<<================== 6 Lipca ==================>>
Bardzo ciekawa noc.. a raczej dzień. Ogółem poprzedzony bezsennością z racji zdecydowanie za długiej drzemki.
Sny miały ciekawe motywy. Na skraju snu, albo we śnie, sam nie wiem, 3 razy doświadczyłem uczucia spadania z ekstremalną szybkością. Zawsze towarzyszyły temu krzyki obok mojego ucha albo widok konturów mojego pokoju, trochę się bałem bo kojarzyłem to z dzieckiem wchodzącym mi do pokoju. Pod koniec szybkość spadała aż w końcu opadłem miękko budząc się. Budziłem się prawie nie czując ciała. Jeden z takich epizodów rozpoczął się w śnie od bardzo lekkiego upadku albo nawet samego leżenia.
Poza tym kilka razy w śnie były momenty, w których wizualizowałem. 2 razy wizualizowałem jak kołyszę się na łódce. Jak wiadomo w śnie wizualizacja staje się materializacją dlatego wizualizacja była świetna. Dziw mnie bierze, że nie doświadczyłem dzisiaj snu o WILD.
Przez cały okres zasypiania towarzyszyła mi muzyka relaksująca z telefonu leżącego obok, żeby szybciej zasnąć, a później już sobie grała bo nie chciało mi się wyłączać. Kilka razy we śnie ją słyszałem.
Kilka razy się uświadomiłem. Nie wiem czy to LD czy sny o LD. Oznaczę je jako sny o LD. Teraz średnio je pamiętam i nie pamiętałem planu.
Byłem w starym mieszkaniu, szykowałem się do szkoły. Pojawiłem się w pokoju, spojrzałem na ręcę (nie w formie TR), ich były kolorowe na konturach i całość jak w negatywnie. Pomyślałem że musiałem zasnąć w kuchni. Trochę bałem się że się spóźnię do szkoły ale przypomniałem sobie o budziku, który to powinien mnie wybudzić. Wyskoczyłem przez okno, łapiąc lot, chwilę polatałem, obudziłem się.
Jednak nie wiem czy to nie FA. Niedługo później znowu się uświadomiłem. Przez TR z nosem. Byłem w jakimś trochę futurystycznym korytarzu. Pomyślałem że to płytki sen, więc przedłużę go poruszając się myślami, tak jak czytałem z postów Incestusa. Ale... nie potrafiłem, próbowałem ale nie umiałem poruszyć się myślami. W końcu zrezygnowałem i ruszałem się normalnie.
Okazało się że trwały ciekawe zawody. Pierwsza konkurencja polegała na pokonaniu laserów, of course nieszkodliwych. Przeszedłem przez nią. W trakcie przechodzenia słyszałem muzykę z telefonu i byłem świadom że leci taka a nie inna bo zostawiłem telefon z grającą muzyką.
W drugiej, jakaś dwuosobowa grupa miała na ziemi narysowany jakiś znak, zmazali go i narysowali piorun w kołku co oznaczało "skok'. Gościu z mojej grupy zlepił ze znaku jakąś górkę, z czego się śmialiśmy..
Krótko po tym znowu się uświadomiłem TR'em, koło pokoju nauczycielskiego. Spodobała mi się tam jedna z nauczycielek tam przebywających.. Chwilę później byłem świadkiem sytuacji gdzie jacyś moi senni znajomi pakują ją niespodziewanie do auta, of course ze mną. Heh.. Obudziłem się.
Sen frustrujący. (Diagnoza by CosmicKid)
Dzień egzaminu zawodowego teoretycznego. Na początku jakiś kumpel mój i kogoś jeszcze kto ze mną był, zdawał i wymyśliliśmy że będziemy komunikować się z nim przez słuchawkę w razie jak nie będzie czegoś wiedział.
Później zdawaliśmy w tym samym czasie i nie mogliśmy tak robić.
Przystąpiliśmy do egzaminu. Kolega z przodu powiedział że pytania są takie same jak na próbnym, co wszystkich uspokoiło.
Ogłoszono abstrakcyjną zasadę. Mianowicie każde pytanie ma być oznaczone czarnym kwadratem. Zaznaczałem to jak najszybciej mogę, co chwilę myliłem długopisy i zamiast na czarno zaznaczałem niebieskim, co było niedopuszczalne. Egzaminator to zobaczył i kazał mi poprawiać. Tak też robiłem, zaraz znowu ten sam błąd..
Przyklejałem naklejki na arkusz i przykleiłem je strasznie krzywo.
Patrzę na czas. Zostało tylko pół godziny, a ja nie mam jeszcze nic zaznaczone! Co chwilę kolejna osoba wstaje, oddaje egzamin i wychodzi. A ja jeszcze nie skończyłem zaznaczać tych je*** kwadratów.. "Jak oni to tak szybko zrobili?"
W innym śnie spotkałem Incestusa i opowiadałem mu te uświadomienia, pytając czy to sny o LD. W tej historii wyglądało to tak że jakiś lektor opowiadał fabułę a ja się do niej dostosowywałem. Osądził że to były sny o LD. Choć pytania były dziwne np. "Czy mogłeś skręcić w lewo, w prawo?".
Co do tych wizualizacji we śnie to w ostatnim, wizualizowałem sobie... jak stoję na torach i uderza we mnie pociąg ._. Ciekawe uczucia... Albo wsadzałem ręce do kwasu, to już nie było wizualizowane, chyba... Dfq...
W tym śnie był koniec roku i chodziłem z bratem po nauczycielach np. przekazać kartkę nauczycielowi od innego nauczyciela.
<<=========================================>>