27-04-2015, 12:50
<<================== 27 Kwietnia ==================>>
Powtórka z rozrywki. Tym razem obudziłem się po 6h. Pół godziny rozbudzania. Senność była mniejsza, ale tak jak wczoraj leżałem i po czasie wpadałem w wibracje. Mam tylko problem z rozróżnieniem snów od półsnów i hipnagogii i nie wiem, przy czym następowały te wibracje.Przy zasypianiu wpadłem w jakiś sen i obudziłem się z zamkniętymi oczami. Kontynuowałem leżenie i po dłuższym czasie widzę siebie jak latam nad korytarzem obcej szkoły. Zrozumiałem, że zaraz będzie sen. W tym momencie właściwie mogłem zaindukować sen z każdego obrazu. Były 2 próby, jedna po drugiej. Wybudzałem się po chwili.
Po długim czasie na koniec innego snu (albo półsnu). Uznałem akcję za półsen i wyskoczyłem polatać. Wyłapałem granicę wybudzenia i wtedy ERWILD'em wyciągnąłem się do snu o podobnej płytkości. Po chwili gdy zrobiłem zdecydowany ruch, wybudziłem się.
Dezorientują mnie takie sytuacje. Może to po prostu tak płytkie sny, że wibracje mogą nastąpić jeszcze przed ich zakończeniem co sprawia wrażenie, że to hipnagogia/półsen.
<<==============================================>>
let's worship cats





