19-06-2015, 12:26
<<================== 19 Czerwca ==================>>
Mimo niedoboru i krótkiego snu dzisiaj (5h), zapamiętałem ostatni sen i przypomniałem sobie coś z poprzedniego.Oglądanie wczoraj przed snem SpeedStackowców na YT, przyczyniło się do takiego snu. Oglądałem rekordzistów w CS'a. Przynajmniej rzekomo, bo z CS'em nie miało to nic wspólnego. Mapką był jakiś domek. Grał jeden gościu i krótko po rozpoczęciu gry wyskakiwało na niego 3 zawodników a on w kilka sekund wszystkich eliminował. Ścigali sie kto wykona zadanie szybciej.
Potem fabuła się zmieniła. Pojawiłem się ja, przynajmniej częściowo. Wylądowałem w podobnym domku i... obserwowałem jak po domu grasują sobie przeróżne duchy. W pewnym momencie podszedłem do ducha jakiejś babci a ta zechciała ze mną zagrać w chowanego. Sen przybrał postać minigierki, w której klikałem na meble, żeby zobaczyć czy nie pod jakimś... psa. Znalazłem go szybko, wtedy pojawiła się jego żona (już któryś raz sen personifikuje zwierzęta), wyglądająca przez swoje kilka ogonów trochę jak pokemon.
Krótko po obudzeniu przypomniałem sobie motyw z poprzedniego snu. Czułem, że jakbym spędził więcej czasu na przypominanie sobie to udało by się przypomnieć więcej (a ciekawe, bo rzadko to zdaje test), ale musiałem już wstawać.
Pamiętam tylko, że sen był o jeżdżeniu pociągiem, wypełniony konfabulacjami. Już któryś raz śnię sen o jeżdżeniu pociągiem, w bardzo dziwnym klimacie, może nawet niektóre były podobne do tego z dzisiaj.
Cechą charakterystyczną jest jazda w obie strony po kilka razy, tak jak było chyba i dzisiaj.
<<==============================================>>
let's worship cats





