24-11-2016, 23:28
<<================= 24 Listopada - Wieczór ==================>>
Chyba odzyskałem chęć do prowadzenia tego dziennika,hehe. Wpis ten wrzucam bo zrodziło się świadome cuś w drzemce, ale ni to sen, ni to półsen
(A sen z dzisiejszego poranka post wyżej).Położyłem się na łóżku bez klarownego nastawienia na drzemkę, no ale po czasie bardzo płytko zasnąłem. Akcja zaczęła się w którymś takim półśnie. W niezbyt świadomym stanie, ale z poczuciem ciała, miałem w głowie jakieś wyobrażenia o matematyce. W pewnym momencie wyobrażałem sobie tablicę i pojawił się na niej napisany na zielono sinus kąta fi i po skupieniu na nim uwagi doświadczyłem wibracji. W sumie znany mi z przeszłości motyw - pojawienie się wibracji w czasie półsnu i odruchowe znalezienie ich przyczyny w konkretnym bodźcu z półsnu. Ale tutaj jeśli już by coś miało być, to przejście przez wibracje do snu. No ale nie kojarzę wyraźnego przejścia do snu, czucie rzeczywistego ciała też nie zanikło. W którymś momencie po prostu odczułem swoją obecność w sennym pokoju i próbowałem, nie wiele widząc, się tam poruszać.
Mało skutecznie. Miałem bardzo małą kontrolę. Po dłuższej chwili targania się, odpuściłem i pływałem po pokoju odbijając się od ścian bezwiednie. Za którymś razem będąc obok drzwi udało się je otworzyć i pokierowało mnie już do wyjścia. Tutaj wciąż nie wiele widząc (a jeżeli już to tylko w centrum pola widzenia) i czując oprócz rzeczywistego ciała pokierowałem się przed dom. Później uniosłem do góry i dałem snu prowadzić mnie przed siebie. Po chwili widok zapełnił się niebem, coraz bardziej niebieskim i zacząłem na nim widzieć wyrzeźbione na szaro duże kształty. Znaki zodiaku, litery i inne nieokreślone.
Jeszcze później wyłoniła się cała kraina. Łąka z gdzieniegdzie porozrzucanymi gałęziami. Było coraz jaśniej i bardziej szczegółowo co mnie dziwiło, bo dalej nie widziałem obrazu w całym polu widzenia i czułem ciało rzeczywiste. Gdy szedłem wzdłuż tej łąki co prawda zauważałem szczegóły w postaci tych gałęzi na ziemi, ale znikały one by pojawić się centymetr dalej. Jak ograniczenie renderowania w grze. Zastanawiałem się czy to przez to, że zasugerowałem sobie, że ten sen jest za płytki, żeby ogarnął więcej elementów, czy może rzeczywiście sen potrafi skorzystać z takiej techniki by "wyświetlać" się na miarę aktualnych możliwości. I sen rozpłynął się.
No a może wszystko przez co odczytałem sen jako płytki m.in. niepełne pole widzenie i czucie ciała też było wynikiem sugestii. Ale wątpię. Obudziłem się chyba w podobnym poczuciu ciała, tyle że wróciło czucie nóg do tego

<<================================================>>
let's worship cats





