11-03-2015, 15:44
<<================== 11 Marzec ==================>>
Znowu za długi czas aktywności po drzemce. Jak dobrze myślę, to powinienem pójść spać najpóźniej po pierwszym nawrocie senności. Spałem 4h, obudził mnie dopiero budzik. Pamiętałem kilka urywkówTo był chyba jakiś serial. Oglądałem Goku w walce z jakimś zwierzęciem (lub czymś w podobie). Niespodziewanie stworzenie urosło to kuriozalnego rozmiaru. Goku prędko zaczął uciekać, ale zwierze zdążyło go złapać i było nieciekawie. Górna część stroju wojownika była rozszarpana, było widać czerwoną linię po prawej części podbrzusza, jakby szyta. Goku wyczuł pod tym zebraną krew i chciał to jakoś wykorzystać do walki. Nim zdążył dostał następne baty od przeciwnika i większość krwi spod rany ubyło. Ale nie całej. Leżąc na ziemi wpadł, ku zaskoczeniu widzów (czyli mnie i kogoś jeszcze), na genialny pomysł jakim jest bohaterskie rozerwanie rany i wydobycie ostatniej krwi. Pod wyciągniętą ręką stworzył przezroczysto-białą mini barierę. Krew przepłynęła przez ową barierę i zamieniła się w małe kulki energii. W tym momencie odcinek się najwyraźniej skończył. Dyskutowaliśmy jeszcze chwilę na jego temat.
Przed samym budzikiem miałem sen o czytaniu odpowiedzi prywatnej Incestusa. Była to odpowiedź na jedno z ostatnich pytań zadanych przeze mnie na jawie. Odpowiedź zawierała płynne i dość logiczne przejście z konkretów do krótkiej wzmianki o "jeżykach nad stawem"

Ku mojemu zdziwieniu odpowiedź trzymała poziom nie tylko w logice, ale i walorach estetycznych (pisane na pewno lepiej niż mój dziennik
). Ponadto jestem przekonany, że to co czytałem odzwierciedlał widziany tekst. <<==============================================>>
let's worship cats





