20-06-2015, 11:38
Cytat:PS Ninetales to nazwa pokemona, ewolucji VulpixaHaha, Może na nim twórcy Naruto sie wzorowali
No ten pokemon chodził mi po głowie, ale był chyba jeszcze taki biały (albo mi sie zdaje)
To ten bardziej. <<================== 20 Czerwca ==================>>
No niee.... Śnie ty trollu... 
Zostałem sam w domu i w pewnym momencie w domu pojawił się biały wilk. Chciałem go zabić, ale coś poszło nie tak. Jednak udało mi się zamknąć go w pokoju rodziców. Wraca tata i mówię mu, że w pokoju jest wilk, którego trzeba zabić, ale jest mało agresywny. Tata mówi, że nie ma problemu a tym dowiaduje się, że pszczoła użądliła go w oko i widziałem jak jego gałka oczna na przemian maleje i powiększa się.
Tata przez długi czasu ulepił mi ze śniegu... broń... przynajmniej tym miało to być. Mówię, że przecież to nie zadziała, ale tata mówi, że wystarczy. Wchodzimy do pokoju, przytrzymuje wilka. Tata mówi, żebym użył ulepionej przez niego broni. Robię to, ale tak jak się spodziewałem, nic to nie daje.. A więc mój plan B, duszę go, tak jak próbowałem zrobić to wcześniej. Trwa to długo, bałem się, że wilk mnie pogryzie, ale udało się... W momencie jego ostatnich chwil życia słyszymy coś z dworu.. NAPADŁ NAS REKIN!
Co? Wilka jeszcze zrozumiem, ale kur** rekin? To musi być sen. Stoję przed oknem i widzę rodzinę gdzieś biegnącą, ale mam wywalone. Znowu nie robię jednak TR. Widocznie wolę mieć 90% pewności niż go wykonywać... to źle : | Ostatecznym TR jest u mnie próba lotu. Wylatuję na drogę, żeby ustabilizować świadomość. Jest wieczór, , zima a w tle słyszę... orkiestrę, szczególnie instrumenty dęte. Ładnie grają. Staję, muzyka zaczyna być pełniejsza a obraz nabrał pełni. Przez dosłownie sekundę doświadczałem perfekcyjnego obrazu i dźwięku (o te ostatnie nawet mi ciężej), ale... Budzę się. Wkurzony wstaję i wbijam na kompa, napisać na forum. I co? Budzę się znowu... kur** xD
Ale jest. Sekunda, ale jest. W końcu lepsza jakość.
Wcześniej miałem sen, w którym byłem przekonany, że przed wakacjami pracowałem ze szwagrem w zakładzie. Nie mogłem jednak dozbierać faktów, kiedy skończyłem pracę i czemu i czym dojeżdżaliśmy.
<<==============================================>>
let's worship cats






