Dziennik snów Soldiera
#31
(20-12-2021, 11:00 )cosmic. napisał(a): LD jest mocno podatne na sugestie
no chyba nie.
gdyby tak było to bym LD miał co noc. nie jednokrotnie afirmuję się do momentu zaśnięcia a i tak nic z tego nie wychodzi nawet jeżeli w to mocno wierzę i mam pewność że to się uda. jedyna szansa to jest autohipnoza którą raz w życiu udało mi się zrobić albo zwykła hipnoza.
LD - 39
Sny o LD -  7
FA - 10
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#32
20.12.21r

W tym śnie wszystko kręciło się wokół bolącego zęba. Odczuwałem go jako fizyczny ból, był bardzo intensywny ale równocześnie nieprawdziwy, jakby zatarty. Znajdowałem się w różnych istniejących miejscach, w których miałem okazję kiedyś być. Emocje we śnie - negatywne.

Minecraft. Gra była rozciągnięta na całe pole widzenia, tak jakbym to ja był postacią. Podczas niszczenia bloków w jaskini ( prawdopodobnie chciałem stworzyć tam jakieś pomieszczenie ) słyszałem głos Dawida Myśliwca z kanału Uwaga Naukowy Bełkot. Kłócił się on z jakimś kolesiem. Nie wiem o co poszło, ale na pewno o kwestie naukowe. 

W kolejnym śnie byłem w sklepie ze sprzętem elektronicznym. Spotkałem znajomą i pokazałem jej telefon na wystawie. Był to oficjalny iPhone od Apple z systemem Android. Oboje zachwycaliśmy się, że coś takiego istnieje, jak to możliwe itd. Interfejs przypominał ten ze starego Androida 6 bez nakładki systemowej. Telefon był dość duży, a designem przypominał starsze iPhony - te z guzikiem na dole. Na dole z tyłu telefonu pisało Microso__. Dlatego daję dwie podłogi, ponieważ nie wiem jakie dwie literki znajdowały się na końcu tego słowa. Na pewno nie 'ft'. Kiedy oglądałem ten sprzęt z bliska to wyglądał on jak prawdziwy.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#33
21.12.21r

FA. Dziś muszę wstać dość wcześnie rano, ale bez tragedii. Pomimo tego robię WBTB. Mogę sobie jednak pozwolić bo 7 godzin samego snu zostanie zachowane. Ale co z tym FA? Już przechodzę do rzeczy. W tym FA zadzwonił budzik. Z wielkim trudem wstałem, wyłączyłem go i zacząłem się zbierać. Trudno mi to sobie poukładać, ale chyba było tak - podczas zbierania się do wyjścia wspominałem fragment przeszłości, wspominka była bardzo realistyczna i się skończyła. Po zebraniu się była jeszcze chwila wolnego czasu do wykorzystania, więc położyłem się z powrotem. Przeniosło mnie do rzeczywistości. Obudziłem się w pozycji na plecach, otworzyłem oczy i chwilę jeszcze nie wiedziałem co się dzieje. Do głowy przyszło mi pytanie - Dlaczego jest ciemno, skoro przed chwilą był jasny ranek? Pojawiła się odpowiedź - FA. Bardzo chciałem pójść jeszcze raz spać, ale bardziej chcę świadomie śnić. Świetnie byłoby, gdyby okazało się że to pobudka we śnie. Tak pięknie niestety nie było, ale będzie!
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#34
Jako wspomagacz poza WBTB zastosowałem SSILD. Efekty - bezsenność, a w końcu po zaśnięciu koszmar. Swoją drogą pierwszy chyba od kilku lat - miła odmiana  :)) 
LD będzie, ale nie tym razem (◍•ᴗ•◍)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#35
30.12.21r

