18-11-2015, 06:19
<<================== 17 Listopada ==================>>
Zaintrygowała mnie jedna rzecz. Wczoraj obejrzałem film "W swoim kręgu" z 1986 roku. Zaciekawił mnie fakt, że nie przypominam sobie z dzisiejszej nocy żadnego motywu brutalności, zbrodni w okół których kręcił się ten film, ale przeczytałem w trakcie oglądania komentarz, będący wyrażeniem nostalgii do lat 80-tych i ten motyw sen już załapał w pełni.Śniło mi się, że ktoś zabrał mnie w sen, będący cofnięciem się w czasie do lat 80-tych. Chodziłem po mieście i mimo, że mój sceptycyzm zachował się w tym śnie, to uznałem, że to z pewnością prawdziwa podróż w czasie, wszystko jest zbyt dobrze odwzorowane. Szczegółów nie pamiętam, ale z pewnością nie było

Za to, jakiś czas siedziałem razem z bratem, tym człowiekiem i kimś jeszcze w jakimś barze. Mimo, że wiedziałem, że trwa podróż w czasie odbywająca się we śnie, to wiedziałem, że oni są z rzeczywistości. Może wziąłem ich w tą podróż : P Człowiek, który zainicjował tą podróż przekonywał mnie, że w koło znajdują się prawdziwi ludzie z lat 80-tych, a ja byłem przekonany, że to tylko projekcje. Pewny swego poszedłem porozmawiać z dziewczynami obok, chcąc sforsować ich pomyłkę i brak ludzkiej inteligencji. Nie udało mi się. Dalej jednak nie wierzyłem temu człowiekowi.
Taki fail z dzisiaj. W połowie snu powiedziałem do siebie, wnioskując po dialogu sprzed chwili, że zdarzają mi się takie zachowania jak sen mi często przedstawia, więc ma je skąd czerpać (Chodziło o odmienny temperament niż mam na jawie). To też był sen, a TR się uwinął

W sumie wrzucam ten wpis bo robię wszystko, żeby nie pisać wypracowania <con>
<<==============================================>>
let's worship cats







No cóż, po tym jak mój chłopak ostatniej nocy wołał przez sen, żeby go zawieźć do Królestwa Złotych Nutrii to chyba mnie już nic nie zdziwi
