08-07-2015, 17:53
<<================== 8 Lipca ==================>>
3 udane TR'y o ile się nie mylę, większość sny o LD. Przesadziłem ze spaniem i mało pamiętam.Obudziłem się po jakichś 5h, pamiętałem 1 sen. Teraz go nie pamiętam.
W późniejszym śnie śniło mi się walnięte szkolne przedstawienie. Pod koniec snu kiedy miałem chwilę spokoju i z wątpliwości zrobiłem TR. Ale teraz nie wiem czemu zależało mi, żeby zobaczyć jak potoczy się dalej akcja. Może działo się coś ciekawego. Niedługo później się obudziłem.
W innym śnie szedłem sobie na pociąg, ale drogę utrudniał ruch i roboty drogowe. Tory były w złym stanie, wszędzie były dziury. Ludzie z odległych miejscowości mieli o to zażalenia. Gdy już stałem i czekałem na peronie, zrobiłem TR i poleciałem przed siebie. Wylądowałem w jakimś mieście. To było jeszcze świadome, może później by też było gdyby nie projekcje. Jedna projekcja aż na mnie naskoczyła i uniemożliwiała mi kontrolę przy tym żaląc się na problemy swojego ludu. Chciałem z nim porozmawiać, ale on dalej się żalił. No cóż. Widząc, że teraz nie mam nawet siły polecieć stamtąd, postanowiłem im pomóc i w ten sposób się ich pozbyć.
Widziałem fragment miasta, obejmujący dwie dzielnice mieszkalny. Po lewej normalne bloki, będące dzielnicą bogatych a po lewej, trochę oddalona, dzielnica biednych składająca się z uboższych domków. Na swoim terenie mieli tylko drewnianą budę dla psa, też od nich oddaloną. Jeden z nich tłumaczył mi o co chodzi. Nie wiem do końca co im przeszkadzało. Siłą woli sprawiłem, że na wolnym terenie obok nich zaczęły wyrastać bloki mieszkalne. Było słychać, że są zadowoleni, więc kontynuowałem. Nie zdążyłem skończyć zadania.
Dziwny sen po jakichś 10h snu. Najnormalniejszy element snu nieświadomego to gra w piłkarzyki (takie na sprężynkach) z rodzeństwem. Czasami piłka wylatywała za boisko i łapał ją ktoś kąpiący się w basenie przed nami. Wtedy piłka była normalnej wielkości, gra nie miała raczej stabilnych rozmiarów. Stopniowo zacząłem się "uświadamiać". W pewnym momencie chciałem projekcjom udowodnić, że to sen, chyba dlatego bo się naśmiewali, nie pamiętam. Udało mi się to poprzez wprawienie fal wody w ruch muzyki rockowej, która grała w tle. Po tym wyszedłem z budynku. Znalazłem się w mieście.
Najciekawsze z tego snu o LD było przyczepienie się do latającego samochodu (wyczarowałem sobie takie trzymajki na dachu), kiedy ten z dużą szybkością wzlatywał nad bloki. Zawsze przed nami pojawiał się blok wyższy od poprzedniego przez co wznieśliśmy się na sporą wysokość.
Jak już byłem na ziemi, w pewnym momencie myślałem, że widzę gościa z zagranicy, który słynie z tego, że pomaga ludziom odnośnie LD, kiedy ktoś zapyta go na ulicy. Gościu gadał po angielsku. Byłem świadkiem kiedy młody chłopak mówił mu, że ma problem z WBTB. Fajnie mu ten gościu to wytłumaczył, ale tylko moment wstania. Po tym sobie poszedł. Widziałem, że ma sporo znajomych bo co trochę się z kimś witał. Pomyliłem też grupkę projekcji z moim znajomymi. Ogółem sporej długości był ten sen o LD, ale większość pozapominałem.
EDIT:
Przypomniał mi się sen przed pierwszą pobudką. Razem z bratem byliśmy u babci. Miał tutaj przybyć jakiś gościu a brat miał z nim walczyć. A później mieli przybyć następni. Nie chciałem, żeby brat narażał życie, ale mówił, że nie da się nic z tym zrobić. Pytałem czy nie może nam ktoś pomóc, powiedział, że żeby ktoś nam pomógł nasz serwer musiałby być na pierwszym miejscu europejskich serwerów, żeby inni mogli dołączyć ._. A to niemożliwe, bo przeszkadzają inne serwery. Byłem w tym śnie mniejszy, ale powiedziałem, że pomogę ile będę mógł.
<<==============================================>>
let's worship cats





