04-01-2023, 11:26
Wstałem ok. 5 rozbudzałem się 15 min. I to wystarczyło, żeby nie móc zasnąć.
próbowałem na plecach przez ok 40 min, bez skutku.
Nie mogłem zasnąć, wgl. miałem jakieś dreszcze, mam wrażenie, że przy jakiejkolwiek próbie WILDA emocjonuje się po czym ciężko mi zapanować nad ciałem. Miałem lekkie dreszcze - nie z zimna...
I to nawet od razu po wstaniu , bo wiedziałem, że zaraz będę prbował tej metody.
Koniec końców zasnąłem na boku. I teraz najlepsze, podczas zmian pozycji i wybudzenia się robiłem ciągle TR - negatywne.
I w pewnym momencie (wydaje mi się , że tak było! ) kiedy robiłem TR był pozytywny, byłem w swoim pokoju i powiedziałem do siebie , że TR był negatywny a mi się tak wydaje... nawet go chyba powtórzyłem i oddychałem normalnie. Po czym położyłem głowę i zasnąłem... No normalnie nie wiem teraz co to było , czy sen czy serio wstałem i oddychałem nosem bez zatykania go ?
Plusem tego jest to, że bardzo fajnie pamiętam dzisiejsze późne sny. :
Nawet scenki w których zmieniały one swoje lokacje.
Muszę przyznać, że są dość realistyczne i mało było w nich SF dlatego może ciężko je odróżnić od prawdziwego świata
-----
Najważniejsze zadanie na dziś to opanować się i doprowadzić do spokoju swoje ciało i umysł podczas tej ,, głównej ,, próby robienia WILDA po wstaniu o 5:00. Emocje naprawdę utrudniają zasnąć świadomie.
próbowałem na plecach przez ok 40 min, bez skutku.
Nie mogłem zasnąć, wgl. miałem jakieś dreszcze, mam wrażenie, że przy jakiejkolwiek próbie WILDA emocjonuje się po czym ciężko mi zapanować nad ciałem. Miałem lekkie dreszcze - nie z zimna...
I to nawet od razu po wstaniu , bo wiedziałem, że zaraz będę prbował tej metody.
Koniec końców zasnąłem na boku. I teraz najlepsze, podczas zmian pozycji i wybudzenia się robiłem ciągle TR - negatywne.
I w pewnym momencie (wydaje mi się , że tak było! ) kiedy robiłem TR był pozytywny, byłem w swoim pokoju i powiedziałem do siebie , że TR był negatywny a mi się tak wydaje... nawet go chyba powtórzyłem i oddychałem normalnie. Po czym położyłem głowę i zasnąłem... No normalnie nie wiem teraz co to było , czy sen czy serio wstałem i oddychałem nosem bez zatykania go ?
Plusem tego jest to, że bardzo fajnie pamiętam dzisiejsze późne sny. :

Nawet scenki w których zmieniały one swoje lokacje.
Muszę przyznać, że są dość realistyczne i mało było w nich SF dlatego może ciężko je odróżnić od prawdziwego świata
-----
Najważniejsze zadanie na dziś to opanować się i doprowadzić do spokoju swoje ciało i umysł podczas tej ,, głównej ,, próby robienia WILDA po wstaniu o 5:00. Emocje naprawdę utrudniają zasnąć świadomie.





