04-10-2015, 10:59
<<================== 4 Października ==================>>
Nie dałem rady wstać. Mimo to budziki wybudzały mnie i były chwile przytomności. To zafundowało sen o WILD (jak mniemam). Po wejściu pozytywnie zaskoczyła mnie jakość, która utrzymywała się do końca i świadomość. Chyba później ją straciłem bo prawie nic nie pamiętam.W ostatnim śnie byłem z kimś na jakimś odludnym terenie, może wyspie. Było tu pełno ludzi, ale praktycznie każdy był wrogo nastawiony. Przypominało to trochę serial. Były momenty, gdy ktoś się atakował i kamera ukazywała slow-motion razem z rentgenem kości. Pamiętnym momentem było kiedy uciekający koleś dostał kamykiem w nogę z potężną prędkością, co aż spowodowało rozkruszenie kości i jego upadek. Wszystko ukazane w stylowym rentgenie i slow-motion

Jakiś czas później znaleźliśmy między łąką a lasem skupisko grzybków halucynogennych. Okazało się, że bierze je połowa wyspy

<<==============================================>>
let's worship cats





