27-12-2015, 00:37
<<================== 26 Grudnia ==================>>
Z DEILD'a wpadłem w całkiem stabilną ładną fazę. Wypróbowałem nowy, wczoraj wyczytany patent. Mianowicie często we śnie ląduje w ciemności mojego domu. Jak wiadomo włączniki świateł nie działają, a ja za ciemnością nie przepadam. Owym patentem na miarę odkrycia Ameryki jest....latarka! Huh, czemu na to wcześniej nie wpadłem. Akurat to było przy okazji mowy o koszmarach, więc w głowie pojawił się pomysł, wykorzystania sytuacji, zamiast ucieczka od niej. Survival Horror w 10D z zombie w moim domu!
Brzmi nieźle. No ale póki co wypróbowałem sam patent z latarką 
No więc wibracje zwlekły mnie z łóżka i skierowałem się do drzwi wyjściowych. Tu przypomniało mi się o latarce. Szukałem jej przy kieszeni, ale nie znalazłem. Na szczęście akurat była obok projekcja siostry. Poprosiłem o latarkę i bez zbędnego czekania ją otrzymałem. Sprawdziłem, działa ładnie, oświeca przejrzyście średni kawałek pola widzenia. Za chwilę pojawiłem się jakieś 500m od domu, na znajomej ścieżce, gdzie otaczał mnie las. Dalej miałem ze sobą latarkę, więc świetnie. Świecę latarką przed siebie, po chwili zacząłem lot w stronę domu cały czas świecąc latarką. Chciałem zwiększyć zasięg latarki, bo przydałby się minimalnie większy, ale nie udało się. W dalszym locie przeszkodziło mi, znajome już uczucie w głowie. Nie wiem czy dopiero teraz się pojawiło, czy wtedy nasiliło, stawiam na to drugie. To jest o tyle głupie, że mam wrażenie że jak odwrócę uwagę od tego uczucia to mnie wyrzuci, a jak się skupiam na nim to jakimś sposobem stabilizuję sen. Niedługo po tym mnie wyrzuciło. Obudziłem się bez ruchu, mimo to nie wróciłem, więc prawdopodobnie koniec fazy.
Heh. Spory czas przed pójściem spać poświęciłem na szukanie i oglądanie występów Dawida Podsiadło w X-factor. Wystąpił on w I edycji (gdzie odpadł w 2 etapie) i w II, gdzie wygrał. Przyśniło mi się, że wystąpił też w III. Było to o tyle dziwne, że po obudzeniu spory czas musiałem mocno argumentować, że nie mógł wystąpić w III edycji, żeby w to nie wierzyć, bo sen pozostawił po mnie uczucie, że rzeczywiście w tej III edycji wystąpił

<<==============================================>>
let's worship cats





