25-04-2018, 15:00
Dzień 2
Przyciąłem komara w dzień, nie wiem ile spałem dokładnie, ale zapamiętałem sen a chcę to zapisywać na bieżąco...
25/04
Sen #1
Domek gdzieś na wsi, jestem security jakiegoś lokalnego wiejskiego bossa ;) niski drobny jednostrzałowiec w okularkach i wąsiku. Jacyś bezdomni spytali mnie czy mogą u nas spać, choćby w piwnicy, ja się zlitowałem i spytałem bossa, ale on pocisnął po mnie, że w ogóle zawracam mu dupę takimi pytaniami.
Później mieliśmy problem z jakimiś dwoma łebkami. Nie pamiętam dokładnie sytuacji ale wkurzali nas, a potem niby w ranach przeprosin dali flaszkę czegoś jakby denaturatu XD. My zadowoleni, że se chlapniemy. Okazało się, że denaturat jest zatruty a ja wypiłem najwięcej :D Porzygaliśmy się na miętowo, ale szybko przeszło i zaczęliśmy ganiać tych typów z wałkami kuchennymi. Dostali niezły wpier*ol, ale i tak ganialiśmy ich do końca snu. Miałem do wyboru jeszcze inne "bronie" ale jakoś nie mogłem znaleźć nic sensownego.
Przyciąłem komara w dzień, nie wiem ile spałem dokładnie, ale zapamiętałem sen a chcę to zapisywać na bieżąco...
25/04
Sen #1
Domek gdzieś na wsi, jestem security jakiegoś lokalnego wiejskiego bossa ;) niski drobny jednostrzałowiec w okularkach i wąsiku. Jacyś bezdomni spytali mnie czy mogą u nas spać, choćby w piwnicy, ja się zlitowałem i spytałem bossa, ale on pocisnął po mnie, że w ogóle zawracam mu dupę takimi pytaniami.
Później mieliśmy problem z jakimiś dwoma łebkami. Nie pamiętam dokładnie sytuacji ale wkurzali nas, a potem niby w ranach przeprosin dali flaszkę czegoś jakby denaturatu XD. My zadowoleni, że se chlapniemy. Okazało się, że denaturat jest zatruty a ja wypiłem najwięcej :D Porzygaliśmy się na miętowo, ale szybko przeszło i zaczęliśmy ganiać tych typów z wałkami kuchennymi. Dostali niezły wpier*ol, ale i tak ganialiśmy ich do końca snu. Miałem do wyboru jeszcze inne "bronie" ale jakoś nie mogłem znaleźć nic sensownego.





