12-07-2015, 17:56
<<================== 12 Lipca ==================>>
Miły powrót do gimnazjum w pierwszych dwóch snach. Ale lekcje zajęły mało czasu. Sen był o ucieczkach <haha> W pierwszym śnie byłem na lekcji fizyki, z której to się dowiedziałem, że byłem z fizyki najlepszy w klasie a zapomniałem wzoru na moc. Nauczycielka zmęczona nami kazała nam wyjść i tak przedwcześnie skończyliśmy.W następnym śnie dorwałem w ręce coś co wyglądało jak trochę większe tamagotchi i miało dobrą kolorową grafikę. Było tam pełno gier i cały sen spędziłem na obczajaniu tych gier, ale nigdy nie zajmowało to całego pola widzenia. Mimo to trudno się uświadomić w takich warunkach

Następne sny to już istne oderwanie od rzeczywistości. Raz byłem chyba córką w jakiejś sennej rodzinie. Raz dzieckiem w rodzinie Vegety z Dragon Balla.
Ostania scena mnie rozbawiła. Vegeta właśnie się obudził i opowiadał niepocieszony swój sen. "Śniło mi się, że spotkałem się razem z Goku i Kaio z największymi wojownikami ze świata. Okazało się, że moje ataki są najmniej typowymi Januszami wśród ataków". Jego dzieci zaczęły się śmiać <haha>
<<==============================================>>
let's worship cats





