16-04-2015, 08:20
<<================== 16 Kwietnia ==================>>
Niecałe 3h snu, ale miałem dość realne FA. Obudziłem się w śnie ok. 7:30. Na 8:20 mieliśmy z siostrą pociąg na koncert. Miejscowość była położona daleko od nas. Szykowałem się, wszystko było normalnie. Jedyny senny motyw wystąpił kiedy siostra poleciła mi nakleić na buty "węgielek". Była to naklejka która naklejało się na but, na parę h, aby zapobiec przykremu zapachowi. Wydało mi się to bzdurne. Otworzyłem szafkę w poszukiwaniu owego specyfiku. Pół szafki było przepełnione paczkami wyglądającymi jak zamrożone warzywa. Okazało się, że to własnie to, co jeszcze bardziej mnie zniechęciło. W ostatnich chwilach, sen zbliżał się ku LD, kiedy myślałem czemu siostra nie pomyśli, że to może być sen. Ze snu gwałtownie wyrwał mnie budzik. Lekkie zdziwienie. Myślałem, że już dawno wstałem.
Nadmiernie kombinuje z nastawieniem, wystarczy sama czysta ciekawość. oczekiwanie na sen. Domniemam, że moje okresy powodzenia (noce z wysoka pamięcią snów, przepełnione motywami LD, gdzie z każda nocą świadomość wzrastała) kończyły się, kiedy ciekawość zastępowała obawa, że świadomość się pogorszy, w ten sposób te okresy nie trwały dłużej niż tydzień. Ostatni taki zaczął się przed sylwestrem , zainicjowany przez świetny sen czujny.
Właściwie dochodzę do tego twierdzenia (jak i wielu) po raz któryś, ale teraz chyba lepiej to zrozumiałem.
<<==============================================>>
let's worship cats





