Fallen Dreams
Mały kryzys? Może przydałaby się przerwa?
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Czy ja wiem czy kryzys. Po prostu sądzę że to błąd w mojej praktyce.
No ale fakt że nigdy nie robiłem przerwy oznaczającej zerwanie kontaktu z forami, całkowite nie myślenie o LD. Teraz za bardzo nie mogę sobie na taką pozwolić bo jestem adminem na Psajko i ludzie muszą dostawać pomoc :P
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Ja tam robiłem taką przerwę jak i-sen padło. Okres zanim zarejestrowałem się na psajko to był najbardziej jałowy czas pod względem LD.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Rok i kilka miesięcy praktyki (Tak jak teraz u Ciebie). Po takim okresie skończyłem regularnie świadomie śnić. Forum nie opuściłem, ale do LD ciężko jest mi już wrócić. Po kilku dniach tracę zapał. Może Ty też skończysz podobnie? ;)
[H]
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
@Up. Ty to umiesz zmotywować :) Biorąc pod uwagę twoją aktualną sygnaturę to wnioskuję że nie masz ochoty motywować :P

@Incestus. W twoim przypadku opisywanie wizji zwiększało częstotliwość LD. Ja nawet nie wiem czy wpisy w dzienniku mi pomagają. Jedną z funkcji tego dziennika jest "żeby podświadomość wiedziała że interesuję się snami", ale czy to coś zmienia, nie jestem pewien. Oczywiście pisanie nie jest musem. Lubię opisywać sny, zwłaszcza które dobrze pamiętam.
Po za tym piszę czasem artykuły o LD. To tez powinno odegrać swoją rolę.

Co do mojej praktyki to dobre efekty osiągałem przy derealizacji. Ale nie potrafię naturalnie do niej podchodzić. Czuję że to wymuszone a takim sposobem nie pociągnę tak długo. Zresztą wtedy też długo nie wytrzymywałem. 2 może 3 tygodnie.
Niedawno zdałem sobie sprawę że większość moich LD z ostatnich miesięcy miała swoją zasługę w drzemkach. Po takich drzemkach jak ja robię, mieć LD to w sumie nie wyczyn.

Jeszcze jedno. Nie pamiętam kiedy po uświadomieniu powiedziałem do siebie "To jest sen", "Mam LD" itp. Zapewne jest to związane z brakiem emocji po uświadomieniu.
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Hehe znowu te informowanie o czymś podświadomośći :) Wpisy w dzienniku to motywacja, poświęcenie czasu, kolekcjonowanie i dzielenie się snami z innymi, dziennik pisany z przyjemnością nadaje snom dodatkowe walory emocjonalne niezbędne dla wszelkich afirmacji, podobnie artykuły o snach. Nawet kiedy przeczytam czyjś sen i mi się niezmiernie spodoba, to nadchodzącej nocy sny są intensywniejsze.

A po co masz se mówić, że to jest sen, skoro to wiesz ? :) Ja przechodzę do dzieła od razu po TR
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Dzisiaj w końcu wykonałem jakąś porządniejszą derealizację. Zauważyłem że jak utrzymuję ją dłużej to dość szybko zauważam spadki uważności.

Z nocy nic ciekawego. Nic nie pamiętam bo na koncie niedobór snu. Jak uda się dzisiaj drzemkę zrobić to będzie jakiś większy wpis :)
Po obudzeniu miałem schize że mam jakiś dodatkowy czas przed budzikiem wytworzony przez jakąś maszynę z Psajko :)
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
<<================== 20 Lutego ===================>>

Cytat:Jak uda się dzisiaj drzemkę zrobić to będzie jakiś większy wpis :)
No nie udało się. Ale jestem zaskoczony. Małym szokiem jest dla mnie że coś zapamiętałem i nie odczułem tego jak wspomnienia :) Oczywiście chodzi o niedobór. Bo w niedoborze ciężko mi jest coś zapamiętać, zresztą jak zapewne każdemu.

