20-01-2018, 11:16
Data snu: 20.01.2018
Godzina snu: 23.10-7.30
#1-Wszystko dzieje się chyba w dawnej szkole, oraz moim domu.Odbywa się turniej czterech skoczni.Wśród zawodników jest Stoch,Freitag oraz Tande.Widzę złoty orzeł(główna nagroda),który leży na ziemi.Po chwili biorę go i kładę na stolik.Wygra ten, kto trafi strzałką w sam środek tarczy.Są 4 próby, wydaje się to łatwe zadanie, zwłaszcza że tarcza nie znajduje się zbyt daleko.Niestety Stoch zepsuł wszystkie próby.Po nim jest Tande, również marnuje.Po tym nabijam się głośno.
Obudziłem się o godz 05.15.Postanowiłem zabrać się za WBTB, ponieważ już dawno nie próbowałem.Na początku ciężko, bo nie chce się wstawać, jednak od godz 05.20 zaczynam czuwać (20 min, do godz 05.40).Po tym ponownie się kładę do łóżka.Leżąc wizualizuje poprzedni sen przed oczami i powtarzam w myślach "To sen".Dwa razy się przewróciłem, ostatecznie zasnąłem na plecach.Nie trwało to długo.
#-Jestem albo w szkole na korytarzu albo w domu.Wszystko jest podobne.Są tutaj również koledzy z klasy,którzy o czymś dyskutują.Podchodzi Pani od polskiego, i pyta nas czy się zgadzamy(właściwie to nie wiem nawet na co),odpowiadam że tak,Teraz ona mówi wszystkim, że się zgodziłem.Idę do toalety i zamykam się.Nic tutaj nie robię, myślę co się dzieje.
Siedzę sobie w domu na fotelu, nagle się uprzytomniałem .Spoglądam na zegar, po chwili odwracam wzrok i ponownie spoglądam.Godziny się zmieniają!!W tym momencie jestem w 100% świadomy.Myślę sobie udało mi się.Wstaję i mam ogromne problemy z poruszaniem się (jak pijany,trochę krzywo).Zaczynam się bawić, jest tu trochę ciemno.Idę do pokoju,tam spotykam brata i mówię że śnie, zresztą budzę też siostrę.Mówię że to LD, uśmiecha się i coś mówi,chwile później odpuściłem(bo przypomniałem sobie coś o wspólnych snach, i komu lepiej nie mieć LD(chodzi o zdrowie).Za nią na ścianie jest znów zegar(robię to samo co wcześniej) i z 10.00 zmienia się na 14.30 itd.
Teraz próbuję podnieś jakiś przedmiot, ale jakoś mi nie wychodzi.Robię TR z zatkanym nosem(pozytywnie wychodzi).Bardzo trudno chodzić.
Jestem na korytarzu i próbuję wywołać jakieś postacie.Ponownie wracam do salonu, podbiega czarny kotek(o którym mogłem podświadomie pomyśleć).Zaczynam go głaskać i testuje TR z zegarem(nie liczyłem ile razy to robiłem),sprawdzałem czas niczym w jakimś losowaniu.Wracam do pokoju, i siadam obok kogoś przy półce na ziemie.Później stajemy w szeregu i ktoś wybiera niby zawodników.Wszystko idzie po mojej myśli.Wychodzę i przed drzwiami drugiego pokoju mam zamiar coś stworzyć, więc zamykam oczy(ryzykując że się obudzę- pomyślałem).Zrobiło sie ciemno...
Znalazłem się pod kołdrą.Myślę sobie że było zaje*iste LD.Więc zwyczajnie jak na co dzień postanowiłem wstać, zwłaszcza że jest już jasno.Idę, a w połowie pokoju jeszcze spojrzałem na budzik,który stał na biurku.Była godz 12.00.WTF?Pomyślałem że to nie możliwe.Ponownie zerknąłem i była 11.15.A więc to jeszcze sen,w tym momencie zatykam nos(moge oddychać).Podchodzę do pokoju wywołuje pewną Panią.Pomyślałem o kuchni więc podchodzi do mnie z tyłu.Bierze mnie do łazienki gdzie robi masaż xd Było genialnie, bo po chwili przyszła druga.I się obudziłem
To było jedno z najlepszych LD jakie miałem.Jakość 10/10.
