01-12-2018, 17:32
No pewnie, że to nic naturalnego i każdy odczuwałby silny lęk po raz pierwszy w tej sytuacji. Jednak u Ciebie jest to fobia i to moje osobiste zdanie, że w mniejszym stopniu jest ona spowodowana psychologicznymi czynnikami, które wymieniasz, a w głównej mierze przez pierwszy podpunkt - wiarę, że możesz zostać w pustce na zawsze oraz szczególna przykrość tej konsekwencji. Dla Ciebie to symbol piekła, dla kogoś innego pomniejsza tortura. Niemniej każdy by unikał tego stanu gdyby ufał, że może to trwać wiecznie. Zaburzenia poczucia czasu w tym stanie dodatkowo dokładają do ognia.
To już nawykowy lęk i trudno się przekonać do poczucia bezpieczeństwa z taką nadbudową. Nie wiem co poradzić, poza rzeczami, które pewnie już wiesz. Twoja osoba to ciało razem z umysłem, struktura o niejasnych granicach. Sen to tylko stan dysocjacji, w którym poczucie ciała i świadomość tracą między sobą integrację. Ale kiedy jesteś w tej pustce twoje ciało istnieje i czuje samo, łącznie z pozostałymi funkcjami mózgu. To one czuwają nad tym, że sen zawsze się kończy i dochodzi do ponownej integracji.
To już nawykowy lęk i trudno się przekonać do poczucia bezpieczeństwa z taką nadbudową. Nie wiem co poradzić, poza rzeczami, które pewnie już wiesz. Twoja osoba to ciało razem z umysłem, struktura o niejasnych granicach. Sen to tylko stan dysocjacji, w którym poczucie ciała i świadomość tracą między sobą integrację. Ale kiedy jesteś w tej pustce twoje ciało istnieje i czuje samo, łącznie z pozostałymi funkcjami mózgu. To one czuwają nad tym, że sen zawsze się kończy i dochodzi do ponownej integracji.





