18-06-2015, 18:50
<<================== 18 Czerwca ==================>>
Budzik obudziłem mnie po 3h, ale cholernie nie chciało mi sie wstawać. Po rozkminach "iść na pierwszą lekcje czy nie" i przegranej walce z drzemkami, zasnąłem. Na szczęście obudziłem się po godzinie tak że zdążyłem na drugą lekcje. W tej drzemce miałem sobie taki sen.Takie trochę FA bo wstałem i znalazłem się w szkole. Lekcja się zgadzała, a nawet klasa i nauczycielka. I tak zobaczyłem co jest na tej lekcji i stwierdziłem, że niepotrzebnie tu jestem. Wyrwałem się z lekcji jeszcze przed sprawdzeniem obecności.
Ale zaraz pojawiam się na innej lekcji. Nieznajoma klasa z widokiem na moje miasto z dzieciństwa i geografia, której od 2 lat nie mam. Jednocześnie na tej lekcji jestem i mnie nie ma, a raczej byłem i myślałem, że poszedłem, ale wciąż tam byłem...
Siedzę w pierwszym rzędzie i dziwię się kiedy nauczycielka podaje mi sprawdzian, przecież mnie tu nie ma. Ze sprawdzianu wyczytałem 2 pytania: Kto wymyślił religię i tutaj odpowiedź w pytaniu - RELIGiusz ._. A drugie pytanie: Kto następny wymyślił religię - DOKTORung ._. ._.
Przeglądam sprawdzian i widzę, że jest wypisany, uznaje że o dziwo ja to napisałem, chociaż mnie nie było...
Zdezorientowany wybiegam na balkon, który jest po lewej stronie. Zastanawiam się czy zrobić TR, ale i bez tego wierzę, że to sen na tyle, żeby skoczyć. Ląduje miękko na ziemi. Latam po mieście i próbuje zrobić z podłoża membrany, które grają w rytm muzyki, która gra mi w tle.
<<==============================================>>
let's worship cats





