22-06-2021, 16:16
Gówno warte te sny. Miałem fałszywe przebudzenie w czasie drzemki, takie realistyczne i bardzo namacalne. Wstałem i spojrzałem na zegarek, żeby upewnić się, że nie przespałem zajęć, ale godzina była mało czytelna. Cóż, zrzuciłem to na słońce odbijające się od błyszczącego wyświetlacza. Spojrzałem na godzinę na monitorze - cholera, po 12, byłem już mocno spóźniony. Zerknąłem na lewą stronę ekranu, gdzie oczekiwałem wiadomości od znajomego, ale nie mogłem nic odczytać... bo coś rozbiło ekran? Widać było punkt uderzenia i wzorek wykreowany przez uszkodzoną matrycę. I w momencie kompletnej rezygnacji w przyciemnionym rogu monitora dostrzegłem gifa jakiejś skaczącej małpy czy innego tańczącego psa, który przekonał mnie, że może to jednak sen. W obawie, że faktycznie zaspałem postanowiłem się obudzić.
Po obudzeniu sprawdziłem godzinę, ale było przed budzikiem.





