24-08-2015, 22:53
<<================== 24 Sierpnia ==================>>
Wrzucę coś, co by dziennik nie zasechł 
Charakter dzisiejszych snów bardzo mi się podobał, niestety za małą uwagę przykładam do snów po obudzeniu. Bardzo często mam tak, że za dnia, żałuję że snu nie zapisałem, albo nie rozpamiętywałem bo po obudzeniu nie wydawał mi się taki ciekawy.
Do tego myślę, że wystarczy jakieś większe skupienie na LD po obudzeniu, kiedy dosypiam, albo jakaś prosta technika, żeby znacząco zwiększyć liczbę uświadomień. Niestety mój umysł po obudzeniu to jakaś jedna wielka konfabulacja
Czasem nie mogę się nadziwić po wstaniu, co miałem w głowie po obudzeniu 
Dzisiaj sporo snów o LD o ciekawych charakterze (trochę inne podejście do projekcji), z czego najbliżej LD (a może to był LD) było to:
Byłem sam w nieznanym mi, małym zaciemnionym pomieszczeniu. Przechodziłem obok wielkiego lustra. Moje odbicie było spóźnione i to wystarczyło mi, żeby się uświadomić. Upewniłem się TR'em i wyszedłem stamtąd. Znalazłem się w wąskim korytarzu. Wokół mnie pełno drzwi. Poszedłem przed siebie i otworzyłem drzwi. W środku mały, skromnie wystrojony pokój z kanapą a na kanapie siedziała dziewczyna. Od razu zaczęła coś mówić, wstała i otworzyła drzwi do pokoju obok. W środku siedział po lewo jakiś chłopak. Kompletnie nie pamiętam teraz tematu wykładu, ale w tamtym momencie kusiło mnie tam zostać i posłuchać co ma do powiedzenia bo brzmiało to ciekawe. Wiedziałem jednak, że nie skończy się to dobrze dla mojej świadomości i wyszedłem z stamtąd. Poszedłem do drzwi po drugiej stronie. Chwilę później się obudziłem.
<<==============================================>>
let's worship cats