Godzina snu: 23.10-7.30
#1-Wszystko dzieje się chyba w dawnej szkole, oraz moim domu.Odbywa się turniej czterech skoczni.Wśród zawodników jest Stoch,Freitag oraz Tande.Widzę złoty orzeł(główna nagroda),który leży na ziemi.Po chwili biorę go i kładę na stolik.Wygra ten, kto trafi strzałką w sam środek tarczy.Są 4 próby, wydaje się to łatwe zadanie, zwłaszcza że tarcza nie znajduje się zbyt daleko.Niestety Stoch zepsuł wszystkie próby.Po nim jest Tande, również marnuje.Po tym nabijam się głośno.
Obudziłem się o godz 05.15.Postanowiłem zabrać się za WBTB, ponieważ już dawno nie próbowałem.Na początku ciężko, bo nie chce się wstawać, jednak od godz 05.20 zaczynam czuwać (20 min, do godz 05.40).Po tym ponownie się kładę do łóżka.Leżąc wizualizuje poprzedni sen przed oczami i powtarzam w myślach "To sen".Dwa razy się przewróciłem, ostatecznie zasnąłem na plecach.Nie trwało to długo.
#-Jestem albo w szkole na korytarzu albo w domu.Wszystko jest podobne.Są tutaj również koledzy z klasy,którzy o czymś dyskutują.Podchodzi Pani od polskiego, i pyta nas czy się zgadzamy(właściwie to nie wiem nawet na co),odpowiadam że tak,Teraz ona mówi wszystkim, że się zgodziłem.Idę do toalety i zamykam się.Nic tutaj nie robię, myślę co się dzieje.
Siedzę sobie w domu na fotelu, nagle się uprzytomniałem .Spoglądam na zegar, po chwili odwracam wzrok i ponownie spoglądam.Godziny się zmieniają!!W tym momencie jestem w 100% świadomy.Myślę sobie udało mi się.Wstaję i mam ogromne problemy z poruszaniem się (jak pijany,trochę krzywo).Zaczynam się bawić, jest tu trochę ciemno.Idę do pokoju,tam spotykam brata i mówię że śnie, zresztą budzę też siostrę.Mówię że to LD, uśmiecha się i coś mówi,chwile później odpuściłem(bo przypomniałem sobie coś o wspólnych snach, i komu lepiej nie mieć LD(chodzi o zdrowie).Za nią na ścianie jest znów zegar(robię to samo co wcześniej) i z 10.00 zmienia się na 14.30 itd.
Teraz próbuję podnieś jakiś przedmiot, ale jakoś mi nie wychodzi.Robię TR z zatkanym nosem(pozytywnie wychodzi).Bardzo trudno chodzić.
Jestem na korytarzu i próbuję wywołać jakieś postacie.Ponownie wracam do salonu, podbiega czarny kotek(o którym mogłem podświadomie pomyśleć).Zaczynam go głaskać i testuje TR z zegarem(nie liczyłem ile razy to robiłem),sprawdzałem czas niczym w jakimś losowaniu.Wracam do pokoju, i siadam obok kogoś przy półce na ziemie.Później stajemy w szeregu i ktoś wybiera niby zawodników.Wszystko idzie po mojej myśli.Wychodzę i przed drzwiami drugiego pokoju mam zamiar coś stworzyć, więc zamykam oczy(ryzykując że się obudzę- pomyślałem).Zrobiło sie ciemno...
Znalazłem się pod kołdrą.Myślę sobie że było zaje*iste LD.Więc zwyczajnie jak na co dzień postanowiłem wstać, zwłaszcza że jest już jasno.Idę, a w połowie pokoju jeszcze spojrzałem na budzik,który stał na biurku.Była godz 12.00.WTF?Pomyślałem że to nie możliwe.Ponownie zerknąłem i była 11.15.A więc to jeszcze sen,w tym momencie zatykam nos(moge oddychać).Podchodzę do pokoju wywołuje pewną Panią.Pomyślałem o kuchni więc podchodzi do mnie z tyłu.Bierze mnie do łazienki gdzie robi masaż xd Było genialnie, bo po chwili przyszła druga.I się obudziłem
To było jedno z najlepszych LD jakie miałem.Jakość 10/10.





