11-10-2015, 19:05
<<================== 11 Października ==================>>
Odświeżę bo licho coś
Wczoraj miałem krótkie skrajnie płytkie LD a dzisiaj sen o LD, so... idziemy po progres 
Pamiętne urywki z wczoraj:
Wylądowałem w FPS'ie w post-apokaliptycznym klimacie. Wyglądałem jak kosmonauta i miałem mały jetpack, którym przemierzałem zniszczone przez apokalipsę miasta i pustkowia. Fallen sam w wielkim post-apokaliptycznym świecie... Tak przynajmniej myślałem. Po jakimś czasie prześmiewczego lotu natrafiłem na małą eskapadę. Ukryłem się w górach i eliminowałem przeciwników moją futurystyczną snajperką, po czym dopomogłem sobie wyrzutnią rakiet

Miałem własną bazę, którą dowodził inteligentny komputerek. Ta sztuczna inteligencja na bieżąco tworzyła dla mnie nowe wersje pewnego urządzenia. Owy sprzęt przypominał zaawansowany i stylowy kalkulator, ale nie pamiętam do czego służył.
Po obudzeniu byłem wkurzony, że taka gra nie istnieje

Pamiętne urywki z dzisiaj:
Sen z postaciami z Dragon Ball'a(ostatnio często u mnie występuje ten motyw, może powinienem zacząć uznawać to za znak senny). Latałem z Vegetą nad obszernym zbiornikiem wodnym. Po drodze mieliśmy okazję obejrzeć z góry pojedynek wormsów, który odbywał się na środku wody
Po tym Vegeta zaprezentował mi technikę teleportacji polegającą na odbiciu się falą uderzeniową od utworzonej przed sobą ściany 3 razy. Po tym znalazłem się wśród reszty. Zaprezentowali mi inną technikę, znacznie prostszą bo polegającą na ruchu środkowego i wskazującego palca (muszę to wypróbować w przyszłym LD
). Ten sposób jednak z tego co zrozumiałem pozwalał na teleportację tylko na krótki dystans. <<==============================================>>
let's worship cats