Powrót do praktyki po czasie zupełnej bezczynności. Tej nocy pojawiła się konieczność wczesnego wstania, pomimo tego po zaśnięciu sen o LD, w którym stopniowo odzyskiwałem zdolności umysłowe, aż w końcu fabuła snu przestała być kontynuowana. Znalazłem się w pełnoprawnym LD w dość głębokiej fazie, bo to w przybliżeniu 4 godzina snu.
Pokój w moim domu, noc i zdaje sobie sprawę że otaczająca rzeczywistość nie jest prawdziwa. Poznałem to po nagłej teleportacji pomiędzy pokojami. Postanowiłem, że opuszczę budynek. Chciałem to zrobić przy pomocy portalu. Pomyślałem więc, że za mną jest się portal, ale w to nie wierzyłem. Po spojrzeniu za siebie portalu nie było. Zrobiłem jeszcze raz to samo, ale tym razem stwierdziłem dodatkowo, że ktoś go tam postawił. Tym razem poskutkowało. Obiekt był słabo widoczny w tej ciemności. Wbiegłem w ten portal, ale zadziałał inaczej niż się tego spodziewałem. Po wejściu w niego zacząłem mimowolnie  lecieć do góry przelatując przez kolejne piętra mojego domu, nieistniejące też. Widziałem na zmianę pomieszczenia i podłogi jakbym był w trybie spectatora w Minecrafcie. Wpadła mi myśl do głowy, że przecież powinienem mieć wyobrażenie o tej krainie do której chce się przenieść, zanim przeszedłem przez portal. Zamiast tego wyobraziłem sobie to miejsce podczas lotu. Jedno pomieszczenie przez które przeleciałem było identyczne jak miejsce wyobrażone, ale no właśnie - wyglądało to jak otwarta przestrzeń lecz pomimo tego był tam sufit. Działo się ciągle to samo - lecę mimowolnie do góry i widzę ciemne mieszkania. Stwierdziłem, że chcę się obudzić. Od razu się to nie stało, sen był stabilny. Nie było z tym problemów - skoro pojawiła się taka wola to kilka sekund i budzę się. 
Dzisiaj miałem też drzemkę w ciągu dnia - z konieczności. Śniło mi się kilka razy że piję wodę. Obudziłem się z suszą w ustach. Przed pójściem spać nie byłem spragniony. Pewnie jakbym zastosował tą śmieszną metodę, skutkiem byłoby LD, ale moim zdaniem skoro można bez tego to po co? 
Jedno spostrzeżenie dot. dzisiejszej nocy. Wcześniejsze uświadomienia miały miejsce po ok 6 godzinach snu, a tutaj niespodzianka - powrót do praktyki i uświadomienie w 4tej. Możliwe że przyczyniły się do tego słowa afirmacji które powtarzałem. Zazwyczaj formułka brzmiała 'Zapamiętam wszystkie swoje sny'. Tym razem było to zdanie 'Zapamiętam to, co będzie działo się w nocy'. Intencją było 'ugryzienie' tematu od odrobinę innej strony. Podświadomość chyba zrozumiała to tak - Ma się coś dziać, więc trzeba zwiększać uwagę, by to wykryć. Nie wiem jak było, ale warto to zanotować.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#36
(30-12-2021, 18:43 )Soldier napisał(a): Możliwe że przyczyniły się do tego słowa afirmacji które powtarzałem. Zazwyczaj formułka brzmiała 'Zapamiętam wszystkie swoje sny'. Tym razem było to zdanie 'Zapamiętam to, co będzie działo się w nocy'. Intencją było 'ugryzienie' tematu od odrobinę innej strony. Podświadomość chyba zrozumiała to tak - Ma się coś dziać, więc trzeba zwiększać uwagę, by to wykryć. Nie wiem jak było, ale warto to zanotować.

Interesujące, subtelne wpłynięcie na podświadomość. Miałeś stricte intencję, aby tej nocy mieć LD?
Zapisanych Snów - 616

Sny o Świadomych Snach - 6 (W życiu z 9)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#37
(30-12-2021, 19:17 )FindeJ napisał(a):
(30-12-2021, 18:43 )Soldier napisał(a): Możliwe że przyczyniły się do tego słowa afirmacji które powtarzałem. Zazwyczaj formułka brzmiała 'Zapamiętam wszystkie swoje sny'. Tym razem było to zdanie 'Zapamiętam to, co będzie działo się w nocy'. Intencją było 'ugryzienie' tematu od odrobinę innej strony. Podświadomość chyba zrozumiała to tak - Ma się coś dziać, więc trzeba zwiększać uwagę, by to wykryć. Nie wiem jak było, ale warto to zanotować.

Interesujące, subtelne wpłynięcie na podświadomość. Miałeś stricte intencję, aby tej nocy mieć LD?

Intencję miałem taką żeby zapamiętać swoje sny. W ostatnim czasie nie robiłem wpisów w dzienniku snów, dlatego ich pamięć mocno osłabła. Wciąż pamiętałem ich kilka z każdej nocy, ale z czasem zamiast niezłych, abstrakcyjnych filmów z bogatą fabułą pamięć przeistoczyła się w motywy i krótkie scenki. Niedługo przed zaśnięciem jednak zadałem sobie pytanie - Czy możliwe jest dzisiaj LD? Odpowiedziałem sobie twierdząco i w sumie zgodnie z prawdą, w końcu po każdym zaśnięciu może być LD. Intencji jednak stricte nie miałem i nawet nie liczyłem na LD, właśnie przez ostatnie zaniechania.

