18-03-2015, 16:31
<<================== 18 Marzec ==================>>
Chcąc sprawdzić jak zaowocuje drzemka bez niedoboru snu, pospałem kilka godzin. Albo wczorajsze 9h snu to za mało, żeby zlikwidować niedobór, albo mój bio-zegar jest tak walnięty, że w porze wieczornej ostro pogłębia sen, bo jak po godzinie obudził mnie budzik to zawisłem w półśnie i budzik dzwonił jeszcze 10 min zanim ogarnąłem, że to on dzwoni
Drzemka zaowocowała pierwszą od dłuższego czasu bezsennością.Coś na pograniczu snu frustracyjnego. Siedziałem w klasie na niemieckim, miała być kartkówka. Gdy zaczęła się lekcja nauczycielka nie ogłosiła kartkówki, ale to nie znaczyło, że jej nie będzie. Przebywaliśmy w niepewności przez całą lekcję. Nie wiedząc czy kartkówka się odbędzie uczyliśmy się i przygotowywaliśmy plany awaryjne. Kolega obok nakłaniał mnie, żebym otworzył na telefonie stronę internetową z materiałem i dał na środek, nie byłem co do tego pomysłu przekonany. Później trochę się uczyliśmy. To nie był niemiecki. Uczyliśmy się jakichś abstrakcji motoryzacyjnych. Nie mogłem rano odeprzeć wrażenia, że albo coś o tych samochodach mi się śniło wcześniej, albo rozegrała się jakaś akcja podczas rzekomej nauki.
Gdy do klasy wszedł nauczyciel, żeby pogadać z nauczycielką, sytuacja trochę się uspokoiła. W pewnym momencie usłyszałem ciche wołanie mojego imienia. Obejrzałem się i po prawej zobaczyłem kolegę z podstawówki (aczkolwiek nie tak dawno widziałem jego profil na FB). Chciał ze mną pogadać. Wyszliśmy z klasy, znaleźliśmy się przed moim domem.
<<==============================================>>
let's worship cats





