15-08-2013, 10:41
<<================== 15 Sierpień ==================>>
Na dzisiaj z góry dokładnie ustalona próba WILD'a.Cóż , po planie nie wyszło ale było ciekawie
No obmyśliłem 2 wariacje mojego planu w zależności o której się obudzę.
1.Jeśli obudzę się samoczynnie po 2 REM , nastawie budzik na pół godziny snu po czym szybko zasnę.
2.Jeśli się nie obudzę samoczynnie. Nastawię budzik na pół godziny po 2 fazie REM.
Oczywiście podświadomość musiała mnie strollować. Obudziłem się po pierwszym REM. Co już mi zniszczyło plan ale kontynuowałem.Obudziłem się po chyba drugim albo trzecim REM ale...nie mogłem zasnąć. Od kilku dni po obudzeniu bardzo chce mi się spać. Akurat dzisiaj nie chciało -.-
No ustawiłem budzik za 40 min. Zasypiałem. I nie mogłem zasnąć. Gdy było 10 min przed budzikiem przestawiłem go na godzinę do przodu. Zasypiałem. Powoli brała mnie senność. Po jakimś czasie częściowo odpłynąłem. Miałem w głowie następujący motyw. W głowie wyobraźni widziałem jakiś pokój Wojtowicza. Miał on opowiadać o wywalaniu ze świadomego snu. Po jakimś czasie straciłem na to nadzieję i wyszedłem na.. jakąś scenę. Jego pokój był pod sceną. On wyszedł i powiedział że zaraz powie co miał powiedzieć. W tym momencie byłem na wpół świadomy , nie docierały do mnie dźwięki z jawy. Możliwe że słyszałem jakiś szum ale nie jestem pewny. Ale moja uwaga była skupiona. Postanowiłem stworzyć pokój od początku i wpadłem na pomysł aby wejść w myśli Wojtowicza. Nie zupełnie świadome zrobiłem zooma na Wojtowicza w moich oczach wyobraźni. Rzeczywiście był to zoom na czarną przestrzeń przed powiekami. Była to już faza REM, ja byłem na granicy świadomości .Krótko mówiąc wszedłem w pusty hipnagog! (Bo nie miewam hipnagogów , tak było też tutaj)
Co się stało ? Usłyszałem pisk ale nie czysty pisk a trochę ... mechaniczny.
Po za tym czułem unoszenie się , i obracanie. Trwało to jakieś kilka sekund. Jako że byłem wpół świadomy to przez krótką chwilę myślałem że to Oobe.
Po zaniku tego pisku zatraciłem położenie ciała (zostało takie jak na końcu obracania) . Oprzytomniałem i zdałem sobie sprawę że dopiero teraz słyszę odgłosy domowników. Jeszcze dłuższą chwilę trwałem w bezruchu i zaburzonej orientacji ciała. W końcu się ruszyłem , dla pewności zrobiłem TR - jawa.
Nie wiedziałem czy trwa jeszcze REM. Po za tym było za bardzo naładowany emocjami. Spróbowałem świadomego oddechu ale wystraszyłem się gdy z nienacka tata puścił z komputera jakiś śląski "szlagier". Może i dalej był REM ale ja nie byłem w stanie kontynuować.
Podsumowując , bezzsennośćią przebyłem N-REM w jakieś pół tora godziny (możliwe że REM było już wcześniej). Była to chyba trzecia REM. Czas zdawał się upływać szybciej niż w zwykłych próbach WILD'a tj. bezruch, utrzymywanie świadomości. A efekt - lepszy. Więc taki WILD widocznie nie jest dla mnie.
Będę przez najbliższy czas próbował tego sposobu , dobrze jeśli trafi się kolejna bezsenność po obudzeniu

Na dzisiaj jeszcze jeden sen bo dawno żadnego nie zapisywałem
"PC Game - Hypnosis Skill"
Byłem w jakiejś grze na komputer. Gra ta składała się z wielu leveli. Była zapakowana w archiwum a każdy level miał rozszerzenie ".swf" (flash).
Był to jakiś lodowy świat i podróżowałem z kompanem. Gdzieś na początku gry byliśmy u mojego dziadka. Kompan bardzo chciał się nauczyć hipnozy a dziadek tego nie umiał. Tak więc spróbowałem mu pokazać. Wykonałem kilka prób błyskawicznej indukcji ale żadna nie przyniosła rezultatu.
Jako że gra była w levelach , każdy we flashu to odpaliłem od razu dalsze levele żeby zobaczyć czy będziemy mieć skill hipnozy. Niestety tak nie było , mieliśmy tylko miecze. Po sprawdzeniu jednego levela chciałem rozpocząć grę od nowa ale sen się skończył.
<<=========================================>>
let's worship cats







Wchodzenie do pustego hipnagoga to nie jest nic przyjemnego