07-03-2016, 21:58
<<================== 7 Marzec ==================>>
Przedwczoraj miałem sny o wyjątkowej spójności i płynności. Wczoraj już mniej (zapewne z obaw). Dzisiaj też było nieźle, ale trochę zepsułem 
Przyśnił mi się świetny sen, który dobrze pamiętałem po obudzeniu. Rozpamiętywałem go i chciałem zapisać, ale nie starczyło sił, żeby podnieść się z łóżka. No i zaowocowało to tym, że przez następne sny ciągle komuś opowiadałem ten sen, w nawet stabilnej formie, choć zapewne co trochę dochodziły jakieś konfabulacje i treść się zmieniała. W pewnym momencie nawet ogarnąłem, że jeszcze tego nie zapisałem a nie chcę tego snu stracić, no ale uroiłem sobie, że mogę zapisać moje myśli do pliku. Otworzyłem senny notatnik i spisywałem sen. Spisałem jego już połowę, co trochę zapisując (co by nic nie stracić) a na drugim wątku opowiadałem ten sen komuś

Teraz mało co pamiętam

Btw. Teoretyzowałem, że jeśli w trakcie silnych kinestetycznych hipnagog przy WILD'zie, typu latanie po pokoju, odbijanie się od ścian, jeśli ma się gdzieś 'z tyłu głowy' wiedzę, gdzie się w danej chwili te senne ciało znajduje mimo, że przed oczami jest ciemno, to jest to sen o WILD. Ale przedwczoraj miałem taką sytuację i nie wyglądało mi to na sen o WILD. Heh...

<<==============================================>>
let's worship cats





