16-02-2016, 09:41
<<================== 16 Lutego ==================>>
Heh, ciekawe... z przymusowego WBTB ok. 2.30+40 miałem jakiś sen nieświadomy, po części o zasypianiu a po nim seria WILD'ów. Pierwszy był schizowy bowiem ruszyłem ze sporą szybkością po obrębie pokoju, kiedy ni stąd ni zowąd koło twarzy pojawiła mi się jakaś ręka, która drapała mi ząb i mocno napierała go. Domyślałem się, że to halun, więc byłem w miarę spokojny, choć sprawiało to ból i dyskomfort."Obudziłem się" i trochę się wyjaśniło kiedy znajomy powiedział, że indukował mi schizowy WILD. Później leżąc wpadłem w drgania, które były dla mnie zwiastunem, że zaraz uda mi się wyjść. W pewnym momencie pojawiła się obok jakaś projekcja ze złotą radą - otóż jej się udaje wyjść kiedy ustawi sobie jakość na najniższą. Pomyślałem, że jeśli teraz jest git to po zmianie ustawień będzie jeszcze lepiej, no i było. Znowu zacząłem latać po pokoju, aż się ogarnąłem, kiedy byłem pewien, że to już, albo już dawno, sen.
Ustawienia chyba dalej działały, heh. Ale wiedziałem, że jest to do poprawy. Po wstaniu odczułem oprócz słabej jakości (trochę udało mi się ją chwilę później poprawić) pijaczy chód, ale takiego pijaczego chodu dawno nie miałem. Z początku starałem się nie ruszać, średnio mi to wyszło. Po czym ruszyłem przed siebie. I tutaj doczłapałem się korytarza i coś mnie bardzo pozytywnie zaskoczyło. Często przechodzę we śnie przez ten korytarz, ale teraz stał tu obraz. Chciałem mu się przyjrzeć, ale rwący obraz na wszystkie strony mi to utrudniał. Zaraz za obrazem kuchnia - a tam znowu 2 duże obrazy. Utrzymane w prostym, ale ciekawym stylu, raczej na oczy ich nigdy nie widziałem. Rano tamtędy przechodząc pomyślałem, że umiejscowienie obrazów jest w miarę uzasadnione bowiem nie biorąc pod uwagę odległości to tamte 2 obrazy pojawiły się "obok" pierwszego. Perseweracja? Jednak skąd ten pierwszy, nie wiem - może przez to, że cały czas myślałem o obrazie w sensie jakości
Ale sen wolał upchać więcej za jednym skojarzeniem? 
W miarę wytłumaczalne, ale czemu kiedy wyszedłem z domu powitał mnie hektar niezwykle gęsto i równo ułożonego fioletowego wysokiego kwiatu?
Niestety niestabilność wzięła górę, zobaczyłem światło, które okazało się słońcem wpadającym przez okno.To daje wrażenie, że rzeczywiście sen potrafi być czasami bardziej kreatywny i bynajmniej nie jest to nierozerwalnie sprzężone z głębokością. Czy tak rodzą się wizje?

<<==============================================>>
let's worship cats





