Sny Isabeli
Wielki + za zaginione klocki
Od kiedy wstałem, nie śpię już! 
Zalewa mnie ocean mórz!
LD 12
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
13 września 2020

Scena 1 - przed krwią zabezpieczanie
Byłam na wsi. Babcia dała mi trochę tamponów o różnych długościach i grubościach. Byłam w szoku, że w ogóle POZWALA mi tego używać. Od mamy natomiast dostałam dużo podpasek, które znalazła w swoich rzeczach. Nie miałam pojęcia, że je tam trzyma. Było ich na tyle dużo, że stwierdziłam, że część wezmę do domu do miasta. Różniły się od tych, które miałam wcześniej, ale były w porządku.

Scena 2 - trans&opętanie
Byłam na pierwszej lekcji religii dla ostatniej klasy szkoły podstawowej. Musieliśmy przeczytać program zajęć i regulamin, a potem podpisać się pod nim. Przejrzałam treści bardzo pobieżnie. Zniechęciły mnie. Pod spodem były wolne pola na imię i nazwisko oraz określenie stopnia dojrzałości płciowej. Nie, nie będę pisać, kiedy miałam pierwszą miesiączkę i co już robiłam ze swoim ciałem! Wkurzyło mnie to i podpisałam się jako Marta K_rewska (bez tej cenzury, rzecz jasna). Okazało się, że wpisałam nazwisko w niewłaściwym polu. Ktoś musiał je wykorektorować. Byłam pierwsza na liście, ale spadłam na piąte miejsce. Pomimo, że poprawiono błąd, nadal było źle, bo napisałam coś oburzającego i nie chciałam tego zmienić. Odmówiłam podania swoich prawdziwych danych. Inne dziewczyny były złe na mnie. Zaczęłam obrażać Jezusa demonicznym głosem. Koleżanka od backflipa opuściła salę, ponieważ była w ciąży. Musiała wcześniej wyjść.

Scena 3 - duszy rozhuśtanie
Przeniosłam się do swojego mieszkania. Na czubku drzewa za oknem siedziała alternatywka i robiła na drutach coś czerwonego. Nie spadała. Chciałam jej pokazać, że też mam diabelskie moce i zaczęłam się huśtać na niewidzialnej huśtawce w pokoju. Ten ruch dał mi dużo przyjemności i zapewnił zaspokojenie na cały dzień.
Close your eyes and count to 7, when you wake you'll be in heaven.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
Obrażać jezusa demonicznym głosem xD
Od kiedy wstałem, nie śpię już! 
Zalewa mnie ocean mórz!
LD 12
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post
14 września 2020

Czułam pobudzenie seksualne, z którym nie umiałam sobie poradzić.
W kolejnym śnie miałam stary telefon. Przypadkowo łączył się z zagranicznymi numerami, co mnie potem drogo kosztowało.
Obserwowałam z drugiego piętra przez okno, jak na dole białas wysiada z samochodu i wbija nóż w czarnoskórego. Przyjechała policja i wszystko ładnie posprzątano.
Weszłam do lokalu obleganego przez licealistów w wieku 17+. Gdy weszłam do toalety, woda automatycznie się spuściła, aby zagłuszyć odgłosy korzystającego.


15 września 2020

Zapoznał się ze mną sąsiad. Miał 35 lat, wymieniliśmy się adresami e-mail. Trochę się go bałam. Nie było wiadomo, czym się zajmuje. Podobno nawet nie ukończył liceum. Mówiono, że jest dzielny, bo musi opiekować się obiema babciami.
Poszliśmy na spotkanie jakiejś sekty. Ławki były jak w kościele. Chciałam pośpiewać ze wszystkimi, ale tekst mi się nie podobał.
W dalszej części snu pojawiły się słowa Kashmir Shaivism, że niby moi rodzice się tym interesowali kiedyś. Pokazano mi na mapie, gdzie się udać w celu praktykowania tego.
Uciekłam z domu, jakaś pani to zauważyła i chciała mi pomóc, ale uciekłam od niej, chociaż tak naprawdę chciałam pomocy, ale nie chciałam tego pokazać. Czułam się taka rozżalona i pęknięta w środku.
Pamiętam też jakąś stołówkę i kradzione płytki łazienkowe.


16 września 2020

Pojechałam autobusem sennym na rozmowę kwalifikacyjną. Czekałam na kanapie, gdy do biura weszła jakaś dziewczyna - kolejna kandydatka.
- Jakie były pytania? - spytała. Zignorowałam ją. Co, głupia jakaś? Przecież widzi, że jeszcze nie nadeszła moja kolej! Gdyby już było po, po co miałabym tu siedzieć?
W końcu przyszła rekruterka i usiadła koło mnie. Zaczęła coś mówić, po czym spojrzała na mnie i umilkła. Zorientowała się, że nie nawiąże ze mną kontaktu. Poddała się. Coś mruknęła do siebie. Szansa na robotę znowu przepadła.
W kolejnym śnie zorganizowano wybory Człowieka Roku. Przyznano nagrody. Jedno z wyższych miejsc zajął ojciec zbierający pieniądze na leczenie chorej córki. Zostałam publicznie pochwalona za posprzątanie sali i przygotowanie jej do uroczystości.
Zjednoczyłam się z żeńskim aspektem swojego "ja". Było dużo tarcia. Doszło do wytrysku, który bardzo mnie ubawił.
Close your eyes and count to 7, when you wake you'll be in heaven.
Znajdź wszystkie posty użytkownika
Odpowiedz cytując ten post


Skocz do:

UA-88656808-1