06-06-2015, 06:27
<<================== 6 Czerwca ==================>>
Wczoraj nie spałem a wieczorem położyłem się na drzemke i spałem jakieś 12h. Obudziłem się z ładnego spontana 
Przez dłuższą część snu rozchodziło się o GTA:SA i jakieś patche. Później siedziałem w pokoju i rozmawiałem z siostrą. Przewinęło się trochę tematów, ale fabuła nie zmieniała się. Gadaliśmy o dentyście (bo coś mi się w śnie stało z zębem) kiedy zobaczyliśmy za oknem przechodzące obok domu animowane czaple. Zwróciłem na nie uwage siostry i powiedziałem, że ich ruchy głowy przypominają te z bajki (nw o jaką bajkę teraz mogło chodzić). Odpowiedziała, że to chyba naprawdę sen. Już chyba wcześniej o tym rozmawialiśmy, ale TR mi nie wyszedł. Zastanawiałem się jeszcze kogo to sen, mój czy siostry, ale projekcja mnie naprowadziła. Z wątpliwą nadzieją zrobiłem TR ponownie, pozytywny. Podziękowałem projekcji mając jednak już na uwadze, że to projekcja. Wyszedłem z domu normalną drogą, po drodze mijając kuchnie, w której część mebli miała dziwny kolor, zastanawiałem się z jakiego to okresu, ale nic nie wymyśliłem. Wyszedłem na dwór. Czułem autentyczny chłód, chyba po raz pierwszy
Próbowałem przez chwilę poprawić jeszcze zmysły, ale nie wyszło.Poleciałem i za chwilę byłem już w jakimś obcym mieście. Było pochmurno (i zimno). Po drodze próbowałem pobawić się mocą, ale nie wyszło. Miasto do którego trafiłem było wypełnione starymi budynkami z cegły (w większości ciemny brąz, gdzieniegdzie jasna), ale były nawet ładne. Pomyślałem, że może w kościele obok, którego właśnie przelatuje, będzie coś ciekawego. Nic ciekawego nie było, nawet nie było elementów typowych dla kościoła, ale co mnie zdziwiło to, że po drugiej stronie było jasno. Wyleciałem po drugiej stronie, wleciałem na wieżę i spytałem projekcji czemu tu świeci słońce a tam jest pochmurno, nie wiedzieli. Wleciałem na jeszcze wyższą więżę gdzie stała projekcja kolegi z klasy i zleciałem na dół. I tak poleciałem sobie z powrotem do domu. Chyba nie wiedziałem po co, to wziąłem sobie jakieś stojące na półce słodycze na droge.... Obraz mi zgasł i myślałem, że się obudziłem. W rzekomym FA, wziąłem te słodycze, które teraz były dwoma pączkowymi pulpetami. Chwilę później się obudziłem.
<<==============================================>>
let's worship cats





