28-09-2015, 05:47
<<================== 28 Września ==================>>
Mały sukces w kategorii zasypiania. Poprzedni dzień spałem do 15 (9,10 h)(pod koniec 20 drzemek po 7 minut
). Jako, że wstawałem na następny dzień o wpół do 4 i musiałem być wyspany, poszedłem spać po 21 i zasnąłem w mniej niż pół godziny. Zająłem się luźnymi, mało zajmującymi abstrakcjami i obrazami. Pomocne okazały się zatyczki do uszu, co by mnie odgłosy z domu nie ocudziły. Obudziłem się kilka razy, wiadomo, ale zasypiałem z powrotem szybko. Opanowałem zasypianie bez senności 
Ostatni sen był świetny. Wraz z rodzeństwem trafiłem do gry która polegała głównie na wzlatywaniu w górę na duże wysokości i spadaniu z impetem w dół. Przy czym były też momenty nurkowania w wodzie

<<==============================================>>
let's worship cats





