26-05-2015, 12:35
<<================== 26 Maja ==================>>
Straszna noc... obudziłem się po ~2,5h i przeleżałem spory czas w majakach gorączkowych.Majak bardzo upierdliwy, odwołujący się do ostatnich wydarzeń. Uroiłem sobie, że kłócę się z grupka o teoretyczne założenia snu i LD. Było to bardzo męczące psychicznie bo moje myśli były w kawałkach a ja ciągle próbowałem je zebrać i powiedzieć im coś sensownego. Najpierw ogarnąłem, że część tego co się dzieje to majak, a później że reszta też. Ale i tak nie wiele to dało.
Tak się zastanawiam. Mam wrażenie, że odkąd interesuje się LD to majaki przy gorączce są częstsze i bardziej upierdliwe. Nie mogę sobie przypomnieć majaku przed rozpoczęciem LD. Może chodzi o to, że nie zasypiam tak szybko jak kiedyś.
Druga kwestia. Ostatnio spotkałem się z przypadkiem, gdzie ktoś jednej nocy w gorączce miał kilka snów po sobie, z tą samą fabułą. Majaki mają w sposobności nie uciekać tak łatwo. Ostatnim razem po jakimś czasie majaczenia, wstałem i poszedłem do WC. Gdy położyłem się z powrotem majaki wróciły z tą samą fabułą. Jest to jakoś ze sobą powiązane?
<<==============================================>>
let's worship cats





