26-04-2018, 09:56
25.04
Godziny spania 23-8:30
Dziś w nocy próbowałem WBTB, obudziłem się po ok. 5h, udało się bez budzika, chociaż to przez to, że mam mega katar i jestem przeziębiony. Przebudziłem się koło 4:15, mówię OK, to jest ten czas...TWÓJ czas...posiedziałem trochę w łóżku, umyłem zęby, zrobiłem ciepłe mleko do picia, wracam powtarzając sobie ciągle, że będę miał LD i mając w głowie mały na niego pomysł...
NIC... nie mogę zasnąć, katar przeszkadza jak cholera, robię sobie RT co jakiś czas z myślą, że może jednak to sen...Zmieniłem swoje RT na to z nosem jednak bo tak jakoś ma lepsze opinie i też dlatego, że sprawdzanie godziny na tel jest to coś co robiłem już wcześniej, więc nie jest dedykowane pod LD. Za to nigdy nie sprawdzałem czy mogę oddychać z zatkanym nosem, więc to chyba lepsza miara rzeczywistości...nadal jednak też sprawdzam godzinę...
Rzucam się z boku na bok, jako że zanim zasnę zawsze odprawiam mini rytuał...
Nigdy nie śpię na plecach...Zawsze zaczynam na boku, to na lewym to na prawym i jak czuję, że już czas, to kładę się na brzuch i zasypiam.
Tak właśnie próbowałem robić i nie nadszedł ten "czas" na przekręcenie się na brzuch...więc jedyne co to przez kolejne chyba 3h jedyne w co potrafiłem się wprowadzić to coś pomiędzy snem a jawą...Nie wiem jak to nazwać ale to nie sen. To stan kiedy próbuję zasnąć i mój mózg w głowie już tworzy jakieś historie, ale nadal czuję moje materialne ciało i przewracam się z boku na bok.
Pamiętam 3 sny z dzisiaj jednak wszystkie krótkie i bardzo niewyraźne. Przytaczam tylko dla zasady...
Sen #1
Pływałem w morzu w nocy gdzieś na irlandzkim wybrzeżu przy temperaturze morza może z 4st...Dodam, że nie umiem pływać, ale pływało ze mną też sporo osób.
Sen #2
Najwyraźniejszy...Byłem u mojej ex w Warszawie (ogólnie mieszka w Toruniu) i łapałem muchy w jej łazience (WTF?) gdy zabiłem 5 wyszedłem z łazienki. Miała też rudego kota, który też był trochę pofarbowany na czarno.
Ogólnie w realu też ma kota ale nie o aż takich bujnych kolorach ;p
Sen #3
Sen który miał być LD...przyśnił się nad ranem, ale pamiętam może z jeden kadr...Nawet nie wiem którym bohaterem tego snu byłem. Ale byliśmy w domu u Jamesa Bonda, była nas chyba z piątka. Gdy James poszedł się kąpać, my ukradliśmy mu ręcznik żeby go wk***ić no i chyba się udało bo trzasnął drzwiami i się obudziłem
Ogólnie często śnią mi się moi znajomi więc mam zamiar zrobić sobie tabelkę w excelu żeby notować kto ile razy mi się śnił, kiedy i jeśli sen to podaje to również gdzie to było.
To be continued...
Godziny spania 23-8:30
Dziś w nocy próbowałem WBTB, obudziłem się po ok. 5h, udało się bez budzika, chociaż to przez to, że mam mega katar i jestem przeziębiony. Przebudziłem się koło 4:15, mówię OK, to jest ten czas...TWÓJ czas...posiedziałem trochę w łóżku, umyłem zęby, zrobiłem ciepłe mleko do picia, wracam powtarzając sobie ciągle, że będę miał LD i mając w głowie mały na niego pomysł...
NIC... nie mogę zasnąć, katar przeszkadza jak cholera, robię sobie RT co jakiś czas z myślą, że może jednak to sen...Zmieniłem swoje RT na to z nosem jednak bo tak jakoś ma lepsze opinie i też dlatego, że sprawdzanie godziny na tel jest to coś co robiłem już wcześniej, więc nie jest dedykowane pod LD. Za to nigdy nie sprawdzałem czy mogę oddychać z zatkanym nosem, więc to chyba lepsza miara rzeczywistości...nadal jednak też sprawdzam godzinę...
Rzucam się z boku na bok, jako że zanim zasnę zawsze odprawiam mini rytuał...
Nigdy nie śpię na plecach...Zawsze zaczynam na boku, to na lewym to na prawym i jak czuję, że już czas, to kładę się na brzuch i zasypiam.
Tak właśnie próbowałem robić i nie nadszedł ten "czas" na przekręcenie się na brzuch...więc jedyne co to przez kolejne chyba 3h jedyne w co potrafiłem się wprowadzić to coś pomiędzy snem a jawą...Nie wiem jak to nazwać ale to nie sen. To stan kiedy próbuję zasnąć i mój mózg w głowie już tworzy jakieś historie, ale nadal czuję moje materialne ciało i przewracam się z boku na bok.
Pamiętam 3 sny z dzisiaj jednak wszystkie krótkie i bardzo niewyraźne. Przytaczam tylko dla zasady...
Sen #1
Pływałem w morzu w nocy gdzieś na irlandzkim wybrzeżu przy temperaturze morza może z 4st...Dodam, że nie umiem pływać, ale pływało ze mną też sporo osób.
Sen #2
Najwyraźniejszy...Byłem u mojej ex w Warszawie (ogólnie mieszka w Toruniu) i łapałem muchy w jej łazience (WTF?) gdy zabiłem 5 wyszedłem z łazienki. Miała też rudego kota, który też był trochę pofarbowany na czarno.
Ogólnie w realu też ma kota ale nie o aż takich bujnych kolorach ;p
Sen #3
Sen który miał być LD...przyśnił się nad ranem, ale pamiętam może z jeden kadr...Nawet nie wiem którym bohaterem tego snu byłem. Ale byliśmy w domu u Jamesa Bonda, była nas chyba z piątka. Gdy James poszedł się kąpać, my ukradliśmy mu ręcznik żeby go wk***ić no i chyba się udało bo trzasnął drzwiami i się obudziłem
Ogólnie często śnią mi się moi znajomi więc mam zamiar zrobić sobie tabelkę w excelu żeby notować kto ile razy mi się śnił, kiedy i jeśli sen to podaje to również gdzie to było.
To be continued...





