25-04-2015, 19:33
<<================== 25 Kwietnia ==================>>
Chyba rekordowa liczba derealizacji bez TR i bez uświadomienia. W prawie każdym śnie, zwykle pod koniec, łapała mnie myśl "może to sen". Wtedy z brakiem wiary się nad tym pobieżnie zastanawiałem i zwykle stwierdzałem, że to nie sen, po czym się budziłem... Jestem pewien, że sny nie były perfekcyjnej jakości. Z jednej strony fajnie, bo takie sytuacje dają nauczkę na przyszłość, ale z drugiej mam wrażenie, że doświadczam takich sytuacji bo ich oczekuję. Dziwię się, że w takiej płytkości nie dziwią mnie chociażby obce lokacje. Tak jakby to nie było pod moją kontrolą.Końcówka snu. Ze snu wynikało, że właśnie wstałem. Wyszedłem na podwórko (wszystko w konfabulacjach, jedynie postacie się zgadzały) i zobaczyłem wypełniony bagażnik auta a przy nim tate. Przypomniałem sobie, że dzisiaj wyjeżdża. Pożegnałem go odczuwając przy tym wyraźne takie uczucie, kiedy ktoś z rodziny musi wracać do domu. Wpadła mi myśl "a może to sen", jednak nic mnie nie przekonało. Dźwięk był aż za dobitny bo odbijał mi się w głowie.
Obudził mnie budzik, wziąłem leki, zjadłem coś i wróciłem do spania (po 5h snu). Myślałem, że będę miał bezsenność, więc nie nastawiłem się na oczekiwanie LD, ale jak się okazało zasnąłem dość szybko.
Pod koniec następnego snu rzekomo się uświadomiłem. Latałem i czułem przeszywającą płytkość, jakbym półśnił.
W którymś śnie z kolei zrobiłem TR. W pierwszej chwili uczucie wciąganego powietrza jak przy katarze nie dało mi pewności, ale skupiłem się, zastanowiłem i zrozumiałem, że wynik jest pozytywny. Byłem u babci, poszedłem na dwór... tarzać się z lwem na podwórku ._. Po tym zastanowiłem się nad jakością. Dziwne bo wzrok i czucie było ok, ale i tak czułem płaskość. Miałem wrażenie, że to przez przytępiony słuch.
W innym śnie rozmawiałem z Yotuberem, który ostatnio narobił trochę szumu Vlog'iem o LD (LINK) i na spokojnie i rzetelnie tłumaczyłem mu jak zje**ł.
Odpowiadałem komuś na FB na pytanie o TR. Potem wstałem i poczułem fajną derealizację. Stwierdziłem, że fajnie, bo to na pewno nie jest sen.
Byłem z dwójką znajomych w sklepie. Jeden ze znajomych nieśmiało robił zakupy. Piwo, wódka, fajki. Przed wybudzeniem pomyślałem, że może to sen. I już miałem robić TR, ale... sen gwałtownie zmienił fabułę. Nowa fabuła była powiązana z TR, ale już nie ja robiłem ten TR...
<<==============================================>>
let's worship cats





