07-01-2016, 04:07
<<================== 6 Stycznia ==================>>
Dawno nie zapamiętałem tak dobrze snu 
"A po Juwenaliach bawiliśmy się w kryptologów..."
Przyjechałem na koncert do Katowic. Przywieźli mnie tutaj jacyś obcy ludzie, jakieś małżeństwo. Jechaliśmy mini busem. Pojawiam się w jakimś lokalu. Mało ludzi, wszyscy siedzą przy stolikach. W tle słychać zespół grający lekką muzykę. Sen podpowiada, że to ważne wydarzenie, wobec tego zastanawiam się, gdzie się wszyscy podziali. Za chwilę mam odpowiedź.
Pojawiam się tym razem w warszawie. Odbywa się koncert na otwartym terenie. W zasięgu wzroku masa ludzi, właściwie nie ma miejsca, gdzie ludzi by nie było. "A więc tu są wszyscy". Dowiaduje się, że to są Juwenalia, choć przybyli tu wszyscy, nie tylko studenci. Na scenie był akurat kabaret Ani Mru Mru, ale nie było żadnego skeczu. Marcin Wójcik coś mówił. Okazało się też, że była to końcówka, wobec tego po chwili wracam do domu.
Po powrocie opowiadam tacie gdzie byłem. Krótki dialog. W następnej scenie jestem na FB, w tle piszę z kimś na gg. Zależało mi na obejrzeniu całości tego eventu, więc oglądam go na czyimś wallu, prawdopodobnie moim. Osoba, z którą pisałem, zapowiada mi, że Marcin wspomni o coś o OO BE i NDE. Myślę sobie, że jak rzeczywiście wspomni to zrobię T R bo czasem w moich sn ach gwiazdy mówią o L D
No i nie mówił i nie było T R 
Oglądam. Teraz już razem z CosmicKidem. Z koncertu, zrobili teraz coś w rodzaju targów E-sportowych. Na scenie pojawili się mistrzowie Rocket League (świetnej gry racing/sport MMO, w którą prawie każdego wieczoru zagrywamy się z CosmicKidem). Mistrzami, których stworzył sen, było małżeństwo. Mężczyzna stał po lewej i był znacznie niższy od partnerki. Coś tam powiedzieli, po czym poszli gdzieś grać a my oglądaliśmy ich pojedynek.
Generalnie gra polega na tym, że po boisku jeżdżą auta wyposażone w nitro i odbijają swoją masą trochę większą od nich piłkę, starając się pokierować ją do bramki = > Obrazek z gry
Senna wersja była trochę inna. Każdemu samochodowi towarzyszyło coś w rodzaju Zorda z Power Rangers'ów. Ten pomocnik ewoluował wraz z poziomami gracza, wobec tego w niższych formach mógł być bardziej jak Digimon

Wracając do gry. Oglądaliśmy pojedynek gigantów i z tego co było łatwo zauważyć to zawodnicy potrafili umiejętnie wykorzystywać tego pomocnika. Np. Zawodnik samochodem "wykopał" piłkę z narożnika, zmienił kursor na zorda i kiedy piłka była nad bramką to uderzył w nią stalową ręka i wpadła bramka. Było lekkie "WoW" bo nie mieliśmy takiego skilla

Niedługo później, nie wiedzieć czemu, znów przyjeżdżam w to miejsce, tym razem z Cosmiciem. Tym razem jest dzień, a my chodzimy po obierzach koncertu. Po jakimś czasie, znajdujemy tajemniczą gazetkę. Nie czytaliśmy jej. Po otwarciu znajdujemy tajemniczy przedmiot. Coś w rodzaju spirali pinezek, z czego pinezki były uformowane w różne krótkie cyfry. Spirala zaczynała się od liczby 0 do potęgi 29. Naszło nas olśnienie, że następny krok do rozwiązania zagadki to spojrzeć na 29-tą pinezkę, licząc od tej. No i tak trafiliśmy na koniec, co okazało się według sennej logiki oczywiste. No ale, nic tam nie było. Ot, kawałek metalowego drutu nie różniący się od innych. Wzięliśmy gazetkę razem z tym tajemniczym przedmiotem i poszliśmy dalej.
Po jakimś czasie przypomina nam się o nim i spoglądamy na tą drucianą konstelację jeszcze raz. Znowu to samo, ale przyglądam się trochę dłużej i rozmazany obraz drutu wyostrza się. Po chwili widzimy drucianą rozgwiazdę a po jej lewej stronie dwie blaszki jedna pod drugą. Na górze ciąg porozrzucanych cyfr, a na dole ciąg porozrzucanych liter. Wpada nam myśl, że odkryliśmy coś czego odkrywać nie powinniśmy i jesteśmy zagrożeni. Cosmic wyrywa jedną stronę gazetki i wyrzuca ją. Ja z mojego zamiłowania do przechowywania potencjalnie pożytecznych, a praktycznie bezużytecznych już rzeczy, zatrzymuję gazetkę. Chowam ją do prawej przedniej kieszeni a tajemnicze ustrojstwo do tylnej lewej.
Musimy już wracać i chociaż przywiozło nas tu wspomniane już małżeństwo mini busem, to kierujemy się do auta Cosmica. Jeszcze zanim dotarliśmy to doszły nas słuchy, że władze już szukają zgubionej zabawki i jesteśmy w niebezpieczeństwie. Przyśpieszamy. W końcu docieramy do auta. Wbrew logice kierowca siada z tyłu. Widzimy kierującego się do nas gościa w czarnym garniturze, szykujemy się do reakcji. Tajemnicza persona otwiera tylnie drzwi a Cosmic domyślając się celu tej wizyty szykuje się do powiedzenia, że sam mu to poda. Tutaj nasz chytry plan bo ja mam to tajemnicze ustrojstwo. Myślę sobie, że Cosmic da mi trochę czas i w ten sposób schowam tajemniczą rzecz tam gdzie z pewnością nie będzie szukał. No ale nasz plan się sypnął kiedy gościu wparował do auta i od razu rzucił się z impetem na Cosmica. Czułem mega strach, ale na szczęście w porę się obudziłem.
Śmieszny fail
W następnym śnie przyszedłem do kolegi i instalowaliśmy Gothica II. Przy instalacji otworzyło się okno w którym to już ustawialiśmy parametry gameplayu. Dużo opcji. Rzuciła mi się opcja po lewej. "REM". Myślę sobie, co jest. Wyszło na to, że miałem możliwość ustalenia czy bohater w trakcie snu ma doświadczać fazy REM. "Super, będziemy oglądać jego sny". No to zaznaczam. Wysuwa się, suwak którym mieliśmy określi ile mają trwać jego fazy REM. Dałem na maksa - na 100. Myślę sobie, fajnie, będzie miał dłuższy REM niż ja. W tym splocie podejrzanych wydarzeń myślę sobie, że to może sen. Ale lenistwo wygrało, no bo przecież pewnie nie śpię
Jeszcze obok opcja "czuwanie". Myślę sobie dziwne, bo przecież cały czas w grze czuwa, więc po co ta opcja i w dodatku domyślnie odznaczona 
<<==============================================>>
let's worship cats