Przed snem ustawiałem alfa-budzik na 3:30. Ale było to szybkie nastawienie, nie przyłożyłem się do niego, byłem zbyt śpiący. Nie obudził mnie.

Przed pójściem spać postanowiłem olać pierwszą lekcję. Opłacało się :D Obudziłem się o 6:40, budzik nastawiony był na 7:10 (no i 7:15, 20 itd... xD)


"Fala śmierci"

Nie pamiętam dobrze snu, ale nie odczułem go jak wspomnienie. Nie jestem pewien również co do kolejności.

Stałem z klasą (nie jestem pewny czy moją) i jakąś nauczycielką. Nagle nauczycielka powiedziała żebyśmy wzieli głęboki wdech, zapadała cisza. Z początku nie zrozumiałem ale (chyba) po obejrzeniu się za siebie zobaczyłem pędzącą falę wody. Dziwne że nie było to coś w stylu "Uwaga! Tsunami!". Powiedziała i wszyscy wiedzieli o co chodzi. Mieli wziąć głęboki wdech ale jednocześnie zachowywaliśmy się jakbyś pogodziliśmy się ze śmiercią. Ciekawe...

Momentalnie zalała nas fala. Wszyscy byli w wodzie. Z początku od razu poczułem utratę powietrza ale po chwili mogłem oddychać. I chyba zacząłem rozumieć że to sen. Na pewno nie było to uświadomienie, i nie podobne było do snu o LD, bo nie było motywu jego wykorzystywania.

Tutaj dziura w pamięci. Następne co pamiętam to to że jeździłem pociągiem z kolegą. Pojechałem razem z nim. Kiedy dojechaliśmy on przypomniał mi że jadę na kurs w innej miejscowości. Pojechałem pociągiem w drugą stronę.

W śnie wystąpiła też ezoteryczka z grupy na FB. Nawiązywała do mojego spotkania z falą i mówiła o oobe. Patrzyłem na nią z pogardą.

Z pewnością wczorajsza derealizacja maczała w tym palce :P A teraz idę (w końcu) na drzemkę :P Jutro będzie większy wpis :3

<<==============================================>>
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
<<================== 20 Lutego - drzemka ================>>

1. Byłem na jakimś zdjęciu na facebooku. W tle był las a na zdjęciu było jakieś 15 osób. Po czasie facebook dał możliwość usuwania osób nieoznaczonych na zdjęciu. Ten kto wrzucił zdjęciu z tego skorzystał. Na zdjęciu zostało parę osób, w tym ja.

2. Grałem w jakąś strzelniankę "na jawie". Możliwe że skład był powiązany z tym zdjęciem. Było nas po 3 w teamie. Przymierzaliśmy się do gry ale gdy tylko zaczęliśmy grę a właściwie jej rozpoczynanie - już przegrywaliśmy. Przegraliśmy tak parę razy aż w końcu się przyłożyliśmy i rozpoczęliśmy szybciej. Właściwa gra się rozpoczęła. Mapa składała się z dość prostych brył 3D, po środku była przepaść w kosmiczną nicość.

Na spawnie mieliśmy koszyk niespodziankę. Było w nim pełno losowych broni. Zainteresowała mnie największa - bazooka : > Rozwaliłem wrogów i ruszyłem na ich bazę. Drogą do ich bazy były wysokie zmyślne schody, w momencie wchodzenia po nich przypominało to platformówkę.

Gdy byliśmy już w bazie w oczy rzucił mi się "koszyczek niespodzianka". Bronie były chyba takie same jak w naszej bazie. Wziąłem bazooke bo już nie miałem. Nie zdążyłem nic zrobić bo wrogowie się zespawnili i mnie od razu załatwili.

<<==============================================>>
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
<<================== 21 Lutego ===================>>

Hmm.. no nie udało się, zdziwiłem się. Może za krótka bezsenność, słuchałem nagrania relaksującego przed snem. To było te nagranie.

