03-04-2020, 22:56
3 KWIETNIA 2020
Ilość przespanych godzin: 00:00 - 09:00/ 9h
Ilość zapamiętanych snów: 1
Technika:
Moja zapomniana koleżanka i dildo
Mój pokój we własnym mieszkaniu przybrał formę bursy tzn. spali i przemieszczali się u mnie ludzie jako lokatorzy. Siedziałem na krześle przy biurku przed laptopem, a po mojej lewej stronie na rozłożonym łóżku leżał mój teraźniejszy wychowawca z koleżanką, również z poprzedniego snu (Nie wiem dlaczego mi się śni, nie mamy kontaktu od 2 lat). Ta dziewczyna leżąc trzymała w prawej ręce realistyczną imitację penisa powoli ją ssąc i liżąc. Na chwilę musiałem ustąpić swoje własne miejsce swojemu nauczycielowi, ponieważ wpadł on na pomysł zamówienia większej ilości takich zabawek dla dziewczyn z klasy na dzień kobiet. Po chwili na moim biurku pojawiło się kolorowe cienkie 20 centymetrowe dildo, a potem następne... Podczas tego, gdy Pan był zajęty ja uważnie przyglądałem się koleżance i temu co robi. Usiadłem na łóżku, znikły z niej ubrania, leżała w czarnej bieliźnie, rozłożyła nogi, instynktownie złapałem za jej część uda i okazała się być bardzo mokra. Cofnąłem dłoń i przeprosiłem ją akcentując, że mam dziewczynę i nie jestem chętny na takie zabawy. Powiedziała, że nic nie szkodzi, ale i tak chciałaby się ze mną zobaczyć mimo kwarantanny i że jeżeli wyjdę z domu, a po chwili wrócę i wyjdę to zakaz się kasuję. Namawiała mnie najpierw na poniedziałek, a potem na środę, odmawiałem. Po moim wychowawcy nie było śladu, ona też się zaczęła najprawdopodobniej zbierać, ja natomiast byłem zajęty ukrywaniem swoich oszczędności w trzech drewnianych pudełkach. Jedno próbowałem umocować pod biurkiem w szafce, drugie wepchać do futerału po saksofonie, a o trzecim miałem tylko świadomość. Przeniosłem się do salonu, gdzie zastałem swojego tatę, wujka i dziadka na wersalce. Rozmawiali o wycieczce z pracy mojego wujka do Zakopanego i o tym, że musi on codziennie i tak wracać na noc do domu. Dyskutowali długo na temat tego, że jeden facet przyjechał do Zakopca tylko na 3h, a po tym czasie zrezygnował ze względu na to, że na stołówce naliczane były opłaty czasowe i nie dało się spokojnie zjeść.