Dzięki że pytasz. Lubię odpowiadać na pytania (◍•ᴗ•◍)
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#38
31.12.21r

Znajdowałem się wraz z moim kuzynem w ogromnej wieży. Była bardzo wysoka, zakończona szklaną kopułą. Pod tą kopułą również szklana płaszczyzna. Był to okrąg na którego brzegu znajdowały się trójkąty - szklane. Część szyb została rozbita, więc mogliśmy biegać dookoła i skakać robiąc sobie taki parkour nad ogromną przepaścią. Później w niewyjaśnionych okolicznościach wieża się przechyliła. Byłem na krawędzi upadku, dlatego otrzymałem pomoc od rodziny, która znalazła się tam nagle. Nawet gdy mnie wyciągnęli, to i tak zjechałem w dół w rezultacie spadając z wieży. Z góry był wspaniały widok - zielone, pełne liści drzewa rozciągające się po sam ogromny horyzont w słoneczny, bezchmurny dzień. Wysokość porównywalna do 1.5 wysokości Burj Khalifa - na początku. Kiedy byłem już blisko upadku stwierdziłem, że nie chcę umierać. To był moment przejęcia kontroli. Z początkowego nura w dół uniosłem się bardzo wysoko ku górze. Usłyszałem jak ktoś krzyczy 'Udało mu się, on żyje'. Leciałem dalej. Drzewa zrobiły się wielkie, a sen zaczął się kończyć. To był albo sen o LD, albo LD. Był bardzo wyraźny, a widoki jak wspomniałem - piękne. Możliwe że wyrzuciło mnie z nadmiaru emocji, bo było bardzo emocjonująco - to by wskazywało na to że to jednak LD, ale nieważne. Ważne że było mega fajnie. Z tej nocy pamiętam jeszcze kilka snów i to szczegółowo, więc pamięć już wróciła. Łatwiej mi się zasypia niż wcześniej. Zasypiam błyskawicznie, co mnie bardzo cieszy. Możliwe że to dzięki przerwie.

Stwierdziłem że będę zamieszczał na i-senie jedynie ciekawsze sny, progress, spostrzeżenia. Resztę snów będę zapisywał w formie skrótów. W ten sposób zmieszczę więcej szczegółów i zaoszczędzę czas.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#39
Po przeczytaniu twojego dziennika można śmiało pogratulować doświadczeń. Sugeruję pozostać przy praktyce i efekty będą tego warte. Widać w tobie subtelność, dużo autorefleksji, dobrą pamięć snów i wiarę w autosugestię, a to mocno składa się na efekty.
LD counter since 20 June 2021 - 48
Approximate time spent in LD with clarity and awareness since 20 June 2021 - 99 minutes
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
#40
(31-12-2021, 16:21 )Tymoteusz napisał(a): Po przeczytaniu twojego dziennika można śmiało pogratulować doświadczeń. Sugeruję pozostać przy praktyce i efekty będą tego warte. Widać w tobie subtelność, dużo autorefleksji, dobrą pamięć snów i wiarę w autosugestię, a to mocno składa się na efekty.

Dzięki Tymoteusz! Jak tylko sobie przypomniałem o świadomym śnieniu na jakiś czas przed założeniem konta to złożyłem postanowienie, że tym razem zrobię to porządnie. Cieszę się, że to widać. Sorry że odpowiadam po kilku dniach. Pewnie byłoby jeszcze dłużej, gdyby nie to co się odwaliło.

