrazek.. Na zdjęciu był rząd piłek, rząd butów i kilka rzędów skarpetek. Miałem za zadanie wrzucić to na forum jako paczkę rar. Próbowałem na linux'ie na czyimś kompie. Znalazłem opcję pakowania ale wpadłem na pomysł żeby zrobić to u siebie. Miałem wątpliwości czy mają to być oddzielne pliki czy wszystko razem. Skontaktowałem się na forum z Incestusem i wiedziałem że może to być w jednym. Ostatecznie każdy rząd (po jakieś 10 małych obrazków w jednym) spakowałem w osobną paczkę. A później chyba wszystko w jedno..
Ale nie koniec mindfuck'u...
Gdy Inces dalej był na tej wsi na forum pojawiła się ciężarówka z dwoma gościami. Myślałem że chcą tylko wjechać na forum. Brzmi to abstrakcyjnie i takie też było. Wszystko rozgrywało się na forum jakby było jakimś podwórkiem z białą trawą ._. Zawołałem Incestus'a i przyszedł na forum.
Okazało się że ci goście chcą rozegrać mecz "piłki nożnej". W "rzeczywistości" gra polegała na tym że na końcach forum były bramki. Na jednej tych dwóch gości a na drugiej - pomocnicy Incestus'a - jakiś chińczyk i jakiś grubszy gościu. A na środku powinien być Incestus ale nie było go. Była za to blondynka w obcisłych ubraniach i miniówce O_o
Gdzieś mnie wywaliło. Gdy wróciłem było już 1-0 dla przeciwników. Przy piłce była ta dziewczyna. Wyprawiała z piłką wspaniałe rzeczy. Na dodatek gdy była przy piłce a raczej ją podrzucała, akcja działa się w slowmotion a w tle przygrywał "Avcii - Hey Brother".
Grała zacnie ale piłka nie trafiała w bramkę (a raczej w pole określone bramką, nie było poprzeczki) a nad nią.
<<==============================================>>