23-07-2018, 11:56
23 LIPCA 2018
Ilość przespanych godzin: 00:30 - 09:30 / 9h
Ilość zapamiętanych snów: 1
Technika:
15. "Dzień w Szwecji"
Wstałem rano i zabrałem się samochodem z moim tatą, dziadkiem i przyjacielem (fanatykiem lotnictwa) do Pyrzowic z których mieliśmy wylot do Szwedzkiego miasta Malmö samolotem linii Wizzair. Gdy znaleźliśmy się na miejscu, zastaliśmy na ubogim pasie startowym jeden samolot, który był tak jakby "bez dupy" bo oprócz kokpitu posiadał jedynie cztery miejsca z tyłu na których siedziałem ja, przyjaciel i jakaś dorosła osoba z córką. Zorientowałem się, że nie zabrałem ze sobą niczego do jedzenia czy picia, euro w portfelu tak samo było brak, więc wysiadłem z samolotu i udałem się do najbliższego sklepu na lotnisku, który miał dziwne krzywe i zniekształcone pomieszczenia w których stały półki, a na nich prowiant i bańki mydlane. Sklep był połączony z kwiaciarnią, którą prowadził jakiś zwykły facet. Do sklepu wszedł mój dziadek z tatą i zaczął dyskutować z właścicielem na temat wędkarstwa, pamiętam tylko, że pytał się o to czy można zapisać się jeszcze na zawody. W końcu dolecieliśmy i znaleźliśmy się na przedmieściu Malmö, Filip szukał czegoś na telefonie, a ja stałem wpatrzony w ziemię.





