26-04-2020, 21:23
26 KWIETNIA 2020
Ilość przespanych godzin: 00:30 - 9:00/ 8,5h
Ilość zapamiętanych snów: 2
Technika:
Leżańsko w żabce
Leżałem na podłodze przy wejściu na magazyn w jednej z okolicznych żabek. Opierałem się lekko o koleżankę pianistkę, która mnie obejmowała (nie ukrywam, że było mi przyjemnie). Byłem jakiś jakby senny, lub na jakiś środkach, bo tak po prostu sobie chillowałem. Pocałowaliśmy się raz, chciała więcej, ale mimo mocnej pokusy odmówiłem z pełną świadomością wiedząc, że nie chce stracić teraźniejszej dziewczyny i powinna mnie zostawić. Podniosłem głowę z dołu do góry, a asortyment żabki się opróżnił, na środku było o wiele więcej miejsca niż zazwyczaj, a kafelki świeciły swoim blaskiem.
Jednorożce
Siedziałem skulony na krześle przy boisku sportowym swojej starej szkoły, gdzie zaraz obok mnie siedział były starosta miasta, interpretowałem go na zmianę z Mateuszem Morawieckim. Oglądaliśmy lokalne konne zawody, które były na tyle zmodyfikowane, że przez sportowców były używane piłki niczym w piłce nożnej (nie wiem na czym to polegało). Nudziłem się patrząc. Skręciłem w lewo i przez płot głaskałem białego kucyka, który był dla mnie jednorożcem pomimo braku roga.