Co ciekawe podczas relaksacji, autor nagrania mówił aby skierować oczy wysoko ku górze aby dać znak mózgowi że zapadamy w głęboki sen. W tym też momencie moje powieki zaczęły mocno drgać (tak jak mówił autor). Po chwili kazał powrócić do normalnej pozycji oczu.
Ale nie udało mi się głęboko zrelaksować. Kiedy po relaksacji mięśni wokół oczu powiedział żeby próbować otworzyć powieki, otworzyłem je.
Największy problem mam ze spokojnym oddechem.
Ale wracając...

Spałem niecałe 3h ale miałem dużo snów. Nie wszystkie pamiętam. Heh, znowu niestety negatywny TR ale nie było derealizacji.


"Skazani na Donatana"

Pokój gościnny w moim starym mieszkaniu. W pokoju byłem ja i moi rodzice. Przygotowywaliśmy się do modlitwy (Heh, kiedyś odmawialiśmy modlitwę przed obiadem, dawno temu. Ale nie wiem czy to był obiad). Kiedy nagle rozbrzmiał głośny dźwięk piosenki Donatana (nie słucham go) lub do niej podobnej. Idąc w kierunku balkonu ironicznie śpiewałem razem ze źródłem dźwięku. Wyglądało na to że ludzie byli już przyczajeni do tej parady i myśleliśmy coś w stylu "Znowu oni".

Tata planował kontynuować modlitwę mimo przeszkodom, ale podeszliśmy do drzwi do balkonu (choć chyba nie było balkonu mimo że powinien być).
Spojrzeliśmy na dół. Na podeście (którego nie powinno być) weszły 3 dziewczyny w strojach słowiańskich (jak w teledyskach Donatana). A za nimi mężczyzna w stroju podchodzący pod mundur żołnierski.

Podszedł do nich zdenerwowany mężczyzna z łopatą, klnąc i wyzywając wyraźnie niegodzący i sprzeciwiający się temu żeby tu przechodzili. Chciał pobić ochroniarz "piosenkarek". Zauważyłem przypięty na piersi ochroniarza znaczek. Skojarzyłem go z oznaką policyjną,żołnierską, po obudzeniu zrozumiałem że było to logo FC Barcelony (nie jestem fanem piłki), bardzo rzadko wyłapuje w śnie detale (tak jak i na jawie : / ) , więc jestem lekko zaskoczony.

Zrobiłem TR z nosem - negatywny. Ale nie było w tym derealizacji, byłem przekonany że to jawa a TR zrobiłem dla tworzenia nawyku TR w nietypowych sytuacjach.

Tata odwrócił się i pozostał obojętny na sytuację. Ja patrzyłem dalej. Ochroniarz podniósł buntownika i rzucił go w nasz blok. Wysoko, bardzo wysoko po pod nasz balkon.

Spytałem się taty z przerażeniem czy to widział. "Ty się odwróciłeś ale ja to widziałem..On go rzucił!" (Nie pamiętam dokładnych dialogów ze snu, to tak w przybliżeniu). I znów te uczucie bezsilności. Czuje że moje emocje odbiegają od tych projekcji. Ja patrzę z przerażeniem, niepokojem a oni są jak roboty bez uczuć, co najwyżej z uczuciem bezsilności.
Krótko po tym się obudziłem.

Później miałem jeszcze kilka snów.

Jeden z nich kręcił się wokół starego telewizora. Znowu w starym mieszkaniu. Ciekawa atmosfera, ale mało pamiętam.

<<==============================================>>
let's worship cats
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  dreams.tar.bz2 cosmic. 31 11,663 01-08-2025, 16:51
Ostatni post: Slavia
  夢 Skipper's dreams 夢 Skipper 69 77,640 22-06-2024, 10:11
Ostatni post: Skipper
  Magic dreams notepad. AstroHunter 50 10,740 01-06-2022, 01:09
Ostatni post: AstroHunter
  My Dreams waldek5 5 3,693 13-06-2018, 14:38
Ostatni post: waldek5
  Vyper's dreams RedVyper91 8 3,934 28-04-2018, 23:16
Ostatni post: RedVyper91

Skocz do:

UA-88656808-1