16-03-2015, 17:16
<<================== 16 Marzec ==================>>
1,5h do budzika budzę się w nietragicznym stanie, wyłączam budzik i śpie następną godzine. Budzę się jeszcze bardziej wyspany, rozbudziłem się kminami wstawać czy nie. Ostatecznie próbowałem zasnąć.Z początku wizualizacja, a raczej tak mi się wydawało. Dopiero teraz ogarnąłem, że to tylko mi się zdaje, że ja to wizualizuję. Później wtrąciło się do tego półsnu/hipnagogii więcej spontaniczności. W pewnym momencie odczułem wibracje. Świadomość była jeszcze w miarę, więc od razu ogarnąłem, co się dzieje.
Jestem w moim pokoju, idę do przodu mozolnie. Chcąc się ustabilizować łapię za krzesło, poczułem ręce na krześle, więc mimowolnie na nie patrzę... "WTF?! Gdzie moje ręce?!". Zamiast rąk miałem coś na kształt zmielonych detali mojej szafki i czarnego plecaka o nią opartą. Wpatrywałem się w te kształty jeszcze chwilę próbując je rozkodować po czym się obudziłem.
A mógłby być dobry LD. Następnym razem w ogóle nie będę się ruszał po WILD'zie.
<<==============================================>>
let's worship cats





