02-04-2020, 11:36
2 KWIETNIA 2020
Ilość przespanych godzin: 01:00 - 10:00 / 9h
Ilość zapamiętanych snów: 1
Technika:
Magiczne dywany
Grupowo z klasą wybraliśmy się na coroczne warsztaty/festiwal filmowy do jednej z pobliskich szkół. Gdy wchodziłem po schodach zauważyłem moją byłą koleżankę Apolonię, minąłem ją, a następnie szybko się cofnąłem do niej, aby ją uściskać, z tego względu, że bardzo dawno się nie widzieliśmy. Na korytarzu minąłem się z grupką uczniów, jedna dziewczyna wyglądała bardzo charakterystycznie, ponieważ jej twarz układała się w typowy filtr na snapie ze skróconą szczęką i wielkimi oczami. Intuicja podpowiedziała mi, że ona tak po prostu się urodziła. To wydarzenie było mieszaniną różnych klas i szkół, do których uczęszczałem. Po wejściu do jednej z klas (było ciemno, na tyle siedział jeden facet i puszczał z laptopa animacje na rzutniku) zorientowałem się, że to nie moja klasa, chociaż poznałem jednego znajomego Dawida na tyle. Wyszliśmy, a wtedy wszyscy się pojawili się w budynku. Siedziałem na ławce w kolejce i sporo rozmawiałem. Jakieś odważniejsze dziewczyny zaczęły tańczyć na schodach, a te cichsze chodziły piętro niżej i tylko zerkały. Nie wiem skąd, ale pojawiła się w moich dłoniach pusta 5l butla po wodzie z uciętą górą. Postawiłem ją na ziemi i zacząłem uważnie obserwować jak układa się na niej światło, cień, jak prezentuje się walorowo, no i generalnie próbowałem sobie ustawić jakąś kompozycję do narysowania. Z klasy zaczęli wychodzić ludzie, tak jakby już wszystko się skończyło, moi znajomi poszli. Wyszła za to moja nauczycielka malarstwa i spytała się co robię, powiedziała, że powinienem to odłożyć. W zamian za to rozsunęła ławki, na których wcześniej siedzieliśmy i położyła czerwony dywan na żółtym. Zaczęła układać do tego jakąś filozofię i to, że te elementy nie mają walorów artystycznych, tylko magiczne i użytkowe. W duszy się z tego śmiałem i pomyślałem o @Nalewa , że szkoda, że nie mogę tego nagrać, albo on tego zobaczyć, bo byśmy mogli razem się trochę ponabijać.
Muszę dodać, że doświadczyłem solidnego deja vu z tym co się działo, oraz byłem prawie pewien, że taki festiwal odbywa się już 3 rok z rzędu wspominając sobie wymyślone wspomnienia.