05.01.22r

Wszystko zaczęło się od zwykłego snu, chociaż nie do końca zwykłego. Był on lepszy od innych - dość wyraźny od samego początku, z liniową i trzymającą się kupy fabułą, dialogami. Znajdowałem się z moimi dwoma znajomymi w budynku. Staraliśmy się o pracę, dlatego firma przygotowała nam szereg zadań, które mieliśmy zrobić. Między innymi było to wąchanie ich produktu a następnie zrobienie opisu swoich wrażeń sensorycznych. Pomiędzy zadaniami wśród uczestników prowadzone były rozmowy na bardzo ładnym korytarzu, w całości pokrytym ciemnym, lakierowanym drewnem. Wspaniały klimat. Po wszystkim usiedliśmy do biesiady przy stole. Z biegiem czasu zmieniało się pomieszczenie w którym siedzieliśmy. Na początku było dość kanciaste, dobrze oświetlone, jasne farby na ścianach, wysokość sufitu jak w zwykłym domu. Na koniec natomiast sufit baaaaardzo wysoko, ciemne ściany, oświetlenie dużo słabsze, kolumny podtrzymujące usytuowane w dwóch liniach wzdłuż budynku. Wyglądało to, jak wielka katedra od środka. Z czasem ludzi też pojawiło się więcej. Stało się tak, że świat snu postawił mnie w centrum uwagi. Mówiłem o tym, że kupiłem piłkarza i teraz będzie grał w moim klubie. Wszyscy nie mogli się nadziwić, dopytywali jak to możliwe. Wypowiadałem słowa z dużą pewnością, zadziornością, tak jakbym serio był taki bogaty, miał klub i właśnie kupił nowego zawodnika. Sam w to wierzyłem po prostu. Ktoś spytał się ile dałem za niego. Odpowiedź - 15 euro. Kolejne pytania docierały do mnie, aż finalnie tłum dowiedział się, że to wirtualny piłkarz. Wszyscy w śmiech, łącznie ze mną. Po wszystkim, kiedy już zaczęliśmy się rozchodzić wiele osób mi gratulowało, że mam zajebiste poczucie humoru, klepali po plecach itd. Byłem bohaterem, który zrobił wieczór sporej grupie ludzi. Wspaniałe się wtedy czułem - a to był dopiero wstęp. Później myślałem o tym podczas skakania wśród drapaczy chmur nocą. "Świetnie, że oni zrozumieli mój żart i też się śmiali, widać że trafił w ich gust, to wspaniale." Tak brzmiały mniej więcej słowa tych myśli. Uczucia, jakie mi towarzyszyły to spełnienie, błogość, szczęście. Po prostu świetne.  Pomyślałem sobie, że coś jest nie tak. Dlaczego skaczę wśród drapaczy chmur? Jak się tu znalazłem, skoro niedawno jeszcze rozmawiałem z tymi ludźmi? Kiedy w mojej głowie pojawiło się zdanie "To jest sen" upadłem na ziemię i chwilę stałem w bezruchu. Świat degradował się. Stwierdziłem, że jak nie zrobię czegoś to zaraz wszystko się skończy, dlatego zacząłem biec. Po chwili, kiedy już było dość stabilnie przeszkadzała mi ciemność. Stwierdziłem, że niech stanie się światłość. Chwilę to trwało. Na początku na niebie pojawiła się struktura kartki papieru, następnie czerwień, a w końcu błękit.  Zwiedzałem świat snu. Pomimo braku planu było mega stabilnie, a świadomość ani trochę nie uciekała. Nawet stwierdziłem przez chwilę, że to chyba tak, jakbym miał LD z WILD. Chciałem, by to trwało jak najdłużej. Wtedy przypomniałem sobie to, co napisał Incestus w jednym z postów na forum. Chodzi o poradę w której mówi, że dobrze jest wyznaczać sobie co chwilę zadania, po to by utrzymać świadomość. Tj. rozdzielić wszystko na małe kawałeczki, by utrzymać myślenie w ryzach. Stosowałem się do tego. Wspomnę że również zmieniłem sposób poruszania z mięśniowego na myślowy. Później znalazłem się w siłowni, która zmaterializowała się na moich oczach! Stworzyłem za mną projekcję. Rozmowa mnie wciągnęła i otworzyłem oczy w prawdziwym świecie. To było NAJLEPSZE doświadczenie do tej pory. To mi pokazuje jakie LD, i wgle sny stwarzają możliwości. Dobre też jest to, że to LD było tak naprawdę na spontanie. Myślałem, że będzie lepiej, ale wciąż nie mam czasu na praktykę. Na pewno jak się wszystko poluzuje to będę cisnął z tematem, bo takie czary mary jest tego warte.

Co mogło być powodem LD?
Nie zrobiłem WBTB jak zwykle, nie miałem w planach zresztą. Wtedy, kiedy zazwyczaj byłem świadomy chodząc po domu spałem znajdując się w fazie REM. Inna rzecz - w ciągu dnia stwierdziłem, że dziś będę miał najlepsze LD do tej pory. Taka sugestia znikąd. I jeszcze gdzieś w środku miałem przeczucie, że tak będzie
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dziennik snów Kilera Jestem Kiler 309 27,396 23-09-2022, 04:13
Ostatni post: Jestem Kiler
  Dziennik snów Sennego Spacerowicza Dream Walker 271 129,912 28-07-2022, 00:47
Ostatni post: Dream Walker
  Dziennik snów Papsob 18 1,099 11-05-2022, 21:22
Ostatni post: Papsob
  Dziennik snów - Howolf Howolf 165 33,268 09-05-2022, 03:16
Ostatni post: Howolf
  Dziennik Snów FindeJa FindeJ 23 1,972 18-12-2021, 00:03
Ostatni post: FindeJ

Skocz do:

UA-88656808-1