25-01-2016, 04:14
<<================== 25 Stycznia ==================>>
Prawdopodobnie głęboki sen o LD/LD z bardzo ciekawym motywem FA.Śniłem w projekcji mieszkania z dzieciństwa (gdzie mieszkałem przez 11 lat). Na lewo od balkonu była wybudowana platforma, gdzie zostały umieszczone moje 2 psy. Platforma nie miała barierek. A psy biegały po platformie. Wobec tego co chwilę, któryś balansował na krawędzi, ale zawsze w ostatnim momencie jakoś z tego wychodził np. podpierał się ogonem. Wyszedłem na zewnątrz, wtedy jeden z psów (młodszy) spadł na dół. Złapałem go. Stwierdziłem, że zrobił to specjalnie bo mnie kocha, wiedział, że go złapię. Ugłaskałem go, po czym pojawił się kot. Albo był już wcześniej. W każdym razie moja uwaga skupiła się na nim i przejaśnił moją świadomość.
Co ważne - w niektórych momentach temu kotu błyskały oczy. Jego oczy przypominały mocne żarówki.
Podejrzewałem, że śnię a sprawdziłem to próbą lotu. Udało się choć było ciężko. Jakość była niezła. Stabilność też. No i nie czułem tych odczuć, które chcą mnie wyciągnąć z LD. Choć może tak było przez brak świadomości. A może przez brak pamięci o tych uczuciach.
Jedyne co teraz pamiętam, że zwiedziłem kawałek wyśnionej lokacji, która jedynie trochę przypominała moje miasto z dzieciństwa. Na ziemi leżały jakieś szkła i w ogóle. Pamiętam, że rozpatrywałem trip jako śmieszny przez tego kota. Po czasie spytałem się niego czy pracuje cały czas (bo tak jakby dawał mi tą świadomość, w ramach swojej pracy). Nie pracował tylko w 1 dzień. Wobec tego zapisałem gdzieś co dotychczas zapamiętałem ze snu i wróciłem do zwiedzania.
Latać było ciężko, dlatego wpadłem na pomysł, że kot zamieni się w orła a ja się go złapię i polecimy nad miastem. Rozśmieszyło mnie to, że zamienił się w orła, ale miał na sobie pampersa zrobionego z reklamówki ze sklepu. LIDL czy cuś
Ubrałem wtedy to wydarzenie w słowa klucze i może dzięki temu to teraz pamiętam.I tutaj ten ciekawy motyw FA.
Obudziłem się w moim pokoju. Jeszcze na chwilę w ramach drzemki wróciłem do tamtego snu, albo i nie. Miałem jakieś hipnagogi oparte na słyszanych bodźcach w tym FA. W każdym razie kiedy już wstałem to rozejrzałem się po pokoju i stwierdziłem, że wydaje się dłuższy. Szukając wyjaśnienia stwierdziłem, że krzesła w szafkach są inaczej rozłożone.
Kręciło się moje myślenie jeszcze w okół godziny bo powinienem wstać i pisać wypracowanie, ale sen to dopisał do jakichś innych zdarzeń. Było po 20. Siostra wyjeżdżała do Niemiec i w ogóle.
Przy drzwiach zawołała mnie mama i powiedziała mi o nowej lampce w korytarzu. Po chwili zastanowienia poprosiłem, żeby ją zapaliła a ja ułożyłem się na łóżku tak jak spałem. Tak jak sądziłem - ta lampka mogła być źródłem tych błysków.
Chwilę później obudziłem się naprawdę i stwierdziłem, że tamten pokój widziałem pierwszy raz na oczy. Ale... miałem cały czas zapalone światło (bo miała to być drzemka). Mocna żarówka nad moją głową.
Jeśli to wszystko przez tą żarówkę to jestem zaskoczony jak sen potrafił sobie to zgrabnie wszystko ułożyć w 2 poziomy

<<==============================================>>
let's worship cats





